W Łodzi regularnie dochodzi do różnego rodzaju incydentów pożarowych, w tym podpaleń, które często stwarzają zagrożenie dla życia i mienia mieszkańców. Poniżej przedstawiamy przegląd wybranych zdarzeń, które miały miejsce w różnych częściach miasta, od indywidualnych aktów podpaleń po tragiczne serie pożarów i akcje ratunkowe służb.
Podpalenie w kamienicy przy ulicy Kilińskiego

25 sierpnia, około godziny 1:30, straż pożarna i policja zostały powiadomione o pożarze przy ulicy Kilińskiego w Łodzi. Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze od razu rozpoznali woń benzyny, co wzbudziło podejrzenie, że ogień mógł zostać podłożony celowo. Ustalono, że najbardziej spalone było wejście do jednego z niezamieszkanych lokali.
Ogień zauważyła czujna mieszkanka budynku, która swoim krzykiem zaalarmowała sąsiadów. Kobieta zeznała także, że widziała mężczyznę zbiegającego po schodach, który następnie wybiegł z budynku. Chwilę później mężczyzna ten z powrotem pojawił się na podwórzu kamienicy, co potwierdziło przypuszczenia lokatorki, że to jego widziała wcześniej.
Gdy policjanci uświadomili 27-latkowi, o co jest podejrzewany, zaczął zachowywać się bardzo agresywnie, nie reagował na polecenia i stawiał opór. Mężczyzna miał w organizmie 2 promile alkoholu. 27-latek, który był już wcześniej notowany przez policję, usłyszał zarzuty w związku z podpaleniem.
Seria tragicznych podpaleń w centrum Łodzi (2007-2008)

W latach 2007-2008 Łódź zmagała się z serią podpaleń w kamienicach przy ulicach Wschodniej i Pomorskiej w samym centrum miasta. Według prokuratury, Damian K. w tym czasie dokonał co najmniej 10 podpaleń. Najbardziej tragiczny w skutkach pożar wybuchł 22 grudnia 2007 roku w kamienicy przy ul. Wschodniej 18.
Według śledczych, sprawca nad ranem podłożył ogień na drewnianej klatce schodowej i na poddaszu czteropiętrowej kamienicy. W pożarze zginęły trzy osoby - dwie kobiety i mężczyzna - mieszkające na poddaszu. Dwie kolejne osoby zatruły się dymem, a wielu lokatorów straciło dach nad głową.
W grudniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał mężczyznę na 14 lat więzienia, uznając, że nie ma wątpliwości, iż jest on sprawcą wszystkich podpaleń. W ocenie sądu, Damian K. miał w nieznacznym stopniu ograniczoną poczytalność i był świadomy, że zabija ludzi, choć tego nie chciał. Sąd odwoławczy uchylił część wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi, dotyczącą zarzutu zabójstwa trzech osób i wymierzenia kary 14 lat więzienia. Utrzymał jednak w mocy pozostałą część zaskarżonego przez obie strony wyroku i za pozostałe przestępstwa wymierzył Damianowi K. karę czterech lat więzienia.
Seria pożarów lasu w Kłodnicy. Policja nie wyklucza celowego podpalenia
Groźny pożar w kamienicy przy ulicy Legionów
19 marca doszło do groźnego pożaru w mieszkaniu w kamienicy przy ulicy Legionów w okolicy Gdańskiej, w pobliżu placu Wolności. Ogień pojawił się w mieszkaniu na trzecim piętrze kamienicy około godziny 9:30. Na miejscu zdarzenia pracuje około 50 strażaków, a także policja oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Jak wynika z informacji przekazanych przez asp. Kamilę Sowińską z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, służby zostały wezwane na ul. Legionów w godzinach porannych z powodu silnego zadymienia w kamienicy. Policjanci z wydziału patrolowo-wywiadowczego dotarli na miejsce jako pierwsi. Po otrzymaniu informacji, że na trzecim piętrze może znajdować się mężczyzna, policjantka wbiegła do środka budynku i odnalazła 79-latka osuwającego się na podłogę. Sprowadziła go piętro niżej, a następnie wraz z drugim policjantem wróciła, by sprawdzić, czy w budynku nie ma innych osób potrzebujących pomocy. Niestety, w wyniku podtrucia gazami pożarowymi funkcjonariuszka straciła przytomność. Zarówno 79-letni mężczyzna, jak i policjantka zostali przetransportowani do szpitala na dalszą diagnostykę.
W związku z pożarem wstrzymano ruch tramwajów na ul. Legionów za ul. Gdańską w kierunku ul. Zachodniej. Linie 15 i 17 zostały skierowane objazdami przez al. Włókniarzy i ul. Mickiewicza, natomiast linia 7 kursuje zmienioną trasą przez ul. Gdańską i Piotrkowską. Uruchomiono również autobusową komunikację zastępczą na odcinku od skrzyżowania Żeromskiego i Kopernika do ul. Zachodniej. Na miejscu nadal trwa akcja gaśnicza, a komunikacja tramwajowa została wznowiona po zakończeniu działań i decyzji służb miejskich.
Pożar drewnianych komórek przy ulicy Zachodniej i Lutomierskiej

Przed godziną 14 straż pożarna została wezwana do płonących drewnianych komórek przy skrzyżowaniu ulic Zachodniej i Lutomierskiej. Pożar prawdopodobnie wywołał bezdomny, który w nich przebywał. Drewniane komórki spłonęły doszczętnie. Miały one powierzchnię około 15 metrów kwadratowych. Strat nikt jeszcze nie oszacował, ale są raczej niewielkie - strażacy odnaleźli w jednej z komórek fragmenty starych okien.
Jak mówi jeden ze świadków pożaru, w komórkach najczęściej chowali się bezdomni, osoby pijące alkohol oraz narkomani. Ostatnio w komórkach pomieszkiwał bezdomny mężczyzna. Nie wiadomo jeszcze, czy to on przez nieuwagę zaprószył ogień, czy też ktoś celowo podpalił drewniane komórki. Przylegały one do szczytowej ściany kamienicy, jednak nie było konieczności ewakuacji mieszkańców z budynku.
tags: #podpalenie #na #zabiencu #lodz