Plac Zawiszy w Warszawie to strategiczny punkt na mapie stolicy, znany jako ważny węzeł komunikacyjny. Przez lata był świadkiem wielu wydarzeń, zarówno tych związanych z codziennym życiem miasta, jak i dramatycznych momentów, które zapisały się w jego historii. Poniżej przedstawiamy przegląd znaczących zdarzeń, w tym pożaru synagogi i głośnego morderstwa, które miały miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie lub na samym placu.

Położenie i Kontekst Historyczny Placu Zawiszy
Plac Zawiszy jest kluczowym punktem, łączącym takie ulice jak Grójecka i Aleje Jerozolimskie, a także będącym w bliskim sąsiedztwie słynnych Filtrów Warszawskich. Z perspektywy lotu ptaka, widoczny jest jako centralny element tej części Ochoty. Na początku 1918 roku na Ochocie mieszkało 2745 Żydów, którzy stanowili 20,3% jej mieszkańców, co świadczy o bogatej historii i różnorodności kulturowej dzielnicy.

Tragiczny Pożar Synagogi przy Ulicy Grójeckiej 7 (1936)
Jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii okolic Placu Zawiszy był pożar, który nocą 27 listopada 1936 roku strawił synagogę, mieszczącą się w drewnianym budynku przy ul. Grójeckiej 7. Żywioł zniszczył dwa zwoje Tory. 1 grudnia tłumny kondukt odprowadził je na żydowską nekropolię przy ul. Okopowej. Zostały tam pochowane - w dwóch glinianych naczyniach - w honorowym miejscu: obok grobowca cadyka ze Strykowa.

Historia Synagogi
Synagoga przy Grójeckiej 7 powstała prawdopodobnie w 1888 roku. Modliła się w niej około setka okolicznych mieszkańców. Spis bóżnic i domów modlitwy przygotowany przez Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w 1926 r. wymieniał jeszcze trzy zidentyfikowane przez władze adresy przy ul. Grójeckiej. Lokację synagogi przy ul. Grójeckiej 7 potwierdza m.in. Plan m. st. Warszawy współautorstwa Wacznadzego i Dawida.

Zabójstwo na Przystanku Tramwajowym na Placu Zawiszy (2006)
Plac Zawiszy był również miejscem zbrodni, która wstrząsnęła mieszkańcami Warszawy. Policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji po latach wrócili do śledztwa w sprawie z 30 maja 2006 roku. Tego dnia na przystanku tramwajowym na placu Zawiszy w Warszawie rozegrał się dramat. Nieznany wówczas sprawca nożem zaatakował 26-latka. Tuż przed tym zdarzeniem mężczyźni pokłócili się w tramwaju, nie znali się wcześniej. Na przystanku sprawca wyjął nóż i zaatakował 26-latka. Ciosy zadane przez napastnika okazały się śmiertelne; 26-latek zmarł na miejscu, a napastnik uciekł.
„Szkatuła” na wolności, a świadek koronny „Hanior” za kratkami. Raport kryminalny kwietnia
Przełom w Śledztwie
Rozpoczęto śledztwo, ale przez długi czas nie udało się ustalić, kim jest sprawca zabójstwa - jak informuje Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji. Dopiero po dziewięciu latach działania operacyjne warszawskich śledczych doprowadziły ich do rozwikłania zagadki. Wytypowali potencjalnego sprawcę, którym okazał się 38-letni obecnie Konrad S. Mężczyzna przyznał się do zbrodni.
Kryminalna Przeszłość Sprawcy
To nie jedyne ciężkie przestępstwo na koncie Konrada S. 38-latek siedzi obecnie w więzieniu, gdzie odbywa karę dożywocia za inne zabójstwo oraz usiłowanie dokonania kolejnego takiego czynu. Konrad S. trafił do aresztu w 2007 roku, również za zabójstwo z użyciem noża. Został zatrzymany tuż po tym, jak zadał innemu mężczyźnie kilka ran ciętych i kilkanaście kłutych; pokrzywdzony również zmarł na miejscu. Rok wcześniej Konrad S. zaatakował nożem kolejnego mężczyznę. Tym razem jego ofiara doznała poważnych obrażeń, ale przeżyła, stąd zarzut usiłowania zabójstwa. Jak ustalono nieoficjalnie, tuż przed zatrzymaniem Konrad S. był bezdomnym.