Podpalenia i pożary obiektów: zagrożenie dla dziedzictwa oraz konsekwencje prawne

Pożary jako jedno z największych zagrożeń dla zabytków

Jednym z największych zagrożeń dla zabytków są bezsprzecznie pożary - zarówno dla zabytków nieruchomych, jak również ich ruchomego wyposażenia. Najbardziej narażone są obiekty z elementami konstrukcyjnymi drewnianymi, ale te wzniesione w innych technologiach również nie są w pełni bezpieczne. Zniszczone instalacje, niewłaściwie prowadzone prace budowlane i składowanie materiałów, a nawet niezgodna z przepisami zmiana sposobu użytkowania czy użytkowanie obiektu niezgodnie z funkcją - wszystko to ma przełożenie na zagrożenia pożarowe.

Infografika przedstawiająca statystyki pożarów obiektów zabytkowych w Polsce

Głośne przypadki podpaleń i pożarów obiektów

Podpalenie zabytkowej willi „Dom Doktora” w Zakopanem

W Zakopanem doszło do celowego podpalenia zabytkowej willi Dom Doktora, uznawanej za architektoniczną perełkę regionu. Powstała w 1898 roku willa, zachowując oryginalny charakter i wnętrza, w tym piece kaflowe i meble zaprojektowane przez Stanisława Witkiewicza i Wojciecha Brzegę, nie była przebudowywana przez lata swojego istnienia. Budynek położony przy ulicy Witkiewicza 19 w Zakopanem stanowił cenny przykład budownictwa z pierwszej fazy rozwoju stylu zakopiańskiego. Willa, wzniesiona w 1856 roku i rozbudowana w 1888 roku, jest jednym z najstarszych przykładów stylu zakopiańskiego. Należała do lekarza Wacława Kraszewskiego, a obecnie mieści galerię sztuki współczesnej.

Do pożaru doszło 31 października 2023 roku. Jan S. celowo podpalił końcową część korytarza drugiej kondygnacji budynku w godzinach wieczornych. Ogień, zainicjowany bezpośrednio przy drewnianym skrzydle drzwi, ich ościeżnicy, drewnianych ścianach oraz na powierzchni drewnianego stropu, szybko się rozprzestrzeniał. Mężczyzna po podłożeniu ognia stał naprzeciw płonącego budynku i obserwował akcję gaśniczą.

W wyniku pożaru zniszczeniu uległa część dachu, poddasza i klatki schodowej. Na szczęście udało się uratować 80 dzieł sztuki, w tym prace znanych artystów jak Witkacy czy Rafał Malczewski. Dzieła te zostały zabezpieczone w Muzeum Tatrzańskim. Mimo zniszczeń, willa przy ulicy Witkiewicza została odbudowana. Dzięki wsparciu Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz lokalnej społeczności udało się odtworzyć między innymi gontowe zadaszenie.

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Zakopanem skierował akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Rejonowego w Zakopanem w dniu 25 lutego 2025 roku. Wyrokiem z dnia 10 lipca 2025 roku Sąd Rejonowy w Zakopanem uznał Jana S. winnym celowego podpalenia zabytkowej willi Dom Doktora. Został skazany na 3,5 roku więzienia i nałożono na niego nawiązkę w wysokości ponad 576 tysięcy złotych na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków. Za to, co zrobił, groziła mu nawet do 10 lat odsiadki.

Zdjęcie willi „Dom Doktora” przed i po pożarze

Pożar XVIII-wiecznego pałacu w Garbiczu

Zgłoszenie o pożarze pałacu w Garbiczu, wpisanego do rejestru zabytków, wpłynęło do służb w poniedziałek o godzinie 14:30. Początkowo świadkowie zauważyli jedynie kłęby dymu unoszące się nad lasem. Szybko okazało się, że źródłem ognia jest pałac wpisany do rejestru zabytków. Po sześciu godzinach walki z żywiołem strażakom udało się opanować pożar XVIII-wiecznego pałacu. Spaliło się około 150 mkw. dachu i poddasza budynku, który od dłuższego czasu nie był użytkowany - poinformował rzecznik lubuskiej PSP mł. bryg. Arkadiusz Kaniak.

