Wyobraźmy sobie, że w ciągu roku z powierzchni zniknęła wschodnio-południowa "ściana" Polski, a więc województwa lubelskie i podkarpackie. Dokładnie tyle lasów tropikalnych, czyli 4,3 mln ha, utraciła Ziemia w 2025 r. Być może słowo "utraciła" jest tu jednak nie na miejscu. Najcenniejsze lasy świata znikają, bo są przez człowieka wycinane lub świadomie podpalane. Do tego wywołana przez ludzi obecna zmiana klimatu sprawia, że pożary mogą się szybciej rozprzestrzeniać i obejmować większe obszary. W skrócie: skoro ludzkość stworzyła problem, to i ludzkość może go rozwiązać. 2025 r. przywrócił nadzieje, że jest to możliwe.
Zmiana dynamiki utraty lasów tropikalnych
Organizacja Global Forest Watch regularnie analizuje, kiedy, gdzie i dlaczego tracimy pokrywę leśną. Utworzona przez Światowy Instytut Zasobów platforma opublikowała właśnie najnowsze dane na ten temat. W porównaniu do roku 2024, utrata lasów deszczowych w 2025 r. spadła aż o 36 proc.

Mniej pożarów i wycinki
W największym stopniu do spadku utraty lasów przyczyniły się mniej szkodliwe pożary - w poprzednim roku strawiły one o połowę mniejszą powierzchnię (1,62 mln ha) niż w wyraźnie najgorszym pod tym kątem roku 2024 (3,25 mln ha). Ale wycinka lasów też zmalała wyraźnie, bo o blisko jedną czwartą (z 3,48 do 2,67 mln ha).
Dane te można zinterpretować zarówno jako prognostyk zmian na lepsze, jak i dowód na wciąż fatalne trendy. Zacznijmy od tego pierwszego.
Wpływ polityki na ochronę lasów
"Wyniki sugerują, że zdecydowana polityka i egzekwowanie przepisów mogą ograniczyć utratę lasów" - twierdzi Światowy Instytut Zasobów.
Brazylia jako przykład skutecznych działań
Skąd taki wniosek? Przede wszystkim z obserwacji tego, co dzieje się w Brazylii. W 2023 r. skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro zastąpił wybrany ponownie na to stanowisko centro-lewicowy Luiz Inácio da Silva. "Lula" obiecał, że ponownie uczyni z ochrony Amazonii jeden z najważniejszych elementów swej polityki - i słowa dotrzymał. Nowy-stary prezydent przywrócił zlikwidowany wcześniej federalny plan przeciwdziałania wylesianiu, zaostrzył kary za przestępstwa przeciwko środowisku i wzmocnił ich egzekwowanie.
Lula wygrywa wybory w Brazylii, obiecuje walkę z niszczeniem lasów deszczowych Amazonii • FRANCJA 24 angielski
Rezultat? W kraju, w którym znajduje się dwie trzecie Puszczy Amazońskiej, wylesianie w 2025 r. zmalało do najniższego poziomu w tym wieku. W porównaniu z rokiem 2024, gdy ostrzejsza polityka prośrodowiskowa dopiero zaczynała być wprowadzana, odnotowano spadek o 41 proc. Podobnie zmalała też liczba hektarów Amazonii spalonych w pożarach.
"Postęp Brazylii pokazuje, co jest możliwe, gdy ochrona lasów jest traktowana jako priorytet narodowy" - komentuje Mirela Sandrini, dyrektor wykonawcza WRI Brasil.
Postępy w innych krajach
Inne kraje posiadające na swoim terenie znaczną ilość lasów tropikalnych również odnotowują postępy - jeśli nie w porównaniu do poprzedniego roku, to już na pewno względem lat wcześniejszych. To m.in. Indonezja, Malezja i Kolumbia.
"Postęp w tych krajach odzwierciedlał lepsze zarządzanie, uznanie praw rdzennej ludności do ziemi oraz zaangażowanie korporacji w produkcję wolną od wylesiania" - wyjaśnia Światowy Instytut Zasobów.
Niestety, do ogłoszenia sukcesu droga jest daleka. Naprawdę daleka.
Wciąż alarmujące trendy i wyzwania
Pomimo spadku, w 2025 r. straciliśmy o 46 proc. więcej lasów pierwotnych niż dekadę temu. W rezultacie ludzkość nie jest nawet blisko wejścia na ścieżkę, która miała wyeliminować wylesianie do 2030 r. Właśnie taką obietnicę kilka lat temu złożyło wspólnie 140 rządów z całego świata, w tym te posiadające najwięcej lasów tropikalnych. Obecny poziom wycinki jest jednak o 70 proc. wyższy niż wynikałoby to z harmonogramu.

Rola zmian klimatu w eskalacji pożarów
Problemem są również pożary. I nie chodzi tylko o to, że człowiek nauczył się spalać lasy deszczowe, by zrobić miejsce na wypas bydła, produkcję soi na paszę czy ułatwić wydobywanie surowców. Rosnące z każdym rokiem zagrożenie przynosi też wywołane przez człowieka globalne ocieplenie.
"Zmiana klimatu zwiększa ryzyko pożarów, tworząc cieplejsze i bardziej suche warunki, które ułatwiają rozprzestrzenianie się pożarów. W rezultacie pożary te uwalniają ogromne ilości zmagazynowanego węgla, przyspieszając zmianę klimatu i wzmacniając niebezpieczną pętlę sprzężenia zwrotnego" - tłumaczy Światowy Instytut Zasobów.
Całoroczne zagrożenie pożarowe
Eksperci podkreślają, że warunki sprzyjające pożarom nie są już kwestią ciepłego sezonu - to problem niemalże całoroczny. "Sezonowe zakłócenia zamieniają się w niemal permanentny stan wyjątkowy. Bez pilnych działań mających na celu powstrzymanie pożarów i skuteczniejsze zarządzanie nimi ryzykujemy, że najważniejsze lasy świata przestaną się odradzać" - przestrzega prof. Matthew Hansen z Uniwersytetu w Maryland i laboratorium GLAD, którego badacze odpowiadali za opracowanie globalnych danych.
Perspektywy na przyszłość
Co przyniesie przyszłość? Twórcy opracowania podkreślają, że osiągnięcie globalnych celów w zakresie ochrony lasów zależeć będzie m.in. od trwałego przywództwa politycznego i inwestycji. Niezwykle ważne jest również to, jak rozwiną się kluczowe działania międzynarodowe - od poszukiwania finansowania na ochronę lasów tropikalnych po wdrażanie i egzekwowanie przepisów (np. unijne regulacje w zakresie importu towarów z wylesionych obszarów).
"Postępy, jakie obserwujemy w krajach takich jak Brazylia i Kolumbia, napawają optymizmem, ale nie dają gwarancji sukcesu. To inspirujące przykłady tego, co można zrobić, aby ograniczyć wylesianie. Ale to także przypomnienie, jak bardzo los naszych lasów zależy od woli politycznej i odporności, którą można zbudować już teraz w obliczu zmieniającego się klimatu" - podsumowuje Rod Taylor, globalny dyrektor ds. ochrony lasów w Światowym Instytucie Zasobów.
tags: #pozar #amazonii #pazdziernik