Pożary autobusów w regionie Cieszyńskim

W ostatnich latach region Cieszyński, zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie, doświadczył kilku incydentów związanych z pożarami autobusów. Te zdarzenia, choć różne w okolicznościach i skali, zawsze wywołują poruszenie społeczne i stawiają służby ratunkowe w stan gotowości. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje o kluczowych zdarzeniach oraz o przygotowaniach strażaków do radzenia sobie z takimi sytuacjami.

Dramatyczny pożar autobusu w Ropicy pod Czeskim Cieszynem

Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa

W niedzielę (20.07) około godziny dziesiątej media społecznościowe po czeskiej stronie Śląska Cieszyńskiego obiegły dramatyczne zdjęcia i nagrania przedstawiające autobus stojący w płomieniach. Do zdarzenia doszło w Ropicy pod Czeskim Cieszynem, a gęsty, czarny dym widoczny był nawet z okolic Trzyńca. Zgodnie z oficjalnym komunikatem Straży Pożarnej Kraju Morawsko-Śląskiego (HZS MSK), zgłoszenie o pożarze na drodze I/11 wpłynęło o godzinie 9:27.

Kiedy strażacy dotarli na miejsce, autobus był już cały w ogniu. Kluczowa okazała się postawa kierowcy, który jeszcze przed przyjazdem służb zdołał bezpiecznie ewakuować siebie i wszystkich pasażerów. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście minut, a droga na czas interwencji była całkowicie zablokowana. Wstępne straty oszacowano na 950 tysięcy koron.

Zdjęcie płonącego autobusu w Ropicy

Reakcje społeczne i kontrowersje

Pod postami dokumentującymi zdarzenie natychmiast wybuchła fala komentarzy. Mieszkańcy wyrażali szok i ulgę, że nikomu nic się nie stało. „Jezuskote, to je hrůza, doufám, že bez obětí” (O mój Boże, to straszne, mam nadzieję, że bez ofiar) - pisała jedna z internautek.

Szczególne poruszenie wywołał jednak komentarz kobiety, która twierdziła, że jechała tym samym autobusem kilka godzin wcześniej. Według jej relacji, kierowca miał zachowywać się niepokojąco, łamać przepisy i zajeżdżać drogę innym pojazdom. Kobieta utrzymuje, że zgłosiła swoje obawy przewoźnikowi ČSAD, jednak bez natychmiastowej reakcji.

Co ciekawe, pożar spalinowego autobusu stał się też pretekstem do dyskusji na temat motoryzacji. Część komentujących ironizowała, że czeka na taką samą falę krytyki, jaka zwykle spada na samochody elektryczne w podobnych sytuacjach. Na szczęście ta historia zakończyła się tylko na stratach materialnych.

Pożar Autobusu, Wrocław, Osiedle Sobieskiego, 28.06.2012

Inne incydenty pożarów autobusów w regionie

Pożar na dworcu autobusowym w Cieszynie

W przeszłości strażacy byli wzywani do płonących pojazdów również w powiecie cieszyńskim. Przed godziną 6 rano, na dworcu autobusowym przy ulicy Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego w Cieszynie, dym pojawił się w jednym z autobusów prywatnego przewoźnika. W pojeździe nie było pasażerów. Jeszcze przed przybyciem ratowników pożar tapicerki pod dachem ugasił kierowca. Strażacy rozebrali wewnątrz elementy znajdujące się pod dachem, aby sprawdzić, czy pożar jeszcze się gdzieś nie tli. Straty wstępnie oszacowano na 5 tysięcy złotych.

Pożar autobusu w Bielsku-Białej

Do zdarzenia, w którym zapaliła się komora silnika autobusu, doszło także na ulicy Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. Autobusem podróżowało czterech pasażerów i kierowca. Zgłoszenie pożaru wpłynęło z WCPR o godzinie 10:35, informując, że pali się autobus na wysokości osiedla Wojska Polskiego. Pożar miał miejsce w komorze silnika pojazdu i wstępnie został ugaszony przez kierowcę autobusu oraz kierowcę innego samochodu. Nikomu nic się nie stało. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i przelaniu komory silnika pojazdu. W dalszej kolejności miejsca objęte ogniem sprawdzono kamerą termowizyjną.

Incydent z 2012 roku na ulicy Tomanka w Cieszynie

Ogień w autobusie komunikacji miejskiej pojawił się około godziny 14:33. Do zdarzenia doszło 15 lutego 2012 roku w Cieszynie na ulicy Tomanka. Po przybyciu na miejsce zabezpieczono teren działania. Po przeprowadzonym rozpoznaniu stwierdzono pożar w komorze silnika. Dwóch ratowników wyposażonych w sprzęt do ochrony dróg oddechowych podało jeden prąd piany na palące się podzespoły silnika. Działania te doprowadziły do ugaszenia pożaru - informował wówczas Michał Swoboda, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Cieszynie.

Szkolenia strażaków w kontekście pożarów pojazdów elektrycznych

Strażacy muszą być gotowi także na pożary pojazdów elektrycznych, których jest coraz więcej na naszych drogach. W ramach ćwiczeń, po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów PSP oraz OSP, zostało odłączone zasilanie elektryczne na terenie zajezdni, a następnie podano prąd wody w natarciu na pożar, który wybuchł wewnątrz autobusu. Podano również dwa prądy wody w celu schładzania akumulatorów trakcyjnych. W trakcie działań strażacy ochotnicy musieli utworzyć zasilanie wodne do samochodów, korzystając z cieku wodnego Bobrówka. Równolegle do działań związanych z gaszeniem pojazdu, trwały działania polegające na udzieleniu pierwszej pomocy poparzonemu kierowcy (w ramach scenariusza ćwiczeń) i przetransportowanie go w bezpieczne miejsce, gdzie został zabrany przez załogę pogotowia ratunkowego. Drugą część ćwiczeń stanowił wykład, przeprowadzony na sali w OSP Cieszyn Mnisztwo.

Szkolenie strażaków z gaszenia pojazdów elektrycznych

tags: #pozar #autobusu #cieszyn