Akcja gaśnicza była utrudniona z uwagi na zabytkowy układ pomieszczeń, drewnianą zabudowę oraz duże zadymienie. Na szczęście żaden z ratowników nie ucierpiał podczas tych działań, a także nikt inny, gdyż w pałacu nie było ludzi. Udało się także uratować znaczną część budynku. Dogaszanie pogorzeliska mogło potrwać kilka kolejnych godzin, czyli nawet do godzin porannych we wtorek. Przyczyna pożaru nie jest znana, jej ustaleniem zajmie się policja wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa.

Zabytkowy pałac w Garbiczu przez lata pełnił funkcję hotelu, jednak od pewnego czasu obiekt pozostawał nieużytkowany i nie odbywały się w nim żadne wydarzenia. Jak poinformowała straż pożarna, w chwili wybuchu pożaru w środku nie przebywały żadne osoby.

Zdjęcie XVIII-wiecznego pałacu w Garbiczu po pożarze

Podpalenie zabytkowego Gminnego Ośrodka Kultury w Poroninie

We wtorek 3 października bieżącego roku, po godzinie 3 nad ranem, na terenie Gminnego Ośrodka Kultury w Poroninie doszło do pożaru drewnianego zabytkowego budynku. Nieznany sprawca podpalił dekorację na werandzie obiektu. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał i sięgał już do dachu, kiedy na miejsce dotarł pierwszy z zaalarmowanych pracowników Gminy Poronin. Mężczyzna, działając szybko i sprawnie przy pomocy gaśnicy, stłumił płomienie, ocalając tym samym zabytkowy drewniany budynek.

Tatrzańscy policjanci już dzień po zdarzeniu zatrzymali 47-letniego mężczyznę z województwa kujawsko-pomorskiego, który od jakiegoś czasu, prowadząc wędrowny tryb życia, przebywał na terenie Gminy Poronin. Sprawca usłyszał zarzuty i grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy.

Dramat na Krzeptówkach: Podpalenie drewnianego domu mistrzyni Polski

30 marca ubiegłego roku nad ranem w drewnianym domu na zakopiańskich Krzeptówkach w Małopolsce wybuchł ogromny pożar. Ogień pojawił się, gdy mieszkańcy jeszcze spali. Cztery osoby były uwięzione w płonącym budynku i odcięte od jakiejkolwiek drogi ucieczki. Zgłoszenie trafiło do służb błyskawicznie, a strażacy przy użyciu drabin i wysięgników ewakuowali uwięzione osoby. Na szczęście nikt z nich nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Winną podpalenia uznano byłą urzędniczkę magistratu, Ines M.-K. Miała ona odpowiadać za sprowadzenie pożaru i usiłowanie zabójstwa czterech osób. Jak przekazała prokuratura, ustalenia śledczych i opinie biegłych psychiatrów nie pozostawiły wątpliwości - w chwili popełnienia czynu 36-latka była całkowicie niepoczytalna. Zapadła decyzja, że kobieta nie odpowie za swoje czyny i ma trafić do szpitala psychiatrycznego. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu postanowieniem z dnia 13 marca bieżącego roku wydał taką decyzję.

Podpalony budynek należał do mistrzyni Polski AMP w narciarstwie alpejskim, aktywnie związanej z branżą fitness, rekreacją i działalnością charytatywną. Kiedy doszło do podpalenia, nie było jej w domu. Rodzina straciła niemal wszystko; drewniany dom, który stanowił nie tylko miejsce do życia, lecz także źródło utrzymania - był wykorzystywany do sezonowego wynajmu pokoi - nadawał się wyłącznie do rozbiórki. Ogień strawił dobytek.

