Dramatyczne zdarzenie na ulicy Puławskiej
Chwile grozy przeżyli wczoraj wczesnym rankiem pasażerowie autobusu kursującego z Piaseczna do Warszawy. Na ul. Puławskiej pojazd stanął w płomieniach i spłonął błyskawicznie. Ogień był tak potężny, że zniszczył nawet wiszącą na pobliskim słupie reklamę. Na szczęście wszyscy pasażerowie oraz kierowca zdążyli uciec.

Gdy na miejsce przyjechały wozy gaśnicze, cały autobus płonął, a płomienie sięgały wysokości trzeciego piętra. Piotr Kucharski, kierowca autobusu, zauważył dym wydobywający się z komory silnika dzięki sygnałom od innych kierowców. Natychmiast otworzył wszystkie drzwi, co pozwoliło pasażerom na bezpieczną ewakuację. Mimo próby gaszenia pożaru przez przypadkowego kierowcę, ogień w ciągu kilku sekund objął całe wnętrze wozu.
Przyczyny pożaru i stan techniczny floty
Najprawdopodobniej przyczyną pożaru był zły stan techniczny autobusu. Strażacy podejrzewają, że doszło do zwarcia w instalacji elektrycznej. Bogdan Bator, dyrektor PKS Piaseczno, przyznał, że pojazd nie był najnowszy, licząc 17 lat, jednak zaznaczył, że w jego opinii był sprawny. St. aspirant Grzegorz Trzeciak z zespołu prasowego Państwowej Straży Pożarnej uspokaja, że wbrew filmowym scenariuszom, paliwo w autobusach nie wybucha, co zminimalizowało ryzyko eksplozji.

Temat fatalnego stanu technicznego pojazdów dowożących tysiące osób do pracy w stolicy powraca regularnie. W 2007 roku wojewódzki inspektorat transportu drogowego skontrolował 120 autobusów, z czego aż 32 nie nadawały się do jazdy. Co dziesiąty pojazd posiadał tak przerdzewiałą karoserię, że stwarzało to bezpośrednie zagrożenie dla podróżnych. Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki przyznaje, że służby mają zbyt mało ludzi, by przeprowadzać niezbędne, częste kontrole autokarów.
Problem bezpieczeństwa transportu publicznego
Eksperci podkreślają, że najwyższa pora wprowadzić dokładne przepisy określające, jak stare wozy mogą być używane przez przewoźników. Problemy z pożarami pojazdów komunikacji publicznej nie dotyczą tylko jednej firmy czy regionu. Podobne incydenty, w tym m.in. pożar autokaru przewożącego dzieci pod Siedlcami, pokazują, że kwestia wieku i stanu technicznego floty jest kluczowa dla bezpieczeństwa pasażerów.