Podpalenia aut w Tomaszowie: Kronika ostatnich zdarzeń i interwencji Policji

W ostatnich latach tereny Tomaszowa Mazowieckiego i Tomaszowa Lubelskiego stały się miejscem kilku poważnych incydentów związanych z podpaleniami pojazdów. Dzięki skutecznej pracy policji, często wspieranej przez miejskie systemy monitoringu, udało się zidentyfikować i zatrzymać sprawców tych przestępstw. Poniżej przedstawiamy szczegóły wybranych zdarzeń, które miały miejsce w regionie.

Zapalony samochód na parkingu strzeżonym, w tle policyjny radiowóz

Podpalenie samochodu na parkingu strzeżonym w Tomaszowie Lubelskim

Na jednym z parkingów strzeżonych w Tomaszowie Lubelskim, gdzie przechowywane są m.in. samochody zabezpieczone przez policję, wybuchł pożar. Policjanci zatrzymali 26-latka, który na tym parkingu podpalił swój samochód.

Stojący przy ul. Chopina Passat stanął w ogniu około godziny 1.30 w nocy. Auto spłonęło doszczętnie, a nadpaleniu uległy również dwa inne samochody. Łączne straty oszacowano na 9 tysięcy złotych. Funkcjonariusze użyli policyjnego psa, który podjął trop i doprowadził ich do sprawcy podpalenia. Mężczyzna był całkowicie zaskoczony, a na widok policjantów podjął próbę ucieczki, lecz po chwili został zatrzymany.

Sprawcą okazał się 26-letni Marcin J., mieszkaniec gminy Adamów, który był właścicielem spalonego pojazdu. Policjanci ustalili, że Volkswagen Passat był wcześniej zabezpieczony przez funkcjonariuszy, ponieważ właściciel kierował nim w stanie nietrzeźwości. Podczas zatrzymania mężczyzna był pijany, mając blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Był już wcześniej notowany za kradzież paliwa ze stacji benzynowych. Na razie nie wiadomo, dlaczego postanowił spalić swój samochód. Za zniszczenie mienia grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Pożar pojazdu w Tomaszowie Mazowieckim: Zatrzymanie sprawcy dzięki monitoringowi

Kolejny raz współpraca tomaszowskich policjantów z operatorami Centrum Monitoringu Miejskiego doprowadziła do szybkiego zatrzymania sprawcy przestępstwa. Tuż po północy 29 lipca 2025 roku, oficer dyżurny tomaszowskiej jednostki Policji otrzymał zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego o pożarze pojazdu w rejonie lokalu gastronomicznego przy ulicy Świętego Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. Na miejsce zadysponowane zostały jednostki straży pożarnej oraz policyjne patrole.

Bezpośrednio po wydaniu dyspozycji, dyżurny nawiązał kontakt z operatorami Centrum Monitoringu Miejskiego w Tomaszowie Mazowieckim, prosząc o weryfikację zapisów z kamer monitoringu w obrębie zaistniałego pożaru, w celu ustalenia przyczyn jego powstania. Operatorzy szybko zweryfikowali na nagraniach, że w okolicy wystąpienia pożaru kilkukrotnie przemieszczał się mężczyzna ubrany na czarno z torbą foliową w ręku. Wytypowaną osobę, operatorzy kamer wypatrzyli chwilę później na ulicy Grunwaldzkiej w Tomaszowie, gdzie został skierowany policyjny patrol.

Już po chwili policjanci wylegitymowali 28-letniego tomaszowianina, który nie potrafił odpowiedzieć co robi w miejscu podjętej wobec niego interwencji. Mężczyzna był nerwowy i nie potrafił odpowiedzieć również, co ma w torbie. Zaczął wymachiwać rękoma w stronę policjantów. Mundurowi wyczuli od mężczyzny woń alkoholu, założyli mu kajdanki i przeszukali. W torbie miał on alkohol, zapalniczkę, nóż oraz kartusz gazowy. Przyznał się do podpalenia pojazdu, informując jednocześnie, że zanim to zrobił, schronił się w jego wnętrzu przed deszczem.