SKANDAL! Black Hawki uziemione przez Tuska? Płoną lasy, a minister się tłumaczy! | Michał Rachoń

Inne współczesne incydenty pożarowe w obiektach historycznych

Przykłady pożarów i podpaleń obiektów historycznych można mnożyć. W marcu 2023 roku wybuchł pożar najstarszego budynku w Wojszycach, dziwnym zbiegiem okoliczności dwa tygodnie wcześniej nowy właściciel działki nie dostał zgody na rozbiórkę zabytku. W kwietniu 2024 roku w Białymstoku zapaliła się 100-letnia kamienica, będąca w rękach prywatnego inwestora. W czerwcu 2024 roku spłonął dach neogotyckiego pałacu w Jelczu-Laskowicach, który Caritas sprzedał w 2022 roku. W tym samym miesiącu podpalono kościół w Nowym Sączu, a złapanemu sprawcy grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

O katedrze Notre Dame słyszał chyba cały świat, co podkreśla skalę globalnego zagrożenia. Niestety, mimo prowadzonych dochodzeń, często nie udaje się znaleźć sprawcy, a ochrona zabytków na gruncie prawa karnego jest niezadowalająca. Dodatkowo, ciągle obserwuje się zbyt niską wrażliwość na dziedzictwo narodowe.

Główne przyczyny pożarów obiektów zabytkowych

Analizując dane straży pożarnej w Polsce, można wskazać najczęściej występujące przyczyny pożarów obiektów zabytkowych. Do nich należą:

  • Wady instalacji elektrycznych i oświetleniowych: często są to instalacje amatorsko poprawiane lub posiadające mechaniczne uszkodzenia, co prowadzi do zwarć. Przykładem pożaru wywołanego przez zwarcie wadliwie naprawionej szlifierki był pożar kościoła św. Katarzyny w Gdańsku w 2006 roku.
  • Niewłaściwe użytkowanie instalacji: dotyczy to instalacji kominowych, grzewczych, gazowych czy odgromowych. Wiele obiektów nie posiada instalacji odgromowych, co czyni je narażonymi na uderzenia piorunów.
  • Niewłaściwie prowadzone prace remontowe: wykonywanie robót z użyciem otwartego ognia zbyt blisko łatwopalnych materiałów, np. prace grzewcze przy papowaniu, spawanie, szlifowanie.
  • Nieostrożność: zaprószenie ognia przez rzucanie niedopałków papierosów, składowanie łatwopalnych elementów zbyt blisko źródeł ognia czy instalacji.

Osobnym tematem jest zagrożenie pożarowe w kontekście sytuowania punktów ładowania pojazdów elektrycznych przy zabytkach. Jednak karygodne, celowe podpalanie zabytków wymaga oddzielnego omówienia.

Celowe podpalenia i motywacje

Niestety, część podpaleń obiektów zabytkowych jest celowa. Niektórzy sprawcy decydują się na to w celu uniknięcia realizacji prac remontowych, których wymaga konserwator zabytków, albo w celu wykreślenia zabytku z rejestru czy ewidencji. Zabytki często można kupić za niewielkie kwoty. Nierzadko stoją one w cennych lokalizacjach, co kusi wielu „inwestorów” do zakupu nieruchomości w celu „uwolnienia” gruntu pod nowe inwestycje. Część podpalaczy wyznaje zasadę, że taniej jest zniszczyć niż ratować, licząc na to, że spalone obiekty stracą swój status. Warto zaznaczyć, że wiele z podpalonych zabytków dalej objętych jest ochroną konserwatorską.

Schemat przedstawiający najczęstsze motywy podpaleń zabytków

Aspekty prawne i odpowiedzialność w ochronie przeciwpożarowej obiektów

Obowiązki właściciela i zarządcy

Za utrzymanie obiektu w sprawności technicznej i dbanie o jego stan odpowiada właściciel lub zarządca budynku, co wynika z przepisów Ustawy Prawo budowlane. Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 1 i 2, właściciel ma obowiązek utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami oraz zapewnić bezpieczne użytkowanie obiektu w razie wystąpienia czynników zewnętrznych, takich jak pożary, które mogą spowodować zagrożenie życia, zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska.

Art. 5 ust. 2 tej ustawy stanowi, że obiekt budowlany należy użytkować w sposób zgodny z jego przeznaczeniem i wymaganiami ochrony środowiska oraz utrzymywać w należytym stanie technicznym i estetycznym, nie dopuszczając do nadmiernego pogorszenia jego właściwości użytkowych i sprawności technicznej. W zacytowanych punktach 1-7 wymienione jest wprost bezpieczeństwo pożarowe, jak również ochrona obiektów wpisanych do rejestru zabytków oraz obiektów objętych ochroną konserwatorską.

