Pożar w Ząbkach: Przyczyny, Przebieg i Skutki Wielkiego Ognia przy Powstańców 62

Dramatyczny pożar, który wybuchł w czwartek wieczorem 3 lipca ubiegłego roku w jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Powstańców 62 w podwarszawskich Ząbkach (woj. mazowieckie), wstrząsnął lokalną społecznością. Ogień szybko objął poddasze i górne kondygnacje budynku wielorodzinnego, rozprzestrzeniając się w zastraszającym tempie i powodując ogromne zniszczenia. W jego wyniku ponad pięćset osób zostało bez dachu nad głową, a straty materialne były kolosalne. Szczęśliwie, pomimo skali żywiołu, nikt nie zginął.

Przebieg zdarzeń i akcja ratunkowa

Pożar wybuchł około godziny 19:30. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na poddaszu budynku mieszkalnego. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano liczne zastępy straży pożarnej oraz policji. Z żywiołem walczono przez wiele godzin, a w akcji uczestniczyło aż 60 zastępów strażaków. Mieszkańcy zostali ewakuowani, a w akcji zabezpieczania terenu i zapewnienia bezpieczeństwa brało udział 136 policjantów.

Rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński apelował wówczas o powstrzymanie się od wszelkich spekulacji na temat przyczyn pożaru, podkreślając, że okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie zbadane i wyjaśnione przez biegłych z zakresu pożarnictwa. Pożar objął także sąsiednie budynki, a jego skala była bezprecedensowa. Jak przyznał w rozmowie z "Faktem" były rzecznik Państwowej Straży Pożarnej kpt. Paweł Frątczak: „Były w Polsce pożary budynków, ale nie na taką skalę”.

The dramatic fire at Powstańców 62 in Ząbki, showing firefighters battling huge flames on the roof and upper floors of the residential block.

Przyczyny pożaru: Zaprószenie ognia zamiast podpalenia

Stołeczna Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga badała przyczyny pożaru poddasza budynku wielorodzinnego przy ulicy Powstańców 62. Po intensywnym śledztwie i analizie ekspertyz biegłych, najbardziej prawdopodobną przyczyną wielkiego pożaru bloku w Ząbkach okazało się zaprószenie ognia, a nie celowe działanie człowieka, czyli podpalenie.

Wyniki śledztwa prokuratury

Rzeczniczka praskiej prokuratury prok. Karolina Staros poinformowała, że według dostarczonej ekspertyzy, ogień zaczął rozprzestrzeniać się z niedostępnego dla ludzi fragmentu poszycia dachowego. Taka jest główna teza wynikająca z badania biegłych z zakresu pożarnictwa przeprowadzonego na potrzeby prokuratorskiego śledztwa. Reporter RMF FM Krzysztof Zasada dowiedział się nieoficjalnie, że nie ma dotąd żadnych oznak, by twierdzić, że powodem pożaru bloku w podwarszawskich Ząbkach było podpalenie.

Konstrukcja budynku a rozprzestrzenianie się ognia

Szybkość rozprzestrzeniania się ognia wzbudziła ogromne emocje i pytania w opinii publicznej. Konstrukcja budynku, którego poddasze łączyło ze sobą trzy bloki ustawione w literę "U", w połączeniu z silnym wiatrem i bardzo wysoką temperaturą, znacząco przyczyniła się do błyskawicznego rozwoju żywiołu. Prędkość rozprzestrzeniania ognia była dla ekspertów "zawodowym znakiem zapytania", a taka informacja powinna być, ich zdaniem, zawarta w dokumentacji budowlanej.

Architectural plan or cross-section of the U-shaped building in Ząbki, highlighting the connected attic structure, to explain the rapid spread of fire.

Potencjalne zagrożenia: Butle z gazem LPG

Przemysław Rembielak, który miał okazję rozmawiać ze strażakami biorącymi udział w akcji gaśniczej w Ząbkach, dowiedział się o znalezieniu butli z gazem LPG na miejscu pożaru. Wyjaśnił, że w budynkach z doprowadzonym gazem ziemnym używanie gazu skroplonego w butlach jest niedozwolone. Podkreślił również, że butle LPG w takich sytuacjach stanowią poważne zagrożenie, choć podczas tego konkretnego pożaru nie zauważono eksplozji, co wskazuje, że żadna z butli nie wyleciała w powietrze.

Skutki pożaru i pomoc poszkodowanym

Pożar budynku wielorodzinnego w Ząbkach strawił cały dach obiektu, spaliły się wszystkie lokale mieszkalne na czwartej kondygnacji. Pozostałe mieszkania zostały zniszczone m.in. przez zalanie, co sprawiło, że w sumie zniszczonych zostało ponad 200 lokali. Tragiczny pożar pozbawił dachu nad głową ponad 500 mieszkańców. Mieszkańcy, tacy jak pani Lidia, która wraz z dwiema córkami znalazła schronienie w SP nr 3 w Ząbkach, relacjonowali dramatyczne chwile. "Zaczął się palić dach od strony wejścia na osiedle, następnie pożar objął cały dom. Szczęśliwie dzieci nie było" - mówiła. Inny mieszkaniec opowiedział: "Zdążyłem tylko zabrać kota i wyjść."

Photo of the extensively damaged residential building in Ząbki after the fire, showing the destroyed roof and upper floors.

Dalsze działania śledcze

W dniach po pożarze trwały intensywne oględziny zniszczonego budynku. Kilkudziesięciu biegłych i policjantów z pionów dochodzeniowo-śledczych szczegółowo, krok po kroku, sprawdzało zniszczone mieszkania. Śledztwo obejmowało również przesłuchania świadków, a śledczy zamierzali poznać opinię inspektorów nadzoru budowlanego. Wciąż nie ma dostępu do mieszkań z górnych kondygnacji, gdzie pracują funkcjonariusze i biegli. Śledczy badają, co było przyczyną wybuchu ognia i nie wykluczają na ten moment żadnej z hipotez.

Ogromny pożar w Ząbkach. Weszliśmy na spalone osiedle

tags: #podpalenie #zabki #langiewicza