Pożar samochodu osobowego na osiedlu Westerplatte w Tarnowie
W środę, 4 marca, po godzinie 14 straż pożarna została wezwana na osiedle Westerplatte w Tarnowie. Doszło tam do pożaru samochodu osobowego na ulicy Marynarki Wojennej, w pobliżu skrzyżowania z ulicą Westerplatte.
Kierowca mercedesa zauważył, że jego pojazd traci moc, a na desce rozdzielczej zapalają się kontrolki. Następnie spod maski zaczął wydobywać się dym. Kierowca zatrzymał samochód i wezwał straż pożarną.

Na miejsce zdarzenia dyżurny zadysponował dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Tarnowie oraz druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej Tarnów-Rzędzin.
„Po przyjeździe stwierdziliśmy, że pali się w komorze silnika. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ugaszeniu pożaru” - przekazał dowodzący akcją na miejscu, starszy kapitan Dominik Gąciarz z JRG 2 Tarnów.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Oprócz straży pożarnej na miejscu pracowała również policja.
Nowoczesny sprzęt ratowniczy dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrowie
W Starostwie Powiatowym w Sokółce odbyło się przekazanie nowoczesnego sprzętu ratowniczego dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrowie. Zakupiony sprzęt o łącznej wartości 19 400 zł obejmuje między innymi aparaty powietrzne, maski, butle kompozytowe, sygnalizatory bezruchu oraz pokrowce ochronne.
„Otrzymaliśmy dwa aparaty powietrzne, które w znaczący sposób usprawnią nasze działania ratowniczo-gaśnicze, szczególnie podczas akcji prowadzonych w zadymionych obiektach. W takich warunkach strażak bez odpowiedniego zabezpieczenia nie ma możliwości wejścia do środka” - podkreślił przedstawiciel OSP Ostrów.
Starosta podziękował za zaangażowanie jednostek OSP, zaznaczając, że powiat sokólski konsekwentnie wspiera te formacje, ponieważ odpowiadają one za bezpieczeństwo mieszkańców. Podobny sprzęt trafił już do OSP w Dąbrowie Białostockiej, a wkrótce zostanie przekazany do OSP w Kamiennej Starej.
Akcja ratunkowa kota uwięzionego w samochodzie
29 marca około godziny 12:30 strażacy z OSP KSRG Brzeźnica zostali wezwani do nietypowego zdarzenia na osiedlu Pułanki. Zgłoszenie, zakwalifikowane jako „miejscowe zagrożenie”, dotyczyło zwierzęcia zaklinowanego między elementami zawieszenia i układu kierowniczego pojazdu.
Dostęp do kota był bardzo utrudniony ze względu na ciasną przestrzeń i ostre elementy pojazdu. Każdy nieostrożny ruch mógł zagrozić bezpieczeństwu zwierzęcia. Akcja ratunkowa wymagała cierpliwości i precyzji. Strażacy stopniowo demontowali elementy pojazdu, aby bezpiecznie uwolnić kota.

Ostatecznie działania zakończyły się sukcesem - kot został wydobyty z pułapki bez poważnych obrażeń. Służby przypominają, że w chłodniejsze dni komory silników mogą stać się schronieniem dla zwierząt szukających ciepła.
Do podobnej interwencji doszło również w Pustkowie-Osiedlu, gdzie druhowie z OSP KSRG Brzeźnica uwolnili kota, który zaklinował się w komorze silnika. Konieczne było rozmontowanie części samochodu.
Pożar w mieszkaniu dzięki szybkiej reakcji dzieci
Zgłoszenie o pożarze w mieszkaniu wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Młodzi świadkowie, zachowując spokój, przekazali operatorowi wszystkie kluczowe informacje dotyczące miejsca zdarzenia, sytuacji oraz obecności osób potrzebujących pomocy wewnątrz.
Dzięki szybkiej i precyzyjnej informacji, straż pożarna mogła natychmiast skierować na miejsce odpowiednie siły i środki. Po przybyciu ratowników okazało się, że ogień objął kuchnię. Natychmiast rozpoczęto działania mające na celu ewakuację zagrożonych osób. Z zadymionego mieszkania wyprowadzono dwie osoby poszkodowane, które przekazano pod opiekę zespołów ratownictwa medycznego.

Równocześnie prowadzono działania gaśnicze. Po opanowaniu ognia strażacy przystąpili do oddymiania budynku. Nadpalone elementy wyposażenia wyniesiono na zewnątrz i dogaszono.
W akcji uczestniczyły trzy samochody ratowniczo-gaśnicze i dziewięciu strażaków. Komenda Powiatowa PSP w Ostrowcu Świętokrzyskim podkreśliła, że wzorowa postawa dzieci miała ogromne znaczenie dla sprawnego przebiegu akcji, skracając czas potrzebny na wyjazd pierwszych zastępów. Podkreślono, że ich zachowanie było przykładem dojrzałości, odpowiedzialności i wysokiej świadomości zagrożeń, a także dowodem skuteczności programów edukacyjnych dotyczących bezpieczeństwa pożarowego.
Interwencja policji w Osielcu
Do nietypowej interwencji doszło w Osielcu, gdzie według relacji świadków, przeprowadzono akcję z udziałem nieoznakowanego radiowozu. Funkcjonariusze zatrzymali 34-letniego mężczyznę poruszającego się samochodem marki Volvo na krakowskich tablicach rejestracyjnych.
Według świadków, w pojeździe miała znajdować się również kobieta, która kilka dni wcześniej została zatrzymana za niebezpieczną jazdę w Naprawie i straciła prawo jazdy. Na obecnym etapie brak oficjalnego potwierdzenia tych informacji ze strony służb.
Zatrzymany mężczyzna był następnie przesłuchiwany w komendzie w Suchej Beskidzkiej. Z relacji świadków wynika, że na miejsce skierowano dodatkowy patrol, w tym funkcjonariusza z psem tropiącym, który miał przeprowadzić szczegółowe przeszukanie pojazdu. Policja nie ujawnia szczegółów prowadzonych czynności ani ewentualnego związku zatrzymania z wcześniejszymi zdarzeniami drogowymi.
Pożar kompleksu budynków gospodarczych w Siwkach
W poniedziałek, 30 marca, tuż po godzinie 2:00 w nocy w miejscowości Siwiki, gmina Zbójna, strażacy zostali wezwani do pożaru dużego kompleksu drewnianych budynków gospodarczych o powierzchni około 450 metrów kwadratowych.
Akcja gaśnicza była od początku niezwykle wymagająca ze względu na łatwopalną konstrukcję obiektów krytych eternitem oraz trudności z dostępem do wystarczającej ilości wody. Na miejscu pracowało łącznie osiem zastępów straży, w tym jednostki z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łomży.

Mimo wysiłków ratowników, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, trawiąc wszystko, co znajdowało się wewnątrz. W pożarze bezpowrotnie zniszczone zostały samochody, ciągniki rolnicze oraz specjalistyczny sprzęt warsztatowy. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Choć w momencie wybuchu ognia na terenie gospodarstwa przebywały dwie osoby, nie wymagały one pomocy medycznej. Strażacy zajmowali się dogaszaniem pogorzeliska.