Tragiczny pożar na Szwederowie
Do tragicznego pożaru doszło w poniedziałek wieczorem na bydgoskim Szwederowie. Służby ratownicze o godzinie 19:34 dostały zgłoszenie o pożarze garażu na ulicy Bielickiej, w pobliżu skrzyżowania z ulicą Horodelską. Palił się blaszany garaż.
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano siły ratownicze. Na miejscu pracowały trzy zastępy straży pożarnej. Strażacy zastali bardzo rozwinięty pożar, a języki ognia wychodziły z garażu. Sytuację udało się szybko opanować, a działania strażaków zakończyły się po ponad godzinie. W środku nie było auta - paliło się wyłącznie wyposażenie.

Kiedy na miejsce dotarły służby i zespół ratownictwa medycznego, okazało się, że w płonącym garażu znajduje się mężczyzna. Niestety, w garażu przebywał mężczyzna, któremu nie udało się już pomóc i odstąpiono od działań medycznych. Medykom nie udało się uratować jego życia - zginął w płomieniach. W garażu odnaleziono zwłoki około 50-letniego mężczyzny.
Okoliczności i wstępne ustalenia śledztwa
Wiadomo na pewno, że w garażu krótko przed wybuchem pożaru trwała libacja alkoholowa. Z nieoficjalnych ustaleń, podawanych przez TVP w Bydgoszczy, wynikało, że w wyniku działania otwartego ognia w garażu doszło do wybuchu butli gazowej. Z relacji przywoływanych przez TVP wynika, że jeden z mężczyzn miał zaproponować, że pokaże, "jak płonie garaż". Z kolei 50-latek miał stwierdzić, że zobaczy, "jak płonie człowiek".
Okazuje się, że mogło dojść do podpalenia. O możliwym zabójstwie poinformowała we wtorek Gazeta Wyborcza, co rozpoczęło intensywne śledztwo w tej sprawie.

Zatrzymania i zarzuty
Policja poinformowała o zatrzymaniu dwóch osób w związku z możliwym zabójstwem. Mężczyźni zostali zatrzymani w poniedziałek, po tym, kiedy służby zostały zaalarmowane o tym, że na Szwederowie, przy ulicy Horodelskiej płonie garaż. Na miejscu dwie osoby zostały zatrzymane. Zatrzymani nie mogli być od razu przesłuchani, bo byli pijani. Możliwość przeprowadzenia z nimi czynności procesowych pojawiła się dopiero w środę, w drugiej dobie od ich ujęcia.
Komisarz Lidia Kowalska z KMP w Bydgoszczy potwierdziła, że policja w związku ze sprawą zatrzymała dwie osoby. Prokuratura ustala okoliczności zdarzenia - informowała Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Potężny pożar w Bydgoszczy - 15 zastępów PSP z trzech powiatów - Bydgoszcz - Fordon
Stan dwóch mężczyzn zatrzymanych w sprawie pożaru garażu na Szwederowie w Bydgoszczy w końcu pozwolił na ich przesłuchanie. Po przesłuchaniach obu zatrzymanych mężczyzn, jednemu z nich postawiono zarzut podejrzenia sprowadzenia zagrożenia niebezpiecznego zdarzenia, którego skutkiem była śmierć człowieka - mówi prokurator Włodzimierz Marszałkowski, szef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe. Podejrzany liczy 25 lat. Prokurator przedstawił mu zarzut sprowadzenia niebezpiecznego zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym i jest wniosek o trzy miesiące aresztu. Drugi z zatrzymanych został uznany za świadka zdarzenia.
Jak ocenia prokurator, wyjaśnienia złożone przez obu były trudne do zinterpretowania i mało zborne. Jak udało się dowiedzieć, mężczyźni mają zostać doprowadzeni do prokuratury, gdzie zostaną im postawione zarzuty.