Na przestrzeni lat PGE Narodowy, największy obiekt sportowy i rozrywkowy w Polsce, był miejscem różnych zdarzeń wymagających interwencji służb ratunkowych, w tym pożarowych. Poniższa artykuł przedstawia najważniejsze incydenty związane z ogniem oraz zakłóceniami, które miały miejsce na tym warszawskim stadionie.
Pożar namiotu podczas "Zimowego Narodowego"
Jedno z poważniejszych zdarzeń pożarowych miało miejsce podczas trwania popularnej imprezy "Zimowy Narodowy", kiedy to doszło do pożaru namiotu na płycie stadionu.
Przebieg zdarzenia i akcja gaśnicza
Zgłoszenie o pożarze na terenie stadionu wpłynęło do straży pożarnej w piątek, o godzinie 3:24 nad ranem, choć inne źródła podają, że strażacy otrzymali je około godziny 4:00. Na miejscu od razu zjawiła się straż pożarna, przy akcji pracowały cztery zastępy strażaków.

Palił się namiot o wymiarach 10 na 5 metrów, rozstawiony na lodowisku. Namiot ten doszczętnie spłonął. Akcja gaśnicza została zakończona po niespełna dwóch godzinach, a strażacy skutecznie opanowali sytuację.
Przyczyny i skutki
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, o których mówi Małgorzata Wersocka, powodem pożaru był piecyk, który znajdował się w środku namiotu gastronomicznego. Ogień uszkodził również jedną z reklam oraz fragment osłony lodowiska. Najważniejsze jest to, że w pożarze nikt nie został poszkodowany. Policja obecnie wyjaśnia okoliczności zdarzenia, a na razie nie wiadomo, co było ostateczną przyczyną wybuchu pożaru.
NAJWIĘKSZY POŻAR DEKADY W POLSCE I KATASTROFA LOTNICZA (CO SIĘ STAŁO?)
Bezpieczeństwo i dalsze funkcjonowanie
Katarzyna Tyska, rzecznik Zimowego Narodowego, poinformowała, że pożar został natychmiast zauważony przez ochronę stadionu, wdrożono procedury bezpieczeństwa i powiadomiono właściwe służby. Dzięki szybkiej reakcji Straży Pożarnej namiot ugaszono. W komunikacie na stronie www.zimowynarodowy.pl podkreślono, że priorytetem podczas pracy nad wszystkimi projektami odbywającymi się na PGE Narodowym, w tym przygotowywania Zimowego Miasteczka, jest bezpieczeństwo zarówno gości, jak i partnerów.
Dzięki dbałości o wszystkie atesty oraz materiały najwyższej jakości, pożar nie rozprzestrzenił się. Rzeczniczka dodała, że na stadionie trwają "intensywne prace, mające na celu ponownego otworzenia lodowiska", wyrażając nadzieję, że wszystko uda się posprzątać jeszcze w piątek, tak aby Zimowy Narodowy mógł ruszyć bez problemów. "Wszystko wskazuje na to, że się uda" - stwierdziła. Organizatorzy zapewnili, że dołożą wszelkich starań, aby goście Zimowego Narodowego mogli jak najszybciej ponownie korzystać z atrakcji.
Incydent z pirotechniką podczas Finału Pucharu Polski
PGE Narodowy był również świadkiem incydentów związanych z użyciem pirotechniki, które prowadziły do zakłóceń w przebiegu imprez masowych i uszkodzeń infrastruktury.
Zakłócenie meczu i uszkodzenia
Podczas finału Pucharu Polski na PGE Narodowym kibice "raz jeszcze się nie popisali" przez nadmierną ilość pirotechniki. Z tego powodu arbiter Piotr Lasyk już na początku drugiej części gry musiał przy stanie 2:0 przerwać spotkanie. Kamery zarejestrowały płonący dach obiektu. Uszkodzeniu uległy także telebimy i konstrukcja stadionu. PZPN wyraził obawę, że "jeżeli te strzały doleciałyby do kibiców Legii, to mówilibyśmy o zagrożeniu życia".

Reakcja służb i władz piłkarskich
Po meczu interweniowała straż pożarna. Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) zapowiedział, że zawiadomi prokuraturę o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa, ponieważ "kibice Arki zaczęli strzelać z nie wiadomo czego".