Tragiczny pożar baraku w Modlinie – pamięć o harcerkach

portalcenter.cl

W środę 10 marca minęło 37 lat od tragicznego pożaru, w którym zginęło osiem osób, w tym siedem harcerek z Ciechanowa, Lekowa i Ręgimina. W 1984 roku one i 25 innych osób brało udział w kursie instruktorów zuchowych.

Zdarzenie miało miejsce w Ośrodku Sportu, Turystyki i Rekreacji "Wisła" w Modlinie, gdzie zakwaterowane były uczestniczki kursu. Tragedia, która wstrząsnęła społecznością harcerską, pozostaje żywa w pamięci blisko cztery dekady po tych dramatycznych wydarzeniach.

Okoliczności tragedii z 1984 roku

W 1984 roku Chorągiew Ciechanowska Związku Harcerstwa Polskiego zorganizowała kurs instruktorów zuchowych. Odbywał się on w Modlinie, a uczestnicy zostali zakwaterowani w Ośrodku Sportu, Turystyki i Rekreacji „Wisła”. Około 20 spośród 33 uczestników, w tym harcerki, było zakwaterowanych w barakach magazynowych na terenie ośrodka. Nocą, 10 marca około godziny 3:00, w jednym z tych baraków wybuchł pożar.

Części osób udało się uciec przed żywiołem. Niestety, siedem harcerek z hufca ZHP Ciechanów oraz jeden pracownik ośrodka nie mogli wydostać się ze śmiertelnej pułapki. Drogę ucieczki odciął im ogień i, co okazało się kluczowe, kraty w oknach. W wyniku tragicznego pożaru w Modlinie śmierć poniosły instruktorki harcerskie i nauczycielki z Ciechanowa, Lekowa i Ręgimina, a także jedna osoba spoza kursu.

Zdjęcie przedstawiające barak lub miejsce, gdzie stał budynek objęty pożarem w Modlinie, z elementami upamiętnienia

Relacja naocznego świadka

Jedna z osób, która przeżyła pożar, Irena, opowiedziała o dramatycznych chwilach:

„Obudziły mnie jęki człowieka: «O Jezu, o Jezu...» Początkowo myślałam, że głos ten pochodzi z korytarza. Narzuciłam coś na siebie i otworzyłam drzwi. Buchnęło we mnie dymem. Podbiegłam do okna, otworzyłam je i zobaczyłam, że palą się pokoje obok. Wyskoczyłam na zewnątrz. Z sąsiedniego pokoju (nr 37) rozlegały się przeraźliwe krzyki. Zawołałam: «Dziewczyny, uciekajcie przez okno». A one: «Irena, u nas są kraty...» Wołałam jeszcze do nich, żeby próbowały wydostać się przez mój pokój, bo tam nie ma krat. Nie wiem, czy to słyszały, bo jedna z nich wybrała dłuższą drogę przez cały korytarz do drzwi wyjściowych. Zginęła przy samym wyjściu, prawie na schodach...”

Dalej Irena wspominała: „Na zewnątrz były już dziewczyny z sąsiedniego baraku. Niektóre próbowały gołymi rękami wyrywać kraty. Tamte stały z drugiej strony i wołały o ratunek. Nie było czym wyważyć krat, nie było czym gasić. Gaśnice, które znalazł Kazik Soska, były puste... Pozostało nam tylko czekanie na straż...”

HOME MOVIES. Niechciane archiwa | Film amatorski jako źródło historyczne | Audiodeskrypcja

Ofiary tragicznego pożaru

Śmierć poniosło osiem osób, w tym siedem instruktorek ZHP i nauczycielek, uczestniczek kursu Komendy Chorągwi ZHP w Ciechanowie, oraz jedna osoba niezwiązana z kursem. Najmłodsza ofiara miała 19 lat, najstarsza 45 lat. Lista tragicznie zmarłych to:

  • Sylwia Blicharska (19 lat) - drużynowa i nauczycielka SP nr 6 w Ciechanowie
  • Iwona Barbary Ciarkowska (20 lat) - drużynowa i nauczycielka ZSG w Ręgiminie
  • Mirosława Zadrożna Podlińska (23 lata) - drużynowa i nauczycielka SP w Rydzewie
  • Iwona Ruszczyńska (25 lat) - drużynowa i nauczycielka SP nr 5 w Ciechanowie
  • Henryka Aniela Tańska (31 lat) - drużynowa i nauczycielka SP w Szulmierzu
  • Daniela Nowakowska (38 lat) - drużynowa drużyny zuchowej, nauczycielka SP nr 5 w Ciechanowie
  • Janina Piotrowska (45 lat) - drużynowa i nauczycielka SP nr 5 w Ciechanowie
  • Stanisław Rembelski - pracownik „Kablobetonu” Nowy Dwór, czasowo mieszkający na terenie ośrodka.

Skandaliczne zaniedbania i brak bezpieczeństwa

W toku prowadzonego postępowania ujawniono skandaliczne zaniedbania w zakresie ochrony przeciwpożarowej Ośrodka Wypoczynkowego „Wisła”. Pomieszczenia baraków magazynowych, w których zakwaterowano uczestników, miały zakratowane okna, co uniemożliwiło ucieczkę. Ponadto, znalezione gaśnice okazały się puste, co dodatkowo utrudniło próby ratunku i gaszenia ognia.

Pamięć o ofiarach

Pamięć o tragedii w Modlinie jest wciąż żywa. Każda z harcerek została pośmiertnie odznaczona Krzyżem za zasługi dla ZHP. 10 marca to data bardzo ważna dla społeczności harcerskiej w Ciechanowie i jest upamiętniana każdego roku. Hufiec ZHP Ciechanów w każdą rocznicę zdarzenia wspomina jego ofiary.

W minioną środę, w 37. rocznicę, w kościele farnym w Ciechanowie odbyła się msza święta. Podobnie, w piątek 10 marca (39. rocznica) o godzinie 18:00 w kościele św. Józefa w Ciechanowie (Fara) zostanie odprawiona Msza Święta w intencji tragicznie zmarłych instruktorek ZHP Ciechanów.

Zdjęcie przedstawiające mszę świętą upamiętniającą ofiary pożaru lub pomnik/tablicę pamiątkową

tags: #pozar #baraku #ofiary #harcerki