Pożary samochodów elektrycznych i hybrydowych: Przyczyny, statystyki i metody gaszenia

W ostatnich latach problem pożarów samochodów hybrydowych i elektrycznych budzi coraz większe zainteresowanie, często prowadząc do dezinformacji. Celem tego artykułu jest przedstawienie rzetelnych informacji na temat przyczyn, statystyk oraz skutecznych metod gaszenia tego typu zdarzeń, bazując na oficjalnych danych i opiniach ekspertów.

Incydenty pożarowe w samochodach BMW i ogólne akcje serwisowe

BMW i4 i iX: ryzyko pożaru akumulatora

BMW wycofało część egzemplarzy sedanów i4 i SUV-ów iX ze względu na ryzyko pożaru akumulatora. Według doniesień, akumulator wysokiego napięcia „może mieć wewnętrzne uszkodzenie”, co może skutkować zwarciem elektrycznym, a w konsekwencji pożarem. Chociaż wycofano małą część egzemplarzy (zaledwie 83 samochody, które zostały sprzedane w USA), BMW odpowiednio zareagowało na niepokojące informacje dotyczące swoich dwóch elektrycznych modeli. Producent motoryzacyjny radzi właścicielom, aby nie jeździli tymi modelami, parkowali na zewnątrz lub z dala od innych pojazdów i konstrukcji, które mogą się zapalić, oraz nie ładowali samochodów. Dealerzy BMW zapewniają, że bezpłatnie wymienią akumulator.

Przyczyny wad fabrycznych

Analiza inżynierska wykazała, że pozostałości, w szczególności kawałki katody, przedostały się do ogniwa akumulatora. Dwa kolejne incydenty zostały zgłoszone w czerwcu: jeden w Stanach Zjednoczonych z 2022 iX xDrive50 w roli głównej, a drugi poza granicami kraju z 2022 iX M60. Diagnoza była taka, że w obu przypadkach w ogniwie baterii dostarczonym przez firmę Samsung SDI znajdowały się zanieczyszczenia. BMW co prawda twierdzi, że wcześniej nie otrzymała żadnych informacji dotyczących wypadków czy jakichkolwiek obrażeń spowodowanych przez te incydenty. Firma przekazała The Verge, że skontaktowała się już ze wszystkimi właścicielami tych pojazdów i zapewniła wszelkie informacje oraz potrzebną pomoc.

Schemat budowy ogniwa litowo-jonowego z zaznaczonymi potencjalnymi miejscami zanieczyszczeń

Akcje serwisowe dla hybryd plug-in (PHEV)

Akcja serwisowa BMW objęła również 26 700 egzemplarzy hybryd plug-in. Ze względu na zanieczyszczenia, które dostały się na linie produkcyjne ogniw Li-ion, baterie mogą ulec zapłonowi, gdy są całkowicie naładowane. Akcja przywoławcza dotyczy aż 26 900 samochodów wyprodukowanych w okresie od 18 stycznia do 18 września 2020 roku. Na liście są niemal wszystkie modele marki: od Serii 2 Active Tourer, przez X1, X2, X3, X5, Serię 3, Serię 5, aż po Serię 7, a nawet model i8 i MINI Countryman PHEV. Problem polega na tym, że niektóre baterie podczas procesu produkcji mogły zostać "zanieczyszczone" pewnymi cząsteczkami. Te, w przypadku w pełni naładowanego akumulatora, mogą doprowadzić do zwarcia i tym samym samozapłonu. BMW nie podaje jeszcze rozwiązania problemu - póki co klienci marki zapraszani są na darmową weryfikację i proszeni są o nieładowanie akumulatorów w swoim aucie do pełna. Do 2018 roku BMW współpracowało wyłącznie z południowokoreańskim Samsungiem SDI, ale od dwóch lat firma korzysta też z ogniw chińskiego CATL. Podobny problem dotknął między innymi Forda Kugę PHEV, co pokazuje, że pożary akumulatorów to spory problem samochodów elektrycznych i hybrydowych, z którym muszą mierzyć się różni producenci.

