Pożar kamienicy w Nowym Tomyślu: szczegółowa relacja z akcji ratowniczo-gaśniczej

25 marca 2026 roku o godzinie 10:43 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu wpłynęło zgłoszenie o pożarze. Wydarzenie to było początkiem skomplikowanej akcji ratowniczo-gaśniczej, która objęła szereg działań mających na celu ratowanie życia, mienia oraz opanowanie ognia.

Przebieg akcji ratowniczo-gaśniczej

Po przybyciu pierwszych zastępów straży pożarnej na miejsce zdarzenia, strażacy zastali rozwinięty pożar w budynku wielorodzinnym. Sytuacja była bardzo poważna: klatka schodowa objęta była pożarem, podobnie jak mieszkanie na parterze budynku oraz mieszkanie na trzeciej kondygnacji obiektu.

drabina mechaniczna straży pożarnej podczas akcji gaśniczej w Nowym Tomyślu

Ewakuacja poszkodowanych

Szczególnie dramatyczna była sytuacja na trzeciej kondygnacji, gdzie w oknie, z którego wydobywały się kłęby gęstego, czarnego dymu, znajdowała się kobieta. Strażacy natychmiast użyli drabiny mechanicznej, aby sprowadzić 19-latkę na ziemię. Kobieta przekazała ratownikom informację, że w mieszkaniu mogą przebywać jeszcze jej brat i ojciec. Strażacy natychmiast przystąpili do przeszukania budynku w celu ewakuacji ewentualnych osób.

Okazało się, że brat i ojciec 19-latki zdążyli opuścić mieszkanie, wyskakując z okien od strony podwórza. Łącznie z budynku ewakuowano siedem osób: wspomnianą wcześniej czwórkę oraz trzy osoby z mieszkania na drugiej kondygnacji. Mieszkanie to, choć znajdowało się blisko strefy pożaru, zostało przez ogień "ominięte". Trzy osoby i trzy psy z tego lokalu zostały ewakuowane przez strażaków klatką schodową, gdy tylko sytuacja na niej stała się na tyle bezpieczna.

Zaangażowane siły i środki

Do działań zadysponowano znaczną liczbę jednostek straży pożarnej. Na miejscu pracowały dwa zastępy ratowniczo-gaśnicze i drabina mechaniczna oraz samochód rozpoznawczo-ratowniczy z JRG Nowy Tomyśl. Wsparcie zapewniły dwa zastępy z OSP Boruja Kościelna oraz zastęp z OSP Bukowiec. W późniejszym czasie dołączono kolejny zastęp z JRG Nowy Tomyśl z przyczepką ze specjalistycznym namiotem pneumatycznym, po jednym zastępie gaśniczym z OSP Jastrzębsko Stare i OSP Wytomyśl oraz samochód kwatermistrzowski z OSP Bukowiec, wyposażony w mobilną sprężarkę i zapas napełnionych butli z powietrzem. Dodatkowo na miejsce skierowano drabinę mechaniczną z JRG Grodzisk Wlkp. Obecny był również samochód rozpoznawczo-ratowniczy z JRG Nowy Tomyśl oraz grupa operacyjna Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

strażacy używają kamery termowizyjnej do sprawdzania pogorzeliska

Działaniami dowodzili zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu oraz dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nowym Tomyślu.

Działania gaśnicze i zabezpieczające

Strażacy podali jedyny prąd wody w obronie przyległej hali produkcyjnej oraz dwa prądy wody w natarciu na palący się filtr odciągowy, w tym jeden prąd z drabiny mechanicznej. Po opanowaniu płomieni w filtrze, podano prąd piany ciężkiej z drabiny mechanicznej do jego wnętrza. W przypadku pożaru lasu w miejscowości Szarki, działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i podaniu 6 prądów wody w natarciu na palące się poszycie leśne i drzewostan sosnowy oraz 2 prądów wody w obronie.

Działania strażaków przy pożarze kamienicy były bardzo trudne, co wynikało ze zwartej zabudowy, wieku budynku i zastosowanych w nim rozwiązań konstrukcyjnych. Aby dotrzeć do zarzewi ognia, konieczne było wykonanie otworów w dachu budynku na powierzchni około 60 m².

Pożar w jednym z mieszkań na os Północ w Nowym Tomyślu Akcja Straży Pożarnej

Po ugaszeniu ognia przeprowadzono dokładne dogaszanie pogorzeliska oraz sprawdzono obiekt i budynki przyległe za pomocą kamery termowizyjnej i miernika wielogazowego. Po wykluczeniu wszelkich zagrożeń akcja została zakończona po ponad ośmiu godzinach.

Następstwa pożaru i działania pomocowe

Ustalanie przyczyn i szacowanie strat

Po zakończeniu działań strażaków, na miejscu pracowali policjanci dochodzeniowo-śledczy wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa i dowódcą JRG w celu ustalenia okoliczności powstania pożaru. Prawdopodobną przyczyną jego powstania był żar wydostający się z popielnika pieca kaflowego znajdującego się w mieszkaniu na parterze. Dochody w sprawie ustalenia dokładnych okoliczności prowadzi Prokuratura Rejonowa w Nowym Tomyślu.

Straty wstępnie oszacowano na około 2 mln 200 tys. zł. Uratowane mienie, głównie budynek przylegający bezpośrednio do płonącej kamienicy, wyceniono na około 2,5 mln zł. Budynki te tworzyły kształt litery "L".

Wsparcie dla poszkodowanych

Na miejscu zdarzenia obecne były dwa Zespoły Ratownictwa Medycznego. Jedna osoba, 54-latek, z poważnymi poparzeniami dróg oddechowych i obrażeniami wewnętrznymi, w ciężkim stanie została przetransportowana do Szpitala Powiatowego w Nowym Tomyślu. Pozostałe osoby, w tym 54-letnia lokatorka mieszkania na parterze, doznały głównie poparzeń i zatrucia dymami pożarowymi, ale ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

W ogrzewanym pneumatycznym namiocie schronienie znaleźli poszkodowani i ewakuowani mieszkańcy oraz strażacy, którzy mogli tam odpocząć. Urząd Miejski w Nowym Tomyślu poinformował o zebraniu Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, podczas którego omawiano i planowano działania mające na celu zabezpieczenie podstawowych potrzeb socjalnych i bytowych dla 14 osób, które straciły mieszkania i dobytek. W zebraniu uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, ośrodków pomocy społecznej oraz zarządcy budynków.

Na miejscu akcji obecne były także pogotowie gazowe i energetyczne, prezes Przedsiębiorstwa Usługowego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Nowym Tomyślu oraz inspektor ds. zarządzania kryzysowego w Urzędzie Miejskim. Ruch drogowy na placu Chopina został czasowo wstrzymany przez policjantów, którzy również zabezpieczali teren zdarzenia.

tags: #pnt #info #wytomysl #pozar