Zmiany w instalacjach przeciwpożarowych w obiektach zabytkowych są często technicznie możliwe do zrobienia, ale wymagają zasięgnięcia opinii specjalistów branżowych, przedłożenia odpowiedniej dokumentacji do wydziału architektury oraz oczywiście uzyskania zgody konserwatora zabytków. Należy zwrócić uwagę na to, kto odpowiada za ochronę przeciwpożarową zabytku oraz jaką rolę odgrywa konserwator w postępowaniu karnym dotyczącym celowego podpalenia zabytku.

Kary za naruszenia przepisów i samowole budowlane

Rozporządzenie w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów w rozdziale 2 zawiera katalog czynności zabronionych w użytkowaniu obiektów, takich jak:

  • palenie tytoniu i używanie otwartego ognia;
  • stosowanie czynników łatwopalnych;
  • korzystanie z niesprawnych urządzeń, narzędzi i instalacji;
  • rozgrzewanie materiałów (np. smoły) bliżej niż 5 m od budynku czy składu materiałów palnych;
  • składowanie materiałów na drogach ewakuacyjnych.

Obowiązkowe jest również utrzymanie gaśnic w sprawności (poza budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi), zaopatrzenie budynku w przeciwpożarowe wyłączniki prądu oraz umieszczanie instrukcji postępowania na wypadek pożaru.

Kary za naruszenia przepisów określają między innymi art. 91a, 92 i 93 Ustawy Prawo budowlane. Właściciel zostanie ukarany za zmianę sposobu użytkowania budynku, ponieważ jest to samowola budowlana. Samowolą jest nie tylko fizyczna przebudowa czy remont konstrukcji, ale również zmiana sposobu użytkowania budynku. W przypadku niezłożenia wymaganych dokumentów organ nakaże przywrócenie poprzedniego sposobu użytkowania obiektu. Zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części bez wymaganego zgłoszenia bądź zmiana pomimo sprzeciwu organu stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny od 20 do 5000 zł (art. 71 Ustawy Prawo budowlane).

Pierwszym trybem ukarania jest samowola budowlana wynikająca z przeprowadzenia prac budowlanych, które wymagały zgłoszenia lub pozwolenia na budowę, a właściciel tego nie dokonał. Mowa tu na przykład o znaczących zmianach układu, lokalizacji ścian konstrukcyjnych, wyburzaniu ścian w łazienkach, zmianach szachtów, osłabianiu ścian dodatkowymi otworami, zamurowywaniu drzwi wejściowych, zmianie ilości drzwi czy okien w budynku, czy zmianie wielkości pomieszczeń (mniejszych niż wymagają tego przepisy). Będzie to bezsprzecznie samowola budowlana, jeśli właściciel nie przeproceduje tego w urzędzie.

Drugi tryb karania dotyczy wspomnianego art. 91a, gdzie wyrok TK uchylił część tego przepisu, co oznacza, że od niedawna właściciel kary już nie dostanie. Jednak niewielkie uszczegółowienie przepisu może znów umożliwić ten tryb karania.

Zgodność z przeznaczeniem: Zmiana sposobu użytkowania a bezpieczeństwo pożarowe

Trzeci tryb ukarania dotyczy zmiany sposobu użytkowania budynku, np. domu jednorodzinnego na motel, hostel, czy kwatery pracownicze. Tutaj wchodzą w grę przepisy dotyczące budynków zamieszkania zbiorowego w kontekście aspektów przeciwpożarowych. Budynki mieszkalne należą do kategorii ZL IV, natomiast budynki zamieszkania zbiorowego do kategorii ZL V. Zmiany przeciwpożarowe są technicznie możliwe do zrobienia, ale będą wymagać przedłożenia odpowiedniej dokumentacji do wydziału architektury. Urzędnicy, oprócz kwestii technicznych, analizują również aspekty planistyczne i mogą się nie zgodzić, jeśli zmiana funkcji jest niezgodna z planem miejscowym.