BMW i8: potencjalne przyczyny przegrzewania

BMW i8 to hybrydowy samochód sportowy produkowany w latach 2014-2020. Konstrukcja oparta na połączeniu silnika spalinowego i elektrycznego zapewnia osiągi oraz niskie zużycie paliwa, ale jednocześnie wprowadza rozbudowany układ wysokiego napięcia. W codziennym użytkowaniu i8 zachowuje się stabilnie i przewidywalnie, jednak intensywna jazda, długie obciążenie układu hybrydowego lub wysoka temperatura otoczenia mogą ujawnić słabe punkty chłodzenia. Jedną z potencjalnych przyczyn przegrzania jest niewydolny układ chłodzenia baterii wysokonapięciowej. Zanieczyszczone kanały, zapowietrzony obieg lub niesprawna pompa prowadzą do wzrostu temperatury ogniw. Istotną rolę odgrywają także przewody i złącza wysokiego napięcia. Ich uszkodzenie mechaniczne, korozja lub niewłaściwe uszczelnienie mogą powodować lokalne nagrzewanie. Nie można pominąć elektroniki sterującej układem hybrydowym - błędy czujników temperatury lub napięcia mogą powodować nieprawidłowe zarządzanie energią. Przy regularnym serwisie BMW i8 uchodzi za konstrukcję bezpieczną, lecz bardzo wrażliwą na zaniedbania. Części i obsługa są kosztowne, a diagnostyka wymaga specjalistycznej wiedzy. Model ten polecany jest świadomym użytkownikom akceptującym złożoność technologii hybrydowej.

Mity i fakty dotyczące pożarów pojazdów elektrycznych i hybrydowych

Co pewien czas w mediach pojawiają się alarmujące doniesienia o pożarach pojazdów elektrycznych, zwykle z komentarzem, że to niestety często przypadłość elektryków, a pożar taki trzeba gasić nawet kilka dni, zużywając ogromne ilości wody. Jednak czy tak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

Częstotliwość pożarów: elektryki vs. spalinowe

Mit: Samochody elektryczne bardzo często się zapalają.Prawda: Ryzyko zapłonu samochodu elektrycznego jest dużo mniejsze niż samochodów spalinowych. Samochody elektryczne ulegają samozapłonowi najrzadziej, co udowadniają statystyki prowadzone przez szwedzki Urząd ds. Zarządzania Kryzysowego oraz Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM). Każdy samochód, bez względu na rodzaj napędu, obarczony jest ryzykiem pożaru.

Wykres porównujący ryzyko pożaru samochodów elektrycznych, hybrydowych i spalinowych na 1000 pojazdów

Trudność gaszenia pożarów baterii

Mit: Pożar samochodu elektrycznego trudno ugasić i trzeba zużyć bardzo dużo wody do ich ugaszenia.Prawda: Pożar baterii trakcyjnej w samochodzie elektrycznym jest trudny do ugaszenia z uwagi na przebieg reakcji chemicznej, która nie wymaga dostępu do tlenu. Jednak nowe rozwiązania pozwalają na szybkie i bezpieczne zneutralizowanie pożaru. Mimo iż pożary elektryków często wyglądają spektakularnie, czas trwania tłumienia ognia jest porównywalny z gaszeniem pojazdu spalinowego. Gaszenie i schładzanie baterii auta elektrycznego jest dłuższe niż gaszenie pożaru nadwozia i zajmuje około 2 godziny, ale samo zduszenie płomieni trwa często kilkanaście czy kilkadziesiąt minut. Średni czas interwencji straży w przypadku auta elektrycznego wynosi 4 godziny i 10 minut, co obejmuje właściwe gaszenie, chłodzenie i zabezpieczenie pojazdu, który może zapalić się ponownie.

Przykłady dezinformacji i fake newsów

Czarna legenda płonących elektryków rośnie szybciej od inflacji. Nawet w sytuacji, kiedy nie jest znana przyczyna pożaru, np. w garażu podziemnym, często dziennikarze wskazują jako najbardziej prawdopodobnego winnego samochód elektryczny. W mediach znajdziemy masę nagrań rzekomo przedstawiających wybuchy aut elektrycznych, które w rzeczywistości pokazują płonące samochody spalinowe i przewożone przez nie towary.

  • „Pożar elektryka na autostradzie w Niemczech” opublikowany przez „Tygodnik Bydgoski” to w rzeczywistości pożar spalinowej ciężarówki przewożącej gaz propan-butan na autostradzie we Francji.
  • Rzekomy „wybuch elektryka w Mediolanie” to w rzeczywistości eksplozje butli z tlenem przewożonych spalinową ciężarówką.
  • „Samozapłon samochodu elektrycznego na parkingu strzeżonym” w rzeczywistości przedstawia gigantyczny pożar samych aut spalinowych na parkingu australijskiego komisu samochodowego pod Perth.
  • Ogromny pożar garażu podziemnego w Warszawie na ulicy Górczewskiej, gdzie natychmiast jako winnego wskazano parkującego tam (podobno) elektryka, okazał się być spowodowany najprawdopodobniej instalacją elektryczną w garażu. Podczas pożaru na terenie parkingu nie znajdował się żaden pojazd elektryczny.

