Podpalenie synagogi w Niemczech: Analiza incydentów i rosnącego antysemityzmu

W ostatnich tygodniach i miesiącach Niemcy stają się sceną coraz częstszych aktów antysemickiej przemocy. Incydenty, takie jak próby podpaleń synagog, groźby czy zbezczeszczanie żydowskich miejsc pamięci, budzą głębokie zaniepokojenie. Wzrost nienawiści wobec Żydów i ich instytucji jest szczególnie widoczny po ataku Hamasu na Izrael w październiku 2023 roku.

Zgromadzenie przed synagogą w geście solidarności

Próba podpalenia synagogi w Oldenburgu

W piątek wieczorem, na początku szabatu, setki ludzi zebrały się na milczącej manifestacji przed synagogą w Oldenburgu, aby zademonstrować przeciwko "każdemu przejawowi antysemityzmu". Wywieszono również izraelskie flagi. Manifestacja była reakcją na wydarzenia, do jakich doszło kilka godzin wcześniej. Po południu nieznana osoba rzuciła ładunek zapalający na drzwi synagogi. Nikt nie został ranny, ale płomienie uszkodziły drzwi wejściowe bożnicy. Ogień został szybko ugaszony przez dozorców z położonego obok synagogi centrum kultury, dzięki czemu interwencja straży pożarnej nie była konieczna. Na miejsce wezwano oddziały policji. Jak podają funkcjonariusze, nie udało się znaleźć podpalaczy, jednak trwa policyjne śledztwo, które ma ustalić podejrzanych. Służby bezpieczeństwa usiłują również ustalić tło przestępstwa. Szef miejscowej policji, Andreas Sagehorn, potępił "tchórzliwy czyn" i poinformował, że na czas trwania śledztwa zostaną zwiększone środki bezpieczeństwa. Zapowiedział też, że "policja zrobi wszystko, co w jej mocy, aby wyjaśnić tło i ustalić tożsamość sprawcy lub sprawców".

Reakcje na atak i stanowisko władz

Burmistrz Oldenburga, Jürgen Krogmann, wyraził swoje oburzenie, mówiąc: „Ataki na synagogi są atakami na nas wszystkich. Nie zaakceptujemy faktu, że żydowska instytucja w naszym mieście stała się celem napaści”. Nancy Faeser, szefowa MSZ Niemiec, stwierdziła, że był to "obrzydliwy i nieludzki atak na Żydów". Michael Stahl, wiceprzewodniczący lokalnej gminy żydowskiej, zaznaczył, że tamtejsza świątynia nigdy jeszcze nie była celem przestępstwa z nienawiści. "Społeczność żydowska jest zaszokowana tym, że także w Oldenburgu są osoby gotowe popełnić taki czyn" - powiedział w wywiadzie dla rozgłośni Norddeutscher Rundfunk. Zareagowali również hierarchowie niemieckiego Kościoła katolickiego. Przedstawiciele diecezji Münster nazwali atak "tchórzliwym" i podkreślili, że antysemityzm nie powinien mieć miejsca w społeczeństwie. Wezwali wszystkich chrześcijan do okazania solidarności z żydowskimi braćmi i siostrami. Biskup Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Oldenburgu, Thomas Adomeit, oświadczył, że "ów podły i nieludzki atak po raz kolejny pokazuje, że nie przezwyciężyliśmy zła antysemityzmu w społeczeństwie", podkreślając, że "nie do przyjęcia" jest, że Żydzi w Niemczech muszą obawiać się o swoje życie. Mimo to, gmina w Oldenburgu nie zamierza dać się zastraszyć i wszystko w synagodze ma przebiegać tak, jak do tej pory.

Rosnąca fala antysemityzmu w Niemczech

Jak informuje Deutsche Welle, w celu zapobiegania przestępstwom z pobudek antysemickich wiele żydowskich miejsc kultu religijnego w Niemczech znajduje się od 7 października ubiegłego roku pod stałą ochroną policji. Jednak nadal dochodzi do ataków, a ich liczba gwałtownie wzrosła od czasu ataku Hamasu na Izrael. Federalne Stowarzyszenie Ośrodków Badań i Informacji o Antysemityzmie (RIAS) zarejestrowało łącznie 202 przypadki antysemityzmu w Niemczech w ciągu dziesięciu dni od krwawego ataku Hamasu na Izrael.

