Pożar w Annopolu: Incydent i jego wpływ na infrastrukturę T-Mobile

Pożar data center T-Mobile na Annopolu stał się klasykiem gatunku, na który wielu ekspertów zaczyna wskazywać w kontekście: jak nie należy lokować czy projektować takich obiektów. Incydent ten szybko stał się przykładem, na który zwracają uwagę specjaliści branży.

Zdjęcie przedstawiające gęsty dym nad halami magazynowymi w Warszawie

Okoliczności zdarzenia

Dnia 31 stycznia 2019 roku, w godzinach porannych, miał miejsce duży pożar hal magazynowych w Warszawie, przy ulicy Annopol 3, na warszawskiej Białołęce (Żeraniu). Zgłoszenie o pożarze wpłynęło w czwartek o godzinie 8:23, natomiast alarm załączył się już o 8:15, co umożliwiło administratorowi zarządzenie ewakuacji. Pożar rozpoczął się w hali magazynowej z artykułami spożywczymi. Nad halami znajdowała się część biurowa.

Z miejsca zdarzenia ewakuowano około 100 osób. Na szczęście żaden z pracowników nie ucierpiał i nikt nie odniósł obrażeń. Sytuacja była opanowana, jednak pożar objął około 70 procent hali. W akcji gaśniczej brało udział nawet 160 strażaków i 50 samochodów gaśniczych. Na miejsce przybywały jednostki gaśnicze spoza Warszawy, m.in. z Legionowa, Wołomina i Nowego Dworu Mazowieckiego. Dym powstały na skutek pożaru badał oddział ratownictwa chemicznego, a czarne kłęby dymu były widoczne na Bielanach i Białołęce. Pożar na Annopolu doprowadził do zawalenia części hali z produktami spożywczymi. Na skutek pożaru zawaleniu uległy dwie ściany, a także część dachu hali.

Skutki pożaru dla T-Mobile

Duży pożar hal magazynowych dotknął także sieć T-Mobile. W pożarze ucierpiały zlokalizowane tam budynki T‑Mobile, w tym call center i data center firmy. W konsekwencji incydentu klienci boleśnie odczuli skutki, takie jak brak możliwości kontaktu z call center T‑Mobile oraz niedostępność niektórych systemów firmy i utrudnienia w dostępie do usług. Niedziałające SMS-y były dużym problemem, biorąc pod uwagę, że Polacy cenią tę formę komunikacji.

Przez parę dni T-Mobile nie był w stanie realizować przeniesienia numerów (MNP), stanęła sprzedaż nowych usług i nie działała platforma do doładowań kont pre-paid. Zaangażowanie załogi w usuwanie skutków awarii odbiło się na innych projektach. Prezes firmy mówił nawet, że operator i tak zamierzał skonsolidować swoje data center, więc wypadek tylko przyspieszył decyzję. Z drugiej strony, prezentując w maju kwartalne wyniki finansowe, T-Mobile przekonywał, że to właśnie pożar był jedną z przyczyn kwartalnego spadku przychodów. Firma podjęła działania w celu minimalizacji utrudnień i przeprosiła za nie klientów.

Pożar pustostanu w Pile. Alarmowo pluton, dojazdy, dowożenie wody. Akcja gaśnicza

Lokalizacja centrów danych - analiza ekspertów

Historia z pożarem data center T-Mobile na Annopolu stała się klasycznym przykładem, na który wielu ekspertów wskazuje, jak nie należy lokować czy projektować tego typu obiektów. Audytel w swoim raporcie nie ukrywał, że inspiracją było to, co przydarzyło się T-Mobile. W raporcie Audytel podkreślał, że najbardziej dziwiło, że tak poważny operator może popełnić tak podstawowy błąd, korzystając z centrum danych w sąsiedztwie magazynów z materiałami łatwopalnymi.

Audytel jednak twierdzi, że w Polsce to dość normalna sytuacja - wiele tego typu obiektów mieści się w centrach logistycznych, bo w ten sposób buduje się je łatwiej i szybciej. W zaleceniach Audytel jasno mówi, że wstawienie ścianki ogniotrwałej w obiekcie ulokowanym w centrum magazynowym niczego nie gwarantuje. Przedstawiciele T-Mobile tłumaczyli, że obiekt na Annopolu miał 18 lat i wtedy były inne czasy, jeśli chodzi o wybór miejsca na takie centrum, i przekonywali, że dziś na pewno nie wybraliby takiej lokalizacji.

Po pożarze T-Mobile starał się przekonać wszystkich, jak świetnie sobie poradził. Niemniej jednak, rozdział w raporcie Audytela dobitnie pokazuje, że zarzuty (formułowane emocjonalnie) wobec analizy sytuacji były nietrafione. Audytel zwraca uwagę, że na świecie średni koszt awarii data center wzrósł do 740 tys. dolarów, co oznacza, że jest to o 38 procent więcej niż w 2010 roku. Przypadek Annopola zapewne będzie długo w pamięci operatora i podobnych błędów już nie popełnią, choć w Polsce zdarza się to wielu firmom, nie wykluczając renomowanych firm IT. Przykładem jest IBM, który w 2013 roku otworzył w miejscowości Pass pod Błoniem niedaleko Warszawy (gdzie mieści się duże centrum logistyczne) swoje data center o powierzchni 3,5 tys. m² i wówczas zapewniał, że spełnia ono najwyższe standardy bezpieczeństwa.

Przyczyna pożaru

W chwili obecnej nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną pożaru na Annopolu. Strażacy starali się opanować ogień, jednak gaszenie pożaru na Annopolu mogło potrwać do godzin wieczornych.

tags: #pozar #annopol #przyczyna