Olsztyn odnotował w ostatnich latach szereg incydentów związanych z podpaleniami wiat i pojemników na śmieci, które niejednokrotnie prowadziły do znacznych strat materialnych, a w jednym przypadku nawet do tragicznego odkrycia ludzkich zwłok. Policja i straż pożarna intensywnie pracują nad ustalaniem sprawców i wyjaśnianiem okoliczności tych zdarzeń.
Tragiczne odkrycie na ulicy Kołobrzeskiej
Niezwykle wstrząsający incydent miał miejsce w nocy z 3 na 4 listopada 2021 roku. Po drugiej nad ranem doszło do pożaru na ulicy Kołobrzeskiej w Olsztynie. Brygadier Tomasz Sobkowicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej olsztyńskiej Państwowej Straży Pożarnej, potwierdził, że zgłoszenie o pożarze śmietnika wpłynęło około godziny 2:08. Strażacy ugasili płonące śmieci i plastik, a następnie odjechali, prawdopodobnie po sprawdzeniu pomieszczenia zgodnie z procedurami.
Jednak kilka godzin później, około godziny 9:00, jeden z mieszkańców pobliskiego bloku dokonał makabrycznego odkrycia. Zauważył w spalonych resztkach ludzkie zwłoki. Oficer dyżurny KMP w Olsztynie otrzymał zgłoszenie o znalezieniu zwęglonego ciała w pobliżu jednego ze śmietników. Na miejsce natychmiast wysłano grupę dochodzeniowo-śledczą wraz z technikiem kryminalistyki, powiadomiono prokuratora. Mieszkańcy byli w szoku. Naoczny świadek w rozmowie opisał widok jako makabryczny, zadając pytanie: „Co by było, gdyby zobaczyło to dziecko, a nie ja?”. Przechodnie potwierdzili, że w tym śmietniku bardzo często pomieszkiwali bezdomni, a za garażami pili alkohol. Wspomnieli również, że jakiś czas temu, kilkaset metrów dalej, w pożarze śmietnika spłonął człowiek.

Śledztwo w tej sprawie nadzorowała Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe. Prokurator Prokuratury Okręgowej Krzysztof Stodolny przekazał, że na miejscu dokonano oględzin, a sekcja zwłok nie wykazała, aby do śmierci tej osoby swoim działaniem mogły przyczynić się osoby trzecie. Tożsamość mężczyzny nie została wówczas ustalona. W związku z przeoczeniem zwłok przez strażaków, Warmińsko-Mazurski Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie powołał specjalny zespół do spraw wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia.
Zatrzymania i poszukiwania podpalaczy
Incydenty podpaleń w Olsztynie to niestety powtarzające się zjawisko. Policjanci wielokrotnie prowadzili dochodzenia w tego typu sprawach, zatrzymując sprawców i szacując wysokie straty.
Seria podpaleń na olsztyńskim Zatorzu
Pod koniec października bieżącego roku policjanci z Olsztyna poszukiwali mężczyzny, który podłożył ogień w kilku pojemnikach na śmieci i puścił z dymem tablicę reklamową. Piroman dokonał serii podpaleń w ciągu jednej nocy na olsztyńskim Zatorzu. Śledczy zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu, na których widać mężczyznę podpalającego kubeł na śmieci i uciekającego. Policja apelowała do mieszkańców o pomoc w identyfikacji sprawcy, publikując komunikat: „Chodził po Zatorzu i podpalał. O czym wtedy myślał? Policjanci też chcą wiedzieć! Znasz jegomościa?”
Zatrzymani nastolatkowie i młodzi dorośli
-
39-letni elblążanin:
Straty spowodowane przez 39-letniego elblążanina, który podpalał wiaty śmietnikowe w Olsztynie, oszacowano na ponad 50 tysięcy złotych. Spalił ich kilka, ale nie spodziewał się zatrzymania. Kamery osiedlowego monitoringu nagrały jego działania, a policjanci rozpoznali go, ponieważ był ubrany w to samo odzienie, co na zarejestrowanym obrazie. W chwili zatrzymania miał przy sobie dwie zapalniczki oraz butelkę z rozpuszczalnikiem. Podejrzany trafił na 3 miesiące do aresztu tymczasowego.
-
Dwóch mężczyzn oskarżonych o podpalenia na Kołobrzeskiej i Westerplatte:
Na przełomie października i listopada bieżącego roku policjanci byli informowani o kolejnych podpaleniach wiat śmietnikowych. Doszło do nich między innymi na ulicy Kołobrzeskiej i Westerplatte, w rejonie osiedla Pojezierze. Już ponad dwa lata temu pisano o podpaleniu wiaty śmietnikowej przy ulicy Kołobrzeskiej w Olsztynie. W wyniku działań operacyjnych 31-latek usłyszał pięć zarzutów uszkodzenia mienia poprzez podpalenia i będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Okazało się, że jeden z mężczyzn dokonywał podpaleń, ponieważ „chciał dać upust emocjom”. Łącznie uszkodzeniu uległo osiem wiat śmietnikowych na terenie Olsztyna, a spalone pojemniki na odpady spowodowały straty rzędu 50 tysięcy złotych.
-
16- i 19-latek zatrzymani za straty ponad 113 tys. zł:
W ubiegły czwartek (08.08.2024) policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie zatrzymali 16- i 19-latka, podejrzewanych o podpalenia wiat śmietnikowych i pojemników na odpady. Do zdarzeń dochodziło od maja do lipca 2024 roku na terenie Olsztyna. Od początku podejrzewano, że pożary były wynikiem celowego podpalenia. W jednym z przypadków w wyniku pożaru doszło do uszkodzenia dwóch zaparkowanych pojazdów. Łączna wartość strat wyceniona przez pokrzywdzonych wyniosła ponad 113 tysięcy złotych. Policjanci, analizując materiał dowodowy, wpadli na trop nastolatków, którzy za każdym razem mieli przyglądać się akcji gaśniczej strażaków. 19-latek usłyszał osiem zarzutów zniszczenia mienia, za co grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast 16-latek odpowie przed sądem rodzinnym i dla nieletnich.
-
Marcin W. i Sebastian K. podpalali z nudów:
Wcześniej policjanci zatrzymali także dwóch mieszkańców Olsztyna, 18-letniego Marcina W. oraz 17-letniego Sebastiana K., którzy podpalili 5 pojemników na śmieci, powodując straty oszacowane na ponad 3000 złotych. Do zdarzenia doszło 7 kwietnia bieżącego roku na ulicy Pana Tadeusza. Nastolatkowie spacerowali po osiedlu, podpalali śmietniki, a następnie powiadamiali telefonicznie straż pożarną. Podczas przesłuchania wyjaśnili, że robili to „z nudów” i nie kwestionowali swojej winy. Obaj byli już wcześniej karani jako nieletni sprawcy czynów karalnych i znajdowali się pod opieką kuratorów. Za zniszczenie mienia grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.