Tragiczny Pożar Strzelnicy na Ursynowie: Cztery Ofiary i Dwie Osoby Ranne

W sobotę, 21 marca, około godziny 14:00, na warszawskim Ursynowie doszło do tragicznego pożaru, w którym zginęły cztery osoby, a dwie kolejne zostały ranne. Zdarzenie miało miejsce w budynku przy ul. Migdałowej 4, gdzie płomienie objęły strzelnicę znajdującą się na parterze obiektu, która w tym czasie była w remoncie.

Okoliczności Zdarzenia i Pierwsze Działania Służb

Zgłoszenie o pożarze Państwowa Straż Pożarna przyjęła po godzinie 14:00. Na miejsce skierowano pięć zastępów straży pożarnej oraz policję. Jak poinformował zespół prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy, początkowo działania ograniczały się do zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Po przyjeździe pierwszych zastępów straży na miejsce okazało się, że pali się samochód oraz lokal na parterze.

widok na miejsce pożaru na Ursynowie z dymem i służbami ratunkowymi

Akcja Ratunkowa i Gaśnicza

Sytuacja, z którą ratownicy musieli zmierzyć się wewnątrz obiektu, okazała się niezwykle trudna. Po wstępnym ugaszeniu ognia i wejściu strażaków do środka, z pomieszczeń wyniesiono w sumie pięć osób. Strażacy podali, że poszkodowana została też inna osoba, będąca w pobliżu palącego się samochodu. Widoczne były drastyczne obrazy wynoszonych ofiar przez straż pożarną. Płomienie zostały całkowicie stłumione, a akcja gaśnicza dobiegła końca. Finalnie cztery osoby zginęły, a dwie zostały poparzone.

strażacy w akcji gaśniczej na miejscu pożaru, wóz strażacki

Tożsamość Ofiar i Stan Poszkodowanych

Służby potwierdzają, że ofiary tragedii to najprawdopodobniej pracownicy, którzy przebywali w remontowanej strzelnicy. Funkcjonariusze potwierdzili pierwsze doniesienia dotyczące tożsamości zmarłych - to obywatele Polski i Ukrainy, najprawdopodobniej pracownicy budowlani. W pożarze zginęli dwaj Polacy w wieku 45 i 48 lat oraz obywatele Ukrainy w wieku 33 i 49 lat.

Dwie osoby, które odniosły obrażenia, trafiły do szpitali z poparzeniami. Stan jednego z nich jest ciężki - 40-letni Polak wciąż przebywa w szpitalu i nie odzyskał przytomności, jego stan jest bardzo ciężki. Jedna osoba została przetransportowana śmigłowcem do szpitala. Natomiast 46-letni obywatel Ukrainy, którego obrażenia nie zagrażały życiu, opuścił już szpital.

Śledztwo Prokuratury i Policji

Na terenie, gdzie doszło do pożaru, nieustannie prowadzone są śledcze czynności pod ścisłym nadzorem prokuratury. Prokuratura Rejonowa Warszawa - Mokotów wszczęła śledztwo "in rem" (w sprawie), a nie przeciwko konkretnej osobie, w sprawie sprowadzenia w dniu 21 marca w Warszawie przy ul. Migdałowej 4 zdarzenia, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach.

Jak przekazał prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo dotyczy pożaru remontowanego lokalu usługowego zaadaptowanego na strzelnicę oraz pojazdu - busa marki Iveco i kontenera na śmieci. Jego następstwem była śmierć czterech mężczyzn oraz odniesienie przez dwóch mężczyzn ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i średnich obrażeń ciała.

Dochodzenie prowadzone jest m.in. pod kątem przestępstwa z art. 163, par. 1, pkt 1 i 3 kodeksu karnego, który mówi o doprowadzeniu do pożaru, eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych, grożące karą do 10 lat więzienia. Ponadto, śledztwo obejmuje spowodowanie ciężkiego (par. 156 kk) oraz średniego (par. 157 kk) uszczerbku na zdrowiu, za co grozi nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

W oględzinach pogorzeliska brał udział biegły z zakresu pożarnictwa. Zabezpieczono monitoring, który obrazuje nagły, gwałtowny i dynamiczny sposób rozprzestrzeniania się pożaru wewnątrz pomieszczeń przy ul. Migdałowej 4. Zwłoki pokrzywdzonych zostały zidentyfikowane, a prokuratura zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok. Ustalenie przyczyn pożaru możliwe będzie po uzyskaniu opinii biegłego z zakresu pożarnictwa powołanego do opiniowania w tej sprawie.

policja i prokuratorzy prowadzący oględziny na pogorzelisku strzelnicy

Oficjalne Wypowiedzi i Ustalenia

Początkowo pojawiły się informacje, że ogień najpierw stanął w samochodzie dostawczym, skąd płomienie przeskoczyły do pomieszczeń strzelnicy. Doniesienia te zostały jednak szybko zdementowane. Asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II potwierdziła, że pożar rozpoczął się wewnątrz budynku. Z wstępnych ustaleń wynika, że wszystkie poszkodowane osoby znajdowały się wówczas wewnątrz lokalu. Na strzelnicy remontowany był m.in. tzw. kulochwyt. Według wcześniejszych nieoficjalnych ustaleń służb, mogło tam dojść do zaprószenia ognia.

Mazowiecki Komendant Wojewódzki PSP nadbryg. Artur Gonera oraz oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II asp. szt. Marta Haberska wypowiadali się dla mediów na miejscu pożaru, dostarczając kluczowych informacji na temat akcji i postępów w śledztwie.

tags: #pozar #4 #ofiary #straz