Pożar w Ambasadzie Węgier w Warszawie

W środę 9 sierpnia około godziny 17:00 doszło do poważnego pożaru w budynku Ambasady Węgier w Warszawie, mieszczącym się przy ulicy Chopina 2. Ogień pojawił się w piwnicy budynku, na poziomie -1.

Akcja ratunkowa i ewakuacja

W związku z pożarem konieczna była natychmiastowa ewakuacja wszystkich pięciu osób przebywających w budynku, będących pracownikami ambasady. Niektórym z nich dym odciął drogę ucieczki, co utrudniło ewakuację. Jedna z osób musiała zostać odnaleziona przez ratowników, zaopatrzona w maskę tlenową i wyprowadzona z budynku.

Złotoryja: Akcja gaśnicza potrwa jeszcze kilka dni

Obecnie sytuacja na miejscu jest już opanowana, ale ratownicy nadal pracują nad zabezpieczeniem terenu. Przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane i zostaną ustalone w toku dochodzenia.

Węgierskie konteksty

Warto wspomnieć, że stosunki dyplomatyczne Węgier budzą ostatnio zainteresowanie, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych doniesień o liczbie rosyjskich dyplomatów na Węgrzech. Dziennikarze niezależnego rosyjskiego serwisu Agenctwo, analizując dane z wycieków, doszli do wniosku, że prawie połowa rosyjskich dyplomatów na Węgrzech to szpiedzy. Według węgierskiego MSZ, w ambasadzie Rosji zatrudnionych jest łącznie 47 pracowników.

Agenctwo szczegółowo opisało niektórych pracowników powiązanych ze służbami specjalnymi, m.in.:

  • Pierwszego radcę ambasady, 43-letniego Wiaczesława Szmidta, który w 2011 r. był dowódcą sztabu jednostki wojskowej nr 12423 (wchodzącej w skład Strategicznych Wojsk Rakietowych). W 2024 r. Szmidt był zameldowany w Moskwie w domu, w którym zarejestrowani są także co najmniej trzej pracownicy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.
  • Innego pierwszego radcę, 41-letniego Aleksieja Szaposznikowa, który w książce telefonicznej znajomych figuruje jako „Lesza FSB-owiec” (FSB to rosyjska służba bezpieczeństwa).
  • Radcę handlowego, 58-letniego Siergieja Leluka, który w latach 2002-2003 pracował w rosyjskim Ministerstwie Obrony, a w 2025 r. jako miejsce zameldowania w Moskwie wskazał dom, w którym mieszkają trzej pracownicy GRU.

Redakcja zaznaczyła, że niektórzy pracownicy ambasady mogą nie mieć bezpośrednich powiązań ze służbami specjalnymi, ale o możliwych związkach mogą świadczyć adresy zameldowania, wykształcenie lub wcześniejsze miejsca pracy. Politico również informowało o „tajnych powiązaniach Rosji i Węgier”.

Oświadczenia węgierskich polityków

Niedawno szef węgierskiej dyplomacji, Peter Szijjarto, podczas zebrania z mieszkańcami Nagykata, mówiąc o tym, dlaczego Ukraina powinna pozostać poza Unią Europejską, stwierdził, że to „Węgry muszą pozostać poza Unią Europejską”. To wypowiedź została uznana przez media za „freudowskie przejęzyczenie”.

Lider opozycyjnej partii Tisza, Peter Magyar, skrytykował słowa Szijjarto, podkreślając, że „Miejsce Węgier jest w Europie. Kropka. W Unii Europejskiej i w NATO. My, Węgrzy, nie chcemy wyobrażać sobie Węgier poza Unią”. Badanie Eurobarometru z lutego tego roku wykazało, że 55 proc. Węgrów popiera członkostwo w UE, co jest wynikiem poniżej średniej unijnej (62 proc.).

tags: #pozar #ambasada #wegier