Inne niedawne incydenty

  • Berlin: Synagoga została obrzucona koktajlami Mołotowa, a małżeństwo rozmawiające po hebrajsku zostało zaatakowane fajerwerkami. Ponadto, niezidentyfikowane osoby namalowały na drzwiach wejściowych do budynku mieszkalnego w dzielnicy Prenzlauer Berg gwiazdę Dawida. RIAS zarejestrowała 10 takich incydentów w Berlinie i Nadrenii Północnej-Westfalii.
  • Wuppertal: W nocy 29 lipca próbowano podpalić synagogę. W związku z tą sprawą aresztowano 18-letniego mężczyznę.
  • Frankfurt: Nieznany sprawca groził zamordowaniem Żydów.
  • Nadrenia Północna-Westfalia: W kilku miejscowościach doszło do napaści na synagogi i żydowskie miejsca pamięci. W Münster zatrzymano 13 sprawców, zabezpieczając połowicznie spaloną flagę. W Bonn kamieniami obrzucono wejście do synagogi, a policja zastała płonącą flagę Izraela. W Düsseldorfie podpalono tablicę upamiętniającą dawną synagogę.
  • Zrywanie flag Izraela: W ostatnich dniach w wielu niemieckich miastach, m.in. w Leverkusen, Karlsruhe, Stuttgarcie, Schwerinie, Stade, Moguncji i Akwizgranie, niezidentyfikowane osoby zrywały flagi Izraela z masztów.
  • Protesty propalestyńskie: "Podczas licznych propalestyńskich demonstracji masowo skandowane są antysemickie hasła i wezwania do nienawiści - nie tylko w Berlinie, ale też w Hamburgu, Nadrenii Północnej-Westfalii i Bawarii."
  • Groźby i zbezczeszczenia: Policja w Essen otrzymała informacje o planach ataku na starą synagogę. W Detmold i Herne zbezczeszczono pomniki upamiętniające zniszczone synagogi.

Członkowie społeczności żydowskiej są głęboko zaniepokojeni, co potwierdza m.in. sytuacja grupy studentów z Tel Awiwu na wymianie w Niemczech, która "prawie nie ma już odwagi, by przemieszczać się po uniwersytecie".

Mapa Niemiec z zaznaczonymi miejscami incydentów antysemickich

Historyczny kontekst: "Noc Kryształowa"

9 listopada mija kolejna rocznica "nocy kryształowej" - pogromu Żydów w Niemczech z 1938 roku. Przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech, Josef Schuster, podkreśla, że "teraz pamięć o tym wydarzeniu jest ważniejsza, niż kiedykolwiek". Wspomniane są też świadectwa George’a Shafi (92 lata) i Waltera Binghama (100 lat), którzy przeżyli "Noc Kryształową". Bingham wspomina, jak strażacy stali i pozwolili spłonąć synagodze w Mannheim. Obaj mężczyźni przyznali, że podróżując w tamtym czasie po Niemczech, unikali mówienia po hebrajsku, ponieważ było to zbyt niebezpieczne. Mimo upływu 85 lat, "szkoły żydowskie muszą być chronione, a na sklepach są malowane antysemickie napisy".

Apel o solidarność i walkę z nienawiścią

Donald Tusk, komentując wydarzenia w Wuppertalu, mówił, że osiągnięto "absolutnie krytyczny punkt moralny". Przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech, Dieter Graumann, potępił próbę podpalenia. Była przewodnicząca Centralnej Rady Żydów w Niemczech, Charlotte Knobloch, stwierdziła, że synagoga w Wuppertalu była niewystarczająco chroniona i należy przedsięwziąć najwyższe środki bezpieczeństwa. Wyraziła też obawę, że atmosfera w Niemczech staje się coraz groźniejsza dla Żydów. Aiman Mazyek, przewodniczący Centralnej Rady Muzułmanów w Niemczech, powiedział w rozmowie z "Rheinischen Post", że "kto atakuje świątynie, czy będą to synagogi, kościoły, meczety, prowadzi wojnę przeciwko naszemu państwu prawa, przeciwko Niemcom i wszystkim religiom". Biskup pomocniczy archidiecezji kolońskiej, Dominikus Schwaderlapp, nazwał atak na synagogę "ohydnym czynem". W Monachium zorganizowano wiec pod hasłem „Niszcz zło w zarodku!”, gdzie potępiono wszelkie formy nienawiści wobec Żydów, przypominając, że "niesprawiedliwość, zło, zawsze zakrada się po cichu".

tags: #podpalenie #synagogi #w #niemczech