Użytkowanie lokalu niezgodnie z funkcją jest czymś innym niż zmiana sposobu użytkowania budynku. Na przykład, budynek z 10 wyodrębnionymi lokalami niemieszkalnymi (usługowymi) nie może być wykorzystywany do zamieszkania lub wynajmu krótkoterminowego, ponieważ nie jest to funkcja mieszkalna ani hotelowa. Podobnie, lokale użytkowe w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych, wykorzystywane jako „pokoje hotelowe” na najem krótkoterminowy, wymagają przeprowadzenia skomplikowanej i czasochłonnej procedury zmiany użytkowania budynku lub jego części, co rzadko jest możliwe.

W przypadku kwaterowania w jednym domu jednorodzinnym osób z różnych gospodarstw domowych, pojawił się już wyrok NSA z 5 grudnia 2017 roku (sygn. Akt II OSK 2935/17). Należy rozróżnić użytkowanie obiektu jako faktyczny sposób korzystania z lokalu oraz zmianę sposobu użytkowania budynku, rozumianą jako procedurę administracyjną.

Zmiana sposobu użytkowania budynku nie musi wiązać się z przeprowadzeniem robót budowlanych, ale nie może naruszać innych przepisów prawa, np. z zakresu bezpieczeństwa pożarowego. Konsekwencje finansowe dla inwestora to nie tylko kary, ale także konieczność poniesienia kosztów związanych z nakazem rozbiórki lub przywrócenia do stanu poprzedniego, gdy nie da się zalegalizować nowego stanu obiektu. Dodatkowo dochodzą nakłady finansowe na prace wykończeniowe. Istotna jest również odpowiedzialność karna i finansowa za ewentualne wypadki, o czym często nie mówią szkoleniowcy zachęcający do wydzielania pokoi w starych kamienicach czy domach bez pozwolenia.

Inwestor jest uczestnikiem procesu i to on jest odpowiedzialny za prawidłowe zorganizowanie procesu budowy, na co wprost wskazuje art. 18 Ustawy Prawo budowlane. W przypadku śmierci inwestora, który dokonał samowoli budowlanej, obowiązki przejmuje następca prawny, aktualny właściciel, użytkownik wieczysty czy zarządca, zgodnie z wyrokiem WSA II SA/Cd 663/17. To on ponosi wszelkie koszty i odpowiedzialność za ewentualne wypadki, na przykład, gdy strażacy nie mogą ewakuować rannych z „mini korytarza”, który nie spełnia wymiarów wynikających z bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

SKANDAL! Black Hawki uziemione przez Tuska? Płoną lasy, a minister się tłumaczy! | Michał Rachoń

Niska skuteczność ochrony karnoprawnej zabytków

Katarzyna Lenczowska-Soboń w monografii z 2022 roku próbuje ustalić, czy karnoprawna ochrona udzielana zabytkom w zakresie ich integralności i nienaruszalności jest skutecznym środkiem prawnym służącym zachowaniu szeroko rozumianych dóbr kultury dla przyszłych pokoleń. Pochylenie się nad powyższym zagadnieniem związane jest z niedostatecznym systemem ochrony prawnokarnej zabytków i koniecznością zbadania przyczyn tego zjawiska.

Praca koncentruje się na pytaniu, dlaczego ochrona karna zabytków - ich integralność i nienaruszalność - nie jest w pełni zadowalająca, pomimo że od 1962 roku czyn ten stanowi przestępstwo, a od 2017 roku jest zagrożony dosyć wysoką karą, bo aż do 8 lat pozbawienia wolności. Z informacji uzyskanej z Prokuratury Krajowej, dotyczącej przestępstw, w których zastosowano kwalifikację z art. 108 ust. 1 lub ust. 2 ustawy o ochronie zabytków, wynika, że w 2018 roku...

Niska skuteczność ochrony wynika także z trudności w ustaleniu sprawców oraz z ogólnego braku wrażliwości społecznej na dziedzictwo narodowe, co sprzyja celowym działaniom destrukcyjnym.

tags: #podpalenie #zabytkowego #domu