W ostatnich miesiącach odnotowano szereg incydentów pożarowych w różnych lokalizacjach w Polsce, w tym w rejonach nazywanych Białką. Obejmowały one zarówno pożary budynków i obiektów, jak i przypadki celowego podpalenia, a także ogólnopolski problem pożarów składowisk odpadów. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące tych zdarzeń.
Pożar restauracji w Białce (gmina Dębowa Kłoda)
Policjanci z Parczewa wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do jakiego doszło wczoraj w Białce, w gminie Dębowa Kłoda. Prawdopodobnie doszło do wybuchu butli z gazem, w wyniku czego spłonęły budynki jednej z restauracji.
Z relacji naocznych świadków wynika, iż najpierw słychać było silny wybuch, po czym lokal stanął w płomieniach. Doszczętnemu zniszczeniu uległ namiot oraz drewniane budynki. Pomimo, iż nad jeziorem wypoczywało kilkadziesiąt osób, na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Ucierpiał natomiast jeden z pracowników obsługujących bistro, który został ranny. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż przyczyną mogło być wybuch butli z gazem.

Podpalenie sterty drewna w Białce Tatrzańskiej
Pożar o charakterze podpalenia wybuchł u stóp Kotelnicy w Białce Tatrzańskiej 27 kwietnia br. o godzinie 1:53 w nocy. Gdy strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej pojawili się na miejscu, okazało się, że płonie ogromna sterta drewna, płazy, brusy oraz deski. Ogień był tak duży, że niczego nie dało się już uratować, a sprawa trafiła na policję.
Śledztwo i podejrzenia mieszkańców
Jak nieoficjalnie dowiedział się "Tygodnik Podhalański", mundurowi dotarli do filmu z monitoringu, na którym widać zakapturzoną postać oblewającą stertę drewna jakąś substancją i podpalającą ją w dwóch miejscach przy użyciu zapalniczki. Po chwili wybucha ogień. Ze względu na prowadzone śledztwo policja odmawia udzielania informacji na ten temat.
Bardziej rozmowni są zaś mieszkańcy Białki Tatrzańskiej. Sugerują oni, że za podpaleniem może stać kuzyn pana Stanisława - właściciela sterty, którą strawił ogień. Ich zdaniem to zemsta. Okazuje się bowiem, że w czerwcu 2023 roku ktoś doniósł, że kuzyn pana Stanisława nielegalnie wycina drzewa z lasu na Kotelnicy. Prawdopodobnie robił to, aby później móc sprzedać już pustą działkę. Mężczyzna podejrzewa, że za donosem stoi pan Stanisław, który w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" stanowczo jednak zaprzecza, że mógłby coś takiego zrobić.

Obawy lokalnej społeczności
Mieszkańcy Białki Tatrzańskiej domyślają się, kto stoi za podpaleniem, ale ze strachu, że zemsta również ich dopadnie, milczą. Tylko nieliczni zgodzili się porozmawiać z "Tygodnikiem Podhalańskim" na ten temat. Mówią otwarcie, że się boją, bo nikt nie chce, aby spalił się jego dom. Twierdzą jednak przy tym, że cała wieś wie, kto stoi za podpaleniem.

Pożar obiektu noclegowego w Białce Tatrzańskiej
Po godzinie 20. w jednym z domów gościnnych przy ulicy Środkowej w Białce Tatrzańskiej wybuch pożar. Ogień pojawił się na poddaszu budynku i zaczął się rozprzestrzeniać. W akcji gaśniczej udział wzięło kilkanaście zastępów straży pożarnych z okolicznych remiz Ochotniczych Straży Pożarnych oraz z Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem. Łącznie ogień gasiło kilkanaście zastępów m.in. z Białki Tatrzańskiej, Leśnicy-Gronia, Czarnej Góry, Rzepisk, Jurgowa, Brzegów i Witowa.
Z budynków ewakuowano 25 osób. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. Na miejscu zdarzenia obecna była również policja.

Ogólnopolski problem pożarów składowisk odpadów
Chociaż wyżej wymienione incydenty w Białce nie dotyczyły bezpośrednio składowisk odpadów, w ostatnim czasie Polska mierzy się z narastającym problemem pożarów wysypisk i składowisk odpadów, z których wiele jest wynikiem podpaleń. Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód wszczęła śledztwo w sprawie pożaru odpadów składowanych na wysypisku śmieci w Radomiu, który wybuchł 13 maja. Płomienie objęły obszar o powierzchni ponad dwóch hektarów, a akcja gaśnicza, trudna ze względu na zadymienie i konieczność pracowania w aparatach tlenowych, zakończyła się dopiero następnego dnia.

Seria pożarów składowisk w Polsce
Jak się okazało, po radomskim wysypisku zapłonęły kolejne. W ciągu dwóch tygodni strażacy gasili pożary wysypisk i składowisk odpadów m.in. w Policach, Olsztynie, Warszawie, Zgierzu (dwukrotnie), Trzebini czy Gorlicach. Problem jest ogromny - według danych Ministerstwa Środowiska w tym roku odnotowano już 63 tego rodzaju wydarzenia, w tym 27 pożarów zakwalifikowano jako duże i bardzo duże. W większości przypadków z pierwszych ustaleń wynika, że przyczyną pożarów na wysypiskach czy składowiskach odpadów było podpalenie.
Gigantyczny pożar w Nowym Modlinie pod Warszawą
Jednym z najpoważniejszych był gigantyczny pożar śmieci pod Warszawą, gdzie płonęło wysypisko odpadów EkoZysk w Nowym Modlinie. Kłęby dymu były widziane z kilkudziesięciu kilometrów. Kapitan Paweł Plagowski z Komendy Powiatowej PSP w Nowym Dworze Mazowieckim informował, że akcja prowadzona była na dużą skalę, a strażacy nieustannie walczyli z ogniem i zabezpieczali teren, nad którym unosiła się gęsta chmura dymu.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło o godzinie 13:19, a ogień wybuchł na jednej z hałd, gdzie przechowywano plastikowe odpady. Akcja gaśnicza trwała wiele godzin, a ogień nie został od razu opanowany. Jak dotąd nie ma informacji o osobach poszkodowanych. To kolejny pożar na tym wysypisku w ostatnim czasie; składowisko płonęło w 2023 roku oraz na początku bieżącego roku.
Pożar objął hałdę plastikowych odpadów o powierzchni około 60 na 60 metrów. Strażacy monitorowali powietrze pod kątem toksyn i zalecali mieszkańcom nie otwierać okien. Szacowano, że strażacy spędzą na miejscu wiele godzin, zanim dogaszą pożar w pełni.
2018.05.13 Pożar wysypiska śmieci w Radomiu
tags: #podpalenie #smieci #w #bialce