Tragiczny pożar baraku w Modlinie: Śmierć instruktorek ZHP

Pamięć o tragicznych wydarzeniach sprzed blisko czterech dekad, które rozegrały się w Modlinie, pozostaje wciąż żywa i bolesna. W wyniku pożaru zginęło siedem instruktorek harcerskich i nauczycielek z terenu powiatu ciechanowskiego, a także jedna inna osoba. Najmłodsza z ofiar miała 19 lat, najstarsza 45 lat.

Okoliczności tragedii z 1984 roku

Dramat rozegrał się w nocy z 9 na 10 marca 1984 roku. Harcerki, wraz z 25 innymi osobami, brały udział w kursie instruktorów zuchowych, zorganizowanym przez Komendę Chorągwi ZHP w Ciechanowie. Uczestnicy kursu byli zakwaterowani w Ośrodku Sportu, Turystyki i Rekreacji „Wisła” w Modlinie. Około godziny 3 nad ranem, 10 marca, w baraku wybuchł pożar.

Części osób udało się uciec przed żywiołem. Niestety, siedem instruktorek z hufca ZHP Ciechanów oraz czasowo mieszkający na terenie ośrodka Stanisław Rembelski, pracownik „Kablobetonu” Nowy Dwór, nie mogli wydostać się ze śmiertelnej pułapki. Drogę ucieczki odciął im ogień, a także kraty w oknach, które uniemożliwiły ewakuację.

Schemat baraku harcerskiego z zaznaczonymi drogami ewakuacji i oknami zabezpieczonymi kratami

Fatalne warunki bezpieczeństwa

W toku prowadzonego postępowania ujawniono skandaliczne zaniedbania w zakresie ochrony przeciwpożarowej Ośrodka Wypoczynkowego „Wisła”. Około 20 spośród 33 uczestników było zakwaterowanych w barakach magazynowych na terenie ośrodka. Pomieszczenia te miały zakratowane okna.

Kiedy wybuchł pożar, niektórzy z nocujących w baraku zdążyli sami opuścić pomieszczenie i próbowali pomóc uwięzionym osobom. Niestety, gaśnice, które znaleziono, były puste, a w oknach były kraty, których nie było czym podważyć. Pozostało jedynie czekać na przyjazd straży pożarnej.

Świadectwo ocalałej

Jedna z ocalałych tak relacjonowała tamte dramatyczne chwile:

„Obudziły mnie jęki człowieka: «O Jezu, o Jezu…» Początkowo myślałam, że głos ten pochodzi z korytarza. Narzuciłam coś na siebie i otworzyłam drzwi. Buchnęło we mnie dymem. Podbiegłam do okna, otworzyłam je i zobaczyłam, że palą się pokoje obok. Wyskoczyłam na zewnątrz. Z sąsiedniego pokoju (nr 37) rozlegały się przeraźliwe krzyki. Zawołałam «Dziewczyny, uciekajcie przez okno». A one: «Irena, u nas są kraty…» Wołałam jeszcze do nich, żeby próbowały wydostać się przez mój pokój, bo tam nie ma krat. Nie wiem, czy to słyszały, bo jedna z nich wybrała dłuższą drogę przez cały korytarz do drzwi wyjściowych. Zginęła przy samym wyjściu, prawie na schodach… Na zewnątrz były już dziewczyny z sąsiedniego baraku. Niektóre próbowały gołymi rękami wyrywać kraty. Tamte stały z drugiej strony i wołały o ratunek. Nie było czym wyważyć krat, nie było czym gasić. Gaśnice, które znalazł Kazik Soska, były puste… Pozostało nam tylko czekanie na straż…”

Ofiary pożaru

Wśród ofiar tragicznego pożaru, które poniosły śmierć podczas kursu instruktorów zuchowych Komendy Chorągwi ZHP w Ciechanowie, znalazły się:

  • Sylwia Blicharska (19 lat) - drużynowa i nauczycielka SP nr 6 w Ciechanowie
  • Iwona Barbary Ciarkowska (20 lat) - drużynowa i nauczycielka ZSG w Regiminie
  • Mirosława Zadrożna Podlińska (23 lata) - drużynowa i nauczycielka SP w Rydzewie
  • Iwona Ruszczyńska (25 lat) - drużynowa i nauczycielka SP nr 5 w Ciechanowie
  • Henryka Aniela Tańska (31 lat) - drużynowa i nauczycielka SP w Szulmierzu
  • Daniela Nowakowska (38 lat) - drużynowa drużyny zuchowej, nauczycielka SP nr 5 w Ciechanowie
  • Janina Piotrowska (45 lat) - drużynowa i nauczycielka SP nr 5 w Ciechanowie

Oprócz siedmiu instruktorek, w pożarze zginął również Stanisław Rembelski, pracownik „Kablobetonu” Nowy Dwór, który czasowo mieszkał na terenie ośrodka. Łącznie życie straciło osiem osób.

Zdjęcie pamiątkowej tablicy upamiętniającej harcerki i instruktorki, które zginęły w pożarze w Modlinie

Pamięć i upamiętnienie

Pośmiertnie każdą z harcerek odznaczono Krzyżem za zasługi dla ZHP. Choć mijają lata, pamięć o tragedii w Modlinie wciąż jest żywa. 10 marca to data niezwykle ważna dla społeczności harcerskiej w Ciechanowie, rokrocznie upamiętniana.

Hufiec ZHP Ciechanów w każdą rocznicę zdarzenia wspomina jego ofiary. Tradycją stało się odprawianie Mszy Świętych w intencji tragicznie zmarłych instruktorek ZHP Ciechanów w kościele farnym św. Józefa w Ciechanowie.

Hala została podpalona! | Największe polskie katastrofy

tags: #pozar #baraku #smierc #harcerek