Pożary autobusów Jelcz: Kronika wypadków i specyfika konstrukcji

W ostatnich latach w Polsce doszło do serii incydentów pożarowych z udziałem autobusów marki Jelcz, co wzbudza pytania o ich bezpieczeństwo i specyfikę konstrukcyjną. Problem ten dotyka zarówno starszych, jak i stosunkowo młodych pojazdów, często mających status zabytkowych.

Incydenty pożarowe autobusów Jelcz

Pożar Jelcza 120M #610 w Płocku

We wtorek 10 czerwca, około godziny 15:30, na przystanku Harcerska-Sielska (w kierunku centrum) zapalił się Jelcz 120M #610 na linii nr 4. Kierowca zauważył dym wydobywający się z jednego z kół, po czym zarządził ewakuację. Na szczęście w pojeździe znajdowało się tylko 3 pasażerów i nikomu nic się nie stało. Ogień szybko rozprzestrzenił się na resztę autobusu, a także na wiatę przystankową, słup ogłoszeniowy oraz krzyż na pobliskim cmentarzu. Pojazd spłonął doszczętnie. Prawdopodobną przyczyną pożaru była awaria hamulców lub zwarcie instalacji - policja ustala dokładne przyczyny. Był to pierwszy autobus z serii numerycznej 6XX skreślony ze stanu. Pochodził z 1994 roku, a w 2006 roku przeszedł naprawę główną.

Zdjęcie płonącego autobusu Jelcz na przystanku komunikacji miejskiej

Spalenie przegubowego Jelcza w Mysłowicach (grudzień 2022)

20 grudnia 2022 roku po godzinie 13 w mysłowickiej Wesołej spłonął zabytkowy, ale wciąż obsługujący linię 672 przegubowy autobus marki Jelcz. Autobus posiadał żółte blachy, ale - jak zauważa autor filmu - był to zaledwie 15-letni pojazd, co nie jest niczym dziwnym jak na standardy komunikacji miejskiej w GOP. Awaria autobusu niefortunnie zatrzymała go bezpośrednio pod biegnącą nad drogą linią napowietrzną, która po chwili również stanęła w ogniu i została zerwana. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty już pożar komory silnika i palącą się tylną część przegubową autobusu. Pasażerowie i kierowca opuścili autobus przed przybyciem zastępów straży pożarnej - nie stwierdzono osób poszkodowanych.

Ostatni kurs...20.12.2022 - Jelcz M181MB/3 "Tantus" #3799 - Piros (Simkol) [Przejazd, 672] [*] ☄ 🔥

Historia i stan techniczny spalonego Jelcza

Jelcz, który jeździł na linii ZTM nr 672, kursującej z centrum Katowic do Mysłowic, zapalił się we wtorek 20 grudnia 2022 roku przy przystanku Mysłowice Wesoła Droga do Giszowca. To pojazd z Łodzi z 2007 roku (ma łódzkie żółte numery rejestracyjne), który został wypożyczony interwencyjnie na początku listopada 2022 roku i jeździł w ramach ZTM pod banderą firmy SIMKOL. Należy on do Damiana Misiaka, miłośnika starych autobusów i ich kolekcjonera, właściciela firmy przewozowej w Łodzi i twórcy inicjatywy społecznej miłośników Łodzi i komunikacji miejskiej pod nazwą Czerwony Ikarus.

Przyczyny pożaru i reakcja kierowcy

W trakcie jazdy doszło do awarii mechanizmu wentylatora chłodnicy i zapalenia się oleju. Niestety, mimo prób ugaszenia Jelcza przez kierowcę, nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu i dopiero działania Państwowej Straży Pożarnej ugasiły pożar.

Reakcje społeczne i perspektywa właściciela

Po pojawieniu się w mediach społecznościowych zdjęcia z pożaru, szybko pojawiły się komentarze zwracające uwagę na pozycję kierowcy. Niektórzy internauci krytykowali go, sugerując, że zamiast pomóc opanować sytuację, liczył się dla niego tylko wygląd. Damian Misiak, właściciel pojazdu, wyraził swoje rozgoryczenie: "Dość trudne dla mnie to było przeżycie widzieć, jak płonie kawałek mojego życia i coś, dla czego się poświęcasz, a później czytać komentarze w różnych miejscach, że się nie przejąłem, że już tylko kasę liczę z ubezpieczenia, że żółte tablice, że na pewno złom itp." Misiak podkreśla, że autobus ma szansę na odbudowę, ponieważ konstrukcja samego autobusu nie ucierpiała za bardzo podczas pożaru. Jedynie plastikowy dach się stopił, a nawet silnik się ostał. Potrzeba jedynie informacji lub zdjęć o podobnych Jelczach, które mogłyby posłużyć jako dawcy części.

Specyfika przegubowych autobusów Jelcz i ich podatność na pożary

Unikalność konstrukcji przegubowych Jelczy

Damian Misiak nazywa te Jelcze "Rolls-Royce'ami", podkreślając ich wyjątkowość. Są to jedyne autobusy przegubowe, jakie wyprodukował Jelcz i w ogóle polskie przedsiębiorstwa, oprócz Solarisa. Takich konkretnie wozów wyprodukowano zaledwie 42 sztuki.

Zdjęcie przegubowego autobusu Jelcz w trakcie normalnej eksploatacji

Wada konstrukcyjna a częstotliwość pożarów

Co ciekawe, wiele z tych przegubowych Jelczy spaliło się w czasie "służby" na drogach w różnych polskich miastach, m.in. w Lublinie, we Wrocławiu, w Płocku, a dwa w Katowicach. Sugeruje to istnienie pewnej wady konstrukcyjnej, która czyni je podatnymi na tego typu incydenty.

"Zabytkowy" status autobusów w codziennej eksploatacji

Pytanie, dlaczego Jelcz z 2007 roku jeździ jako zabytek, wyjaśnia Damian Misiak: "Funkcjonujemy jako muzeum, tworzymy takie muzeum w Łodzi, dlatego wszystkie moje autobusy mają żółte tablice rejestracyjne." To niejedyny autobus na żółtych rejestracjach, jaki jeździ po metropolii. Na linii 51 z Katowic Ligoty na Osiedle Tysiąclecia też kursuje podobny Jelcz, ale krótki, nie przegubowy, również wypożyczony i należący do Misiaka.

tags: #pozar #autobus #jelcz