W ostatnich dniach Piaseczno stało się miejscem dwóch odrębnych, ale równie niepokojących wydarzeń. Jedno z nich dotyczy podpalenia piwnicy, w wyniku którego poszkodowany poniósł znaczne straty materialne, a sprawcy grozi długoletnie więzienie. Drugie, znacznie poważniejsze, wiąże się ze skandalem w szeregach policji, gdzie jeden z dowódców został zatrzymany pod zarzutem wykorzystania seksualnego podwładnej. Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie stanowczo odcina się od tej ostatniej sprawy, podkreślając, że zatrzymany funkcjonariusz nie pełnił służby w ich jednostce.
Podpalenie piwnicy przy ulicy Urbanistów
W jednym z incydentów, 45-letni Mariusz M. został zatrzymany przez piaseczyńskich policjantów w związku z podpaleniem piwnicy przy ulicy Urbanistów. Zdarzenie miało miejsce wieczorem, gdy dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o pożarze. Dzięki szybkiej reakcji służb ratowniczych udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia, jednak straty oszacowano na około 15 000 złotych.
Policjanci, którzy natychmiast udali się na miejsce zdarzenia, dzięki dobremu rozpoznaniu środowiska i zeznaniom świadków, szybko ustalili potencjalnego sprawcę. Wszelkie dowody wskazywały na 45-letniego Mariusza M. Mężczyzna prawdopodobnie usłyszy zarzut stworzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia znacznych rozmiarów, za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Skandal w Komendzie Stołecznej Policji: Zarzuty wykorzystania seksualnego
Równolegle do sprawy podpalenia, media obiegła informacja o skandalu w Komendzie Stołecznej Policji. Dotyczy ona zatrzymania jednego z dowódców, który miał wykorzystać seksualnie nowoprzyjętą policjantkę na terenie warszawskiego oddziału prewencji policji. Według doniesień, zdarzenie miało miejsce w sobotę, a podejrzany funkcjonariusz miał być pod wpływem alkoholu.
Podejrzanym jest dowódca jednego z oddziałów prewencji policji w stopniu komisarza. W poniedziałek wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne, a także zastosowano trzymiesięczny areszt. Poszkodowana policjantka została objęta pomocą psychologiczną.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnił, że tego typu przypadki będą "wypalane rozgrzanym żelazem" i zapowiedział dalsze postępowania sprawdzające, w tym dotyczące spożywania alkoholu na służbie. Minister podkreślił, że funkcjonariusz został zatrzymany niecałe 12 godzin po zdarzeniu.

Stanowcze zaprzeczenia Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie
Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie stanowczo zaprzecza jakimkolwiek powiązaniom tej sprawy z ich jednostką. W oficjalnym komunikacie, opublikowanym przez Komendę Stołeczną Policji, podkreślono, że zatrzymany funkcjonariusz "nie pełni i nigdy nie pełnił służby w naszej jednostce, a sprawa nie ma z nią żadnego związku".
Policjanci z Piaseczna wyrazili swoje oburzenie bezprawnym wykorzystywaniem wizerunku piaseczyńskich policjantów, którzy nie mają związku z tą sprawą. Podkreślono, że takie działania podważają dobre imię funkcjonariuszy i mogą skutkować konsekwencjami prawnymi. KPP Piaseczno deklaruje brak zgody na hejt, pomówienia i dezinformację dotyczącą ich jednostki.
"Informacje łączące zatrzymanego policjanta z Komendą Powiatową Policji w Piasecznie są nieprawdziwe" - zaznaczono w oświadczeniu. Policjanci dodali, że dla osób popełniających przestępstwa nie ma miejsca w formacji i każdy funkcjonariusz, który łamie prawo, musi liczyć się z konsekwencjami. W jednostce "nie ma i nie będzie naszego przyzwolenia na przestępcze działania jakiegokolwiek funkcjonariusza".
Postępowania i kontrole
O zdarzeniu w oddziale prewencji w Piasecznie niezwłocznie powiadomione zostało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokurator Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Postępowanie sprawdzające prowadzi także inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA.
W placówce zarządzono kontrolę w zakresie sprawowania nadzoru i adaptacji zawodowej nowych policjantów. Komendant Stołeczny Policji polecił również zapewnienie wszelkiego możliwego wsparcia, w tym opieki psychologicznej, policjantce, która ma status osoby pokrzywdzonej.
Skandal w policji: narkotyki wracały na rynek prosto z komendy
Inne incydenty związane z podpaleniami w powiecie piaseczyńskim
Warto zaznaczyć, że nie są to jedyne incydenty związane z podpaleniami w powiecie piaseczyńskim w ostatnim czasie. Policjanci z Konstancina-Jeziorny zatrzymali dwóch dwudziestolatków podejrzewanych o podpalenie cennego obszaru przyrodniczego. Mimo apeli i surowej odpowiedzialności karnej, nadal znajdują się osoby, które bezmyślnie dokonują podpaleń, narażając przy tym życie i zdrowie innych osób oraz niszcząc środowisko. W tym przypadku spłonęło ponad pół hektara łąk.
Inny przypadek dotyczy zatrzymania 46-latka podejrzanego o podpalenie domu letniskowego w Zalesiu Górnym. Mężczyzna wzbudził podejrzenia policjantów swoim zainteresowaniem akcją ratowniczą. Po wylegitymowaniu nie chciał podać swoich danych, próbował się oddalić, jednak funkcjonariusze uniemożliwili mu to. Dalsze czynności doprowadziły do jego przyznania się do winy.
Warto również wspomnieć o bohaterskim czynie policjanta z Piaseczna, asp. Pawła Hejduka, który uratował 81-latka z płonącego domu. Policjant, jadąc na służbę, zauważył gęsty dym i usłyszał wołanie o pomoc. Szybko wyważył furtkę i ewakuował starszego mężczyznę z balkonu, ratując mu życie i dom przed całkowitym spaleniem.

tags: #piaseczno #podpalenie #komedy