Ostatni okres okazał się być pechowy dla taboru MPK w Tarnowie, gdzie kolejne autobusy komunikacji miejskiej są uszkadzane lub całkowicie niszczone w wyniku pożarów. Podobne zdarzenia miały również miejsce w okolicach Tarnowa, angażując lokalne służby ratunkowe.
Pożar autobusu Jelcz 120MM w Piotrkowicach
Dokładnie tydzień temu doszło do pożaru autobusu na końcowym przystanku linii nr 208 w Piotrkowicach. Pojazd marki Jelcz 120MM stanął w ogniu, co spowodowało, że autobus spłonął niemal doszczętnie. Straty są duże i wynoszą około 30 tys. zł.

Dochodzenie i środki zapobiegawcze
Jak tłumaczy Jerzy Wiatr, prezes zarządu MPK w Tarnowie, sprawę bada powołany już zespół wewnętrzny MPK. Zdaniem prezesa Wiatra, nic nie wskazywało na to, że autobus może się zapalić. Pojazd był sprawdzany kilka tygodni wcześniej bardzo dokładnie, a żadnych uwag o stanie pojazdu nie zgłaszał ani feralnego dnia, ani wcześniej żaden z kierowców.
Od czasu lutowego pożaru autobusy marki Jelcz są pod szczególnym nadzorem. Wdrożono również dodatkowe procedury comiesięcznych kontroli wycieków. Jerzy Wiatr zapewnia, że w najbliższym czasie drobiazgowo sprawdzone zostaną wszystkie autobusy Jelcz 120MM będące w taborze MPK - to 22 pojazdy tego typu.
Pożar busa w Breniu
W poniedziałek, 17 marca 2025 roku, około godziny 7:30 w miejscowości Breń, położonej w północnej części gminy Lisia Góra, w powiecie tarnowskim, doszło do pożaru busa, którym podróżowało 25 osób. Informację o zdarzeniu przekazał mł. bryg. Marcin Opioła, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie.

Akcja ratunkowa i ewakuacja
Na miejsce zdarzenia zadysponowane zostały trzy wozy bojowe i 17 strażaków, w tym dwa zastępy z JRG2 i jeden z miejscowej jednostki OSP Lisi Góra. Strażacy natychmiast przystąpili do gaszenia płonącego pojazdu, ale ogień zdążył objąć całą konstrukcję. Samochód spłonął doszczętnie i nie nadaje się już do dalszego użytku.
Wszystkie 25 osób podróżujących busem zdążyły się ewakuować przed przybyciem strażaków, dzięki czemu nikt nie został poszkodowany. Działania strażaków polegały na podaniu trzech prądów gaśniczych na busa, a następnie dogaszaniu wraku.
Przewoźnik zdążył już podstawić zastępczego busa, dzięki czemu pasażerowie mogli kontynuować dalszą podróż. Ruch na drodze, na której doszło do pożaru, odbywał się wahadłowo.