Społeczność Woli Jachowej i całe środowisko strażackie dwukrotnie w ostatnim czasie pogrążyły się w żałobie po stracie swoich druhów. Artykuł ten poświęcony jest tragicznym okolicznościom, w jakich zginęli dwaj strażacy związani z Ochotniczą Strażą Pożarną w Woli Jachowej - druh Zdzisław Synowiec oraz mł. asp. Wojciech Synowiec, przedstawiając przyczyny i skutki tych dramatycznych wydarzeń.
Śmierć druha Zdzisława Synowca podczas akcji ratowniczej
Wybuch butli z acetylenem w Radlinie
Dramatyczne wydarzenia, które doprowadziły do śmierci druha Zdzisława Synowca, miały miejsce w nocy z piątku na sobotę, z 10 na 11 maja. Strażacy otrzymali sygnał o pożarze budynku gospodarczego w miejscowości Radlin. Na miejsce pojechały zastępy zawodowej straży oraz ochotnicy, w tym druh Zdzisław Synowiec z Ochotniczej Straży Pożarnej Wola Jachowa.
W pomieszczeniu znajdowały się butle z acetylenem, które strażacy schładzali i wynosili z budynku, aby zapobiec eksplozji. Niestety, w pewnym momencie jedna z butli niespodziewanie wybuchła, raniąc dwóch strażaków-ochotników, którzy znajdowali się najbliżej. Druh z OSP Leszczyny, w wieku 38 lat, doznał rany ciętej nogi. Stan drugiego poszkodowanego, 60-letniego mężczyzny z jednostki Wola Jachowa, był tragiczny - strażak został prawdopodobnie uderzony butlą w głowę. Obaj poszkodowani trafili do szpitala.

Walka o życie i pośmiertny hołd
Zdzisław Synowiec w stanie ciężkim trafił do szpitala. Lekarze przez blisko dwa tygodnie walczyli o jego życie. Niestety, mimo ich starań, w środę 22 maja mężczyzna zmarł. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach oraz władze samorządowe wyraziły głębokie współczucie rodzinie i bliskim tragicznie zmarłego druha.
Robert Sabat, zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, podkreślił, że odszedł bardzo zaangażowany i świetnie wyszkolony strażak. Zaznaczył, że ratownicy ślubują nieść pomoc w ratowaniu mienia, zdrowia i życia innych, nie bacząc na własne bezpieczeństwo, a druh Zdzisław Synowiec rotę przysięgi wypełnił do końca.
Powiatowy dzien strażaka (video)
Pożegnanie bohatera
Mieszkańcy Woli Jachowej wspominali, że trudno było znaleźć człowieka bardziej zaangażowanego w działania jednostki OSP. Dla Zdzisława Synowca nie miało znaczenia, jaki jest dzień tygodnia, czy jest to dzień powszedni, czy święto - niezależnie od pory dnia i roku, gdy zawyła syrena, zawsze stawiał się w jednostce.
Był również przykładem i mentorem dla nowego pokolenia strażaków - jego córka jest członkinią Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Jachowej, a syn studiuje w Wyższej Szkole Pożarniczej. Setki osób pożegnały druha Zdzisława Synowca podczas pogrzebu w Skorzeszycach, który odbył się 25 maja.

Tragiczny wypadek mł. asp. Wojciecha Synowca
Śmiertelny wypadek drogowy pod Kielcami
Drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia, 26 grudnia 2023 roku, doszło do kolejnego tragicznego wydarzenia, które dotknęło społeczność strażacką. Na drodze wojewódzkiej nr 753 w miejscowości Huta Nowa pod Kielcami miał miejsce tragiczny wypadek samochodowy. Samochód osobowy marki Volvo, z nieznanych przyczyn, zjechał z drogi, uderzył w bariery i przewrócił się na dach, zatrzymując się na polu.
Po wezwaniu służb ratunkowych strażacy, zmierzając na miejsce zdarzenia, nie mieli pełnej świadomości dramatu, który zastaną. Na polu leżały bezwładne ciała dwóch osób, 25-latka i 33-latki, które wypadły z pojazdu podczas dachowania. Niestety, mimo godzinnej reanimacji, nie udało się uratować ich życia.

Straty w szeregach służb ratunkowych
Jak się później okazało, jedną z ofiar tragicznego wypadku był ich kolega po fachu - mł. asp. Wojciech Synowiec. Był funkcjonariuszem JRG Nr 1 Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach oraz druhem Ochotniczej Straży Pożarnej Wola Jachowa.
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach przekazała tragiczne wieści, pisząc: "Z wielkim smutkiem informujemy, że 26 grudnia 2023 roku w wyniku tragicznego wypadku śmierć poniósł mł. asp. Wojciech Synowiec - funkcjonariusz JRG Nr 1 Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach oraz druh Ochotniczej Straży Pożarnej Wola Jachowa". W poruszającym pożegnaniu dodano: "Wzorowy strażak, uśmiechnięty i życzliwy, zawsze ofiarnie niosący pomoc potrzebującym. Cześć Jego pamięci. Rodzinie i najbliższym składamy głębokie wyrazy współczucia".
Policja prowadzi dochodzenie w celu wyjaśnienia przyczyn i okoliczności tragicznego wypadku.