Przebieg akcji gaśniczej
W sobotnie popołudnie na terenie dawnej fabryki ceramiki budowlanej przy ulicy Łokietka w bytomskiej dzielnicy Stroszek wybuchł pożar. Ogień objął składowisko odpadów tekstylnych, które były spakowane w worki z tworzyw sztucznych i ułożone w sterty o wysokości od 5 do 8 metrów. Powierzchnia objęta pożarem wynosiła 30 na 50 metrów.

W szczytowej fazie działań w akcji gaśniczej brało udział 31 zastępów zawodowej i ochotniczej straży pożarnej, w tym łącznie 87 strażaków. Ratownicy prowadzili działania w bardzo wysokiej temperaturze i warunkach silnego zadymienia, a słup gęstego, czarnego dymu widoczny był z odległości wielu kilometrów. Według informacji straży pożarnej pożar nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla okolicznych zabudowań i mieszkańców, dlatego nie było konieczności przeprowadzania ewakuacji.
Pożar palet i makulatury w firmie z owocami.
Działania władz miasta i apel do mieszkańców
Prezydent Bytomia, Mariusz Wołosz, wraz ze swoimi zastępcami pojawił się na miejscu zdarzenia w trakcie trwania akcji. Władze miasta apelowały do mieszkańców o zamykanie okien oraz unikanie wychodzenia z domów, aby ograniczyć wdychanie zanieczyszczonego powietrza.
Prezydent poinformował również o kwestiach prawnych dotyczących składowiska: decyzja zezwalająca na gromadzenie tam odpadów została cofnięta ponad miesiąc przed pożarem, a firma dzierżawiąca teren była zobowiązana do jego uprzątnięcia.
Ustalenia śledczych w sprawie przyczyn pożaru
W związku z pożarem policja zatrzymała dwóch 13-letnich mieszkańców Bytomia. Informację o zatrzymaniu podejrzanych przekazał w czwartek asp. sztab. Rafał Wojszczyk z bytomskiej komendy. Dzięki intensywnej pracy śledczych i analizie materiału dowodowego sprawcy zostali zidentyfikowani już we wtorek.
| Ustalenia | Szczegóły |
|---|---|
| Charakter zdarzenia | Przypadkowe zaprószenie ognia (wygłupy/zabawa) |
| Przyczyna bezpośrednia | Podpalenie plastikowego grzebienia i upuszczenie go na tekstylia |
| Stanowisko prokuratury | Brak przesłanek wskazujących na celowe podpalenie |