Badanie wykazało, iż w chwili zatrzymania miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Straty spowodowane doszczętnym spaleniem pojazdu, we wnętrzu którego znajdował się dowód rejestracyjny, oszacowano na kwotę 8 500 złotych. Mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut, za który grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. To kolejny przykład udanej i nieocenionej współpracy Centrum Monitoringu Miejskiego z tomaszowską Policją, na rzecz szeroko pojętego bezpieczeństwa.

Schemat przedstawiający działanie monitoringu miejskiego i współpracę służb

Odwet i podpalenie auta w centrum Tomaszowa Mazowieckiego

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy podpalili samochód zaparkowany w centrum Tomaszowa Mazowieckiego. Do zdarzenia doszło w nocy z 10 na 11 czerwca. Tomaszowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że na jednym z parkingów przyblokowych w centrum miasta płonie samochód.

„Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, analizowali monitoring miejski, przesłuchiwali świadków” - informuje oficer prasowy Komendy Policji w Tomaszowie. „Po kilku godzinach kryminalni namierzyli i zatrzymali podejrzewanych.” Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów umyślnego uszkodzenia mienia dwóm 25-letnim mieszkańcom Tomaszowa Mazowieckiego.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyźni w ramach odwetu za trwający konflikt ze swoją znajomą wybili tylną szybę w jej samochodzie i wrzucili do niego butelkę z benzyną. Następnie podpalili łatwopalny środek i doprowadzili do pożaru auta, po czym uciekli z miejsca zdarzenia. Po kilkunastu godzinach zostali namierzeni przez tomaszowskich kryminalnych. Obaj 25-latkowie mieli już konflikty z prawem. Pokrzywdzona wyceniła wartość strat na 5000 złotych.

Policyjni technicy zbierający dowody z miejsca podpalenia samochodu

Pożar z udziałem pojazdów w miejscowości Tomaszów (powiat opatowski)

W miejscowości Tomaszów (powiat opatowski) wybuchł pożar budynku gospodarczego. Wewnątrz części objętej ogniem znajdował się samochód ciężarowy i samochód osobowy oraz wózek widłowy. „Te rzeczy, podobnie jak sprzęt warsztatowy, opony i koła uległy spaleniu” - mówi komendant powiatowy PSP w Opatowie, Sylwester Kochanowicz.

Część budynku, w kształcie litery „L”, uległa spaleniu, a dach zawalił się do środka. Pozostałą część tego budynku udało się uratować. Strażacy dokonali pewnych prac rozbiórkowych, aby ustalić, że w środku nikogo z ludzi nie ma. Pożar został ugaszony i nie ma osób poszkodowanych. Podejrzenie butli z acetylenem w miejscu objętym pożarem nie potwierdziło się. Na miejscu działało w sumie 14 zastępów straży pożarnej.

Prawne konsekwencje i najczęstsze przyczyny podpaleń

W Polsce przyczyny pożarów ustalają organy ścigania (policja, prokuratura) i sądy w ramach postępowań przygotowawczych i sądowych, często z pomocą biegłych sądowych z zakresu pożarnictwa. Państwowa Straż Pożarna wstępnie określa przyczynę podczas akcji, ale ostateczną, prawnie wiążącą decyzję podejmują organy ścigania, opierając się na ekspertyzach biegłych, aby ustalić odpowiedzialność cywilną i karną.

Najczęstsze przyczyny pożarów to: nieprawidłowa eksploatacja urządzeń grzewczych (np. pieców, kominów), wady i niewłaściwe użytkowanie instalacji oraz urządzeń elektrycznych, nieostrożność osób dorosłych (niedopałki papierosów, pozostawione gotowanie), a także podpalenia (zwłaszcza wypalanie traw) oraz nieprawidłowa eksploatacja pojazdów i przechowywanie łatwopalnych substancji.

Według art. 163 par. 1 Kodeksu karnego za sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru, grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10. Sprawca podpalenia może także odpowiadać za zniszczenie cudzej rzeczy, co reguluje art. 288 Kodeksu karnego, przewidujący karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat za zniszczenie lub uszkodzenie mienia.

tags: #podpalenie #aut #w #tomaszowie