Rywalizacja pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa to jeden z najbardziej elektryzujących klasyków polskiej piłki. Obie drużyny, często wymieniane w gronie faworytów rozgrywek, miewały wzloty i upadki, co niejednokrotnie nadużywało zaufania ich kibiców. Emocje wokół tych spotkań są zawsze ogromne, a historia pamięta starcia, które wykraczały poza sportowe ramy.
Kontekst meczu i atmosfera przedmeczowa
Jedno z takich spotkań, owiane złą sławą, miało miejsce na ENEA Stadionie przy ulicy Bułgarskiej 17 w Poznaniu. Początek meczu 15. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2024/2025 pomiędzy drużyną Lecha Poznań a zespołem Legii Warszawa zaplanowano na godzinę 17:30. Już przed gwizdkiem sędziego panowała gęsta atmosfera, którą oddawała nawet aura - jedna kreska powyżej zera, lekka mgła i pochmurna Bułgarska.
Był to 144. klasyk i 130. ligowy pojedynek, w którym tylko zwycięstwo mogło pozwolić Lechowi utrzymać fotel lidera. Na stadionie pojawiali się pierwsi kibice, widoczne były elementy oprawy, a murawa wizualnie wyglądała średnio, co tłumaczono porą roku. Legia przystępowała do meczu z serią 9 spotkań bez porażki i passą 5 z rzędu zwycięstw, w tym 3 ligowych. Lech natomiast nie miał wówczas żadnej dobrej passy.
Stawka spotkania była wysoka dla obu ekip. Informacje o wynikach z innych stadionów, takie jak remis Jagiellonii z Rakowem 2:2, dodatkowo podgrzewały atmosferę, gdyż przy niekorzystnych rezultatach Lech tracił pozycję lidera. Poza kadrą Lecha znaleźli się m.in. Hoffmann, Ba Loua czy Loncar. W trybie pilnym Komisja Ligi podejmowała decyzje dotyczące przebiegu tego spotkania, które okazało się mieć dramatyczny finał.

Przebieg meczu i skandaliczne wydarzenia
Spotkanie Lecha z Legią, ostatecznie uznane za mecz 37. kolejki, przybrało nieoczekiwany obrót. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszła drużyna stołeczna, która wygrała, mimo że jej piłkarze… nie umieścili piłki w bramce. Czynili to natomiast obrońcy Lecha, czym jeszcze bardziej rozsierdzili miejscową publiczność. Mecz został przerwany przy stanie 0:2 na korzyść gości z Warszawy.
Kibice Lecha obwieścili swoje niezadowolenie kartoniadą z napisem „Wstyd”, obraźliwymi transparentami oraz przerwaniem meczu po rzuceniu pirotechniki na murawę. Niezadowolenie pseudokibiców eskalowało. Jeszcze przed meczem grozili piłkarzom, jeśli ci przegrają z Legią, tłumacząc, że mają dość porażek „Kolejorza”.
W kulminacyjnym momencie, gdy goście z Warszawy prowadzili 2:0 i szykowali się do świętowania mistrzostwa, stadionowi bandyci postanowili przerwać mecz. Na murawę poleciały race, następnie wyłamano płoty i na boisko wbiegli kibole. Film zamieszczony na YouTube doskonale dokumentuje skalę zniszczeń, pokazując wyłamywane płoty, wtargnięcie na murawę oraz jej uszkodzenia. Gdy kibole sforsowali płot i znaleźli się na murawie, sędzia dał sygnał do ucieczki, a piłkarze szybko ewakuowali się do szatni.
Zadyma pod koniec meczu Lech Poznań - Legia Warszawa (20.05.2018)
Decyzja Komisji Ligi i tytuł Mistrza Polski
W wyniku skandalicznego zachowania kibiców drużyny gospodarzy, mecz został przerwany. Obradująca w trybie pilnym Komisja Ligi, w dniu 20 maja, podjęła decyzję o weryfikacji wyniku meczu 37. kolejki Lech Poznań - Legia Warszawa jako walkower na korzyść drużyny gości. Decyzja taka została podjęta z powodu przerwania meczu.
Lech Poznań zadeklarował, że nie będzie składać odwołania od tej decyzji, co sprawiło, że rozstrzygnięcie meczu i przyznanie 3 punktów Legii Warszawa stało się wykonalne. Na skutek tej decyzji, Legia Warszawa zdobyła 70 punktów i zapewniła sobie tytuł Mistrza Polski. Lech Poznań zakończył sezon z 60 punktami i trzecim miejscem na podium. Mistrzem Polski została Legia Warszawa, co potwierdziła Komisja Ligi, przyznając walkower drużynie ze stolicy. Niedziela, 10 listopada 2024, godz. 15. ENEA Stadion w Poznaniu na długo pozostanie w pamięci jako miejsce finałowej rozgrywki, która na zawsze zapisała się w historii polskiej piłki.
Skala zniszczeń i zamieszki poza stadionem
Skala zniszczeń na terenie INEA Stadionu w Poznaniu nie ograniczyła się wyłącznie do murawy i płotów. Poza stadionem zamieszki przeniosły się na ulice. Straż pożarna została wezwana do płonącego samochodu, którego niestety nie udało się uratować. Trwa szacowanie strat po ostatnim meczu w tym sezonie i dokumentowanie wszystkich zniszczeń.

W Poznaniu, w dniu tego pamiętnego meczu, popis dali pseudokibice, a zamieszki po meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa były szeroko komentowane w mediach.

Konsekwencje dyscyplinarne
Komisja Ligi podjęła decyzję dotyczącą wyłącznie wyniku zawodów w dniu 20 maja. Oddzielne postępowanie dyscyplinarne w sprawie wydarzeń w trakcie meczu miało odbyć się w czwartek, 24 maja. Lechowi Poznań mogło grozić nawet wyrzucenie z rozgrywek w przyszłym sezonie, a decyzja w tej sprawie miała zapaść w najbliższy czwartek.