Auta elektryczne budzą emocje, więc portale, zwłaszcza tabloidy, chętnie publikują każdą informację o nich. Tymczasem pożary samochodów spalinowych są powszechne, więc nie budzą zainteresowania. W efekcie czytelnicy nabierają mylnego przeświadczenia, że pożary samochodów elektrycznych są czymś częstszym niż pożary aut spalinowych, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie, także w przeliczeniu na 1000 pojazdów na drogach. Średnio co godzinę gdzieś w Polsce płonie auto spalinowe.

Statystyki i analiza ryzyka pożaru

Szwedzki Urząd ds. Zarządzania Kryzysowego (2018-2022)

Najnowszym i najbardziej wiarygodnym źródłem danych jest analiza przygotowana przez szwedzki Urząd ds. Zarządzania Kryzysowego, opublikowana pod koniec kwietnia br. Raport jest dość szczegółowy, obejmujący lata 2018-2022 i dostarcza dane na temat pożarów nie tylko dla samochodów osobowych, ale także dla pojazdów ciężarowych, autobusów, rowerów elektrycznych, hulajnóg, a nawet innych urządzeń transportu osobistego (UTO).

Flota samochodów osobowych w Szwecji

Przyjrzyjmy się, jak wygląda park samochodów osobowych w Szwecji w podziale na rodzaj napędu w latach 2021 i 2022:

Rok Pojazdy elektryczne (BEV) Hybrydy Plug-in (PHEV) Inne napędy (Pb, ON, CNG, LNG, ET) Razem
2021 110 177 342 236 4 534 337 4 986 750
2022 197 709 413 007 4 369 827 4 980 543

Liczba samochodów osobowych w 2022 roku spadła w porównaniu do roku 2021.

Liczba zarejestrowanych pożarów BEV i PHEV

Poniżej przedstawiono dane dotyczące pożarów samochodów elektrycznych (BEV) oraz hybrydowych plug-in (PHEV) z podziałem na okoliczności pożaru:

Rok W trakcie jazdy W trakcie ładowania Inne/nieznane okoliczności Razem
2021 6 8 10 24
2022 6 4 13 23

Łączna liczba pożarów samochodów osobowych w Szwecji w ostatnich latach utrzymuje się na zbliżonym poziomie około 3400 rocznie. Przyjmując, że roczna liczba pożarów samochodów osobowych innych niż BEV i PHEV w okresie 2021-2022 wynosi w Szwecji 3350.

Ryzyko statystyczne pożaru

Możemy obliczyć ryzyko statystycznego pożaru dla samochodu osobowego w Szwecji w zależności od rodzaju napędu:

  • Dla samochodów elektrycznych i hybrydowych plug-in:
    • 2021: 24 : (110 177 + 342 236) × 100% = 0,0053%
    • 2022: 23 : (197 709 + 413 007) × 100% = 0,0038%

    Mimo przyrostu liczby pojazdów elektrycznych BEV i PHEV ryzyko pożaru w 2022 roku było mniejsze niż w 2021 roku i utrzymywało się na bardzo niskim poziomie.

  • Dla samochodów innych niż elektryczne i hybrydowe plug-in:
    • 2021: 3350 : 4 534 337 × 100% = 0,074%
    • 2022: 3350 : 4 369 827 × 100% = 0,077%

    Powyższe obliczenia wskazują, że ryzyko pożaru samochodów osobowych innych niż elektryczne i hybrydy plug-in w Szwecji utrzymuje się na zbliżonym poziomie, ale jest kilkunastokrotnie wyższe niż w przypadku pojazdów elektrycznych i hybryd plug-in.

Raport Bezpieczeństwa Pożarowego EV w Polsce (2024)

Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM) wspólnie z Państwową Strażą Pożarną i jednostką badawczą F5A New Mobility Research and Consulting publikuje "Raport Bezpieczeństwa Pożarowego EV", obejmujący także pojazdy spalinowe.

W Polsce zarejestrowanych jest 21 milionów samochodów z silnikami spalinowymi i tylko niecałe 81 tysięcy z napędem elektrycznym (BEV). W 2024 roku PSP odnotowała 30 pożarów całkowitych elektryków oraz 9 tysięcy 487 pojazdów spalinowych. Dysproporcje w liczbie pojazdów i pożarów są tak duże, że więcej może nam powiedzieć wskaźnik pożarów na 1000 zarejestrowanych pojazdów.

Dane za 2024 rok są następujące:

  • Pojazdy spalinowe (benzyna, diesel, LPG) - 0,424
  • Pojazdy całkowicie elektryczne (BEV) - 0,372
  • Pojazdy hybrydowe (HEV i PHEV) - 0,078
  • Pojazdy wodorowe (FCEV) - nie było pożaru

Albert Kania z F5A zauważa, że "samochody elektryczne palą się 1,14 razy rzadziej niż spalinowe. Oznacza to, że opinie o większej podatności elektryków na pożary są mitem."

Specyfika gaszenia pożarów pojazdów elektrycznych i hybrydowych

Wyzwania i rozwiązania w gaszeniu baterii

Główną przyczyną zapłonu pakietu bateryjnego jest zwykle wewnętrzne zwarcie prowadzące do znacznego wzrostu temperatury, wywołującego samonapędzającą się reakcję chemiczną składników ogniw. Niezbędne jest monitorowanie baterii po zduszeniu płomieni z uwagi na ryzyko ponownej inicjacji reakcji chemicznej. Podstawowym zadaniem dla gaszących taki pożar jest zduszenie widocznych płomieni, a następnie obniżenie temperatury baterii trakcyjnej. Dzięki temu można powstrzymać niekontrolowany, dalszy wzrost temperatury baterii i zmniejszyć gwałtowność reakcji chemicznej.

Nowoczesne metody i narzędzia

Jeszcze parę lat temu powszechnie stosowano regularne schładzanie baterii wodą przez kilka, a nawet kilkanaście godzin, co było skuteczne, ale wiązało się z dużym zużyciem wody. Obecnie coraz powszechniejsze stają się specjalne kontenery, które po wciągnięciu wstępnie ugaszonego elektryka zalewa się wodą i pozostawia na kilkanaście godzin. To pozwala z jednej strony na praktycznie całkowitą kontrolę nad pożarem, a z drugiej znacząco zmniejsza zapotrzebowanie na wodę w trakcie całej akcji gaśniczej.

Zdjęcie kontenera do gaszenia pojazdów elektrycznych

Dostęp do baterii jest niestety utrudniony, gdyż zwykle znajduje się ona pod podłogą pojazdu, a sam pakiet jest dobrze uszczelniony. Niektórzy producenci (np. Renault, Dacia) umieszczają w podłodze pojazdu od strony kabiny specjalny zaślepiony otwór rewizyjny, który po łatwym usunięciu zaślepki umożliwia bezpośrednią aplikację wody do wnętrza pakietu bateryjnego, drastycznie skracając czas gaszenia i ilość zużytej wody. Jednak nie wszyscy producenci stosują takie wygodne rozwiązania.

Obecnie coraz powszechniej stosowane są przez strażaków urządzenia umożliwiające szybkie dotarcie do wnętrza pakietu bateryjnego i zalanie wodą bezpośrednio pakietów z ogniwami. W niektórych krajach (np. Austrii) strażacy najpierw „dziurawią” pakiet przy użyciu specjalnych lanc. W innych krajach (np. w Czechach, Szwecji, a także w Polsce) stosuje się znane od dawna urządzenia do cięcia metalu wodą pod dużym ciśnieniem. Woda zmieszana ze środkiem ściernym, podawana wąskim strumieniem pod ciśnieniem kilkuset atmosfer, z łatwością rozcina pakiet baterii, umożliwiając w bardzo krótkim czasie zalanie wnętrza pakietu wodą. W ten właśnie sposób w kilkanaście minut ugaszono pożar elektrycznego Jaguara i-Pace w jednym z podziemnych garaży w Pradze.

Pożary samochodów elektrycznych są trudne do ugaszenia, ale zastosowanie specjalnych urządzeń i kontenerów pozwala na szybkie ich opanowanie i ugaszenie.

Standardowe zasady postępowania PSP w Polsce

Z każdym rokiem przybywa dla Państwowej Straży Pożarnej zdarzeń związanych z pojazdami o napędzie elektrycznym oraz hybrydowym, co jest naturalne ze względu na wzrost liczby takich pojazdów na polskich drogach. Pożary oraz inne zdarzenia (wypadki, kolizje) z udziałem pojazdów o nowoczesnych napędach i konstrukcjach to kolejne wyzwania dla ratowników, ale PSP jest na to przygotowana. Sposób postępowania z BEV i HEV określają zaktualizowane w maju 2023 r. "Standardowe zasady postępowania podczas zdarzeń z samochodami z napędem elektrycznym oraz hybrydowym", które zostały wdrożone w jednostkach ratowniczo-gaśniczych Państwowej Straży Pożarnej oraz w jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych. Czas działania przy zdarzeniach z pojazdami o nowoczesnych napędach elektrycznych jest faktycznie dłuższy, bo zawiera kontrolę temperatury akumulatorów, ale już same działania stricte gaśnicze zasadniczo nie różnią się dla pojazdów o napędach spalinowych oraz tych o napędzie w pełni elektrycznym.

Inne potencjalne przyczyny pożarów

Pojazdy elektryczne nie różnią się od samochodów spalinowych - istnieje ryzyko pożaru w przypadku udziału w kolizji drogowej, mogą też zostać celowo podpalone. Trzeba jednak pamiętać, że baterie są chronione przez producentów - znajdują się w specjalnych kieszeniach, zapewnia się im dodatkowe chłodzenie. Do pożaru baterii dochodzi głównie przy znacznym uszkodzeniu baterii. W ponad połowie przypadków pożarów elektryków palił się akumulator, jednak w zdecydowanej większości pożarów nie stwierdzono konkretnej przyczyny powstania.

W nocy 29 lutego straż pożarna w Opolu otrzymała zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego na parkingu centrum przesiadkowego Opole-Zachód. Strażacy po przyjeździe na miejsce zastali palące się auto marki Audi, które okazało się być pojazdem hybrydowym. Dzięki szybkiej i zdecydowanej interwencji udało się błyskawicznie opanować sytuację i ugasić pożar, zapobiegając jego rozprzestrzenieniu się. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. Obecnie trwają działania mające na celu ustalenie przyczyn pożaru. Pożar samochodu hybrydowego Audi jest kolejnym przykładem zdarzeń wymagających dokładnego zbadania przyczyn.

Obawy związane z pożarami na parkingach i w garażach podziemnych

Stanowisko Państwowej Straży Pożarnej

Pożar samochodu elektrycznego, a zwłaszcza pożar baterii litowo-jonowej auta elektrycznego na parkingu, budzi obawy wśród wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni i zarządców nieruchomości. Państwowa Straż Pożarna tłumaczy, że nie ma uzasadnienia dla wprowadzania zakazów wjazdów aut elektrycznych do garaży podziemnych, ale takie obostrzenia zaczynają się już w Polsce pojawiać.

Maciej Mazur z PSNM przypomina o stworzeniu "Wytycznych w zakresie ochrony przeciwpożarowej w garażach w obiektach budowlanych, przeznaczonych do ładowania samochodów elektrycznych oraz hybrydowych plug-in". To zbiór dobrych praktyk dotyczących projektowania oraz montowania instalacji elektrycznych, a także zapewnienia optymalnych warunków ochrony przeciwpożarowej w garażach, gdzie ładowane są EV.

Wnioski z analiz WysokieNapiecie.pl

Redakcja WysokieNapiecie.pl, analizując kilkadziesiąt artykułów naukowych i wyników badań oraz rozmawiając z dziesiątkami strażaków, naukowców i ekspertów ds. ppoż., przedstawiła kluczowe wnioski:

  • W Polsce, na 100 000 zarejestrowanych samochodów, średnio pali się ok. 20 aut elektrycznych i 30 aut spalinowych.
  • Pożary dotyczyły w dużej mierze starszych, nawet 20-letnich, importowanych aut elektrycznych.
  • Średnio co czwarty pożar auta elektrycznego w Polsce to efekt podpalenia.
  • Zaledwie 1/10 pożarów aut elektrycznych w Polsce obejmowała baterie trakcyjne.
  • Prawdopodobieństwo śmierci w wypadku drogowym w Polsce jest dziś większe niż ryzyko pożaru baterii auta elektrycznego.
  • Najdłuższa akcja gaśnicza auta elektrycznego trwała ponad 21 godzin, z tego gaszenie pożaru zajęło… 18 minut.
  • Gaszenie i schładzanie baterii auta elektrycznego jest znacznie dłuższe niż gaszenie pożaru nadwozia i zajmuje ok. 2 godziny.
  • Z raportów po ogromnym pożarze parkingu wielopoziomowego w Norwegii wynika, że auta spalinowe przyczyniły się w nim do szybszego przenoszenia się ognia niż samochody elektryczne.
  • Zanurzanie auta elektrycznego w kontenerze, przebijanie obudowy akumulatora lub przykrywanie samochodu kocem gaśniczym wcale nie są dziś preferowanymi metodami gaszenia elektryków.

Przykłady pożarów na parkingach

Mieliśmy dotychczas ogromną liczbę pożarów aut spalinowych, które objęły od kilku do kilkuset kolejnych aut spalinowych. Dwa z nich: w Warszawie w 2020 roku i w Perth w 2023 roku, gdzie o wybuch pożaru oskarżano auta elektryczne, a wśród kilkudziesięciu wraków nie było nawet samochodu hybrydowego.

Kolejny pożar, z 13 lipca 2023 roku na lotnisku w Gdańsku, poza ponowną próbą wprowadzenia w błąd w mediach społecznościowych co do napędów spalonych samochodów, pokazuje też, jakie mogą być efekty pożaru auta spalinowego nawet w miejscu o dużym natężeniu ruchu, gdzie reakcja straży pożarnej była natychmiastowa (spłonęły 4 auta spalinowe, a kolejnych 7 zostało uszkodzonych).

W styczniu 2020 roku na parkingu wielopoziomowym lotniska Stavanger w Norwegii wybuchł jednak pożar, w którym spłonęło lub zostało zniszczonych ponad 400 samochodów. Tam także media początkowo wydały wyrok, że to samochód elektryczny był przyczyną pożaru. Policja, na podstawie nagrań i zeznań właściciela piętnastoletniego Opla Zafiry z silnikiem diesla, ustaliła jednak bezsprzecznie, że to ten samochód spalinowy wywołał pożar. Ogień przeniósł się następnie na sąsiednie samochody spalinowe. Chociaż straż pożarna przyjechała na miejsce zaledwie 10 minut od zgłoszenia, ogniem objętych było już wówczas 10 samochodów.

Wpływ aut spalinowych na rozprzestrzenianie się ognia

Chociaż ustalono, że pożar w Stavanger zaczął się i najpierw rozprzestrzenił na samochody spalinowe, wpływ zaparkowanych aut elektrycznych na rozprzestrzenianie się ognia był jednym z najważniejszych elementów śledztwa. Naukowcy z instytutu RISE Fire Research i norwescy strażacy ustalili, że „pojazdy elektryczne nie przyczyniły się do rozwoju pożaru w sposób wykraczający poza oczekiwania dotyczące pojazdów konwencjonalnych”. Strażacy dodali jednak, że do rozprzestrzeniania się ognia przyczyniły się topiące się zbiorniki paliwa i wypływająca z nich benzyna lub olej napędowy. „Zjawisko running fuel fire występuje, gdy paliwo wypływa z uszkodzonego przez pożar zbiornika paliwa. Wypływa lotna, łatwopalna ciecz, a mieszanina gazu z powietrzem przyczynia się do rozprzestrzeniania się ognia”.

Prof. Wojciech Węgrzyński z Zakładu Badań Ogniowych Instytutu Techniki Budowlanej przyznaje, że „nadmiernie dużo uwagi poświęcamy pożarom elektryków, a mało czasu pożarom samochodów klasycznych, które też są bardzo niebezpieczne. W zamkniętym garażu pożar pojazdu będzie dość niebezpieczny bez względu na napęd.” W samochodzie płoną głównie tworzywa sztuczne. Dlatego rodzaj napędu ma drugorzędne znaczenie. „Moc rozwiniętego pożaru samochodu może osiągać w szczycie 6-8 megawatów, z tego udział płonącej baterii dochodzi do 1,5 MW” - wylicza prof. Węgrzyński. Podobną moc będzie mieć palący się bak samochodu.

„Nie sposób postawić tezy, że pojazdy o napędzie elektrycznym palą się częściej niż pojazdy o konwencjonalnym napędzie. Skoro nie palą się częściej, to może generują więcej energii w pożarze? Dla tej tezy również nie znajdziemy potwierdzenia w literaturze lub badaniach. Oczywiście są pewne różnice w rozkładzie wydzielającej się energii w czasie, ale jej ilość jest porównywalna dla wszystkich nowoczesnych samochodów, bo główne >>paliwo<< pożaru, czyli ich wyposażenie i instalacje, są takie same w każdym nowoczesnym pojeździe” - tłumaczy w „Przeglądzie Pożarniczym” bryg. Karol Kierzkowski.

tags: #pozar #bmw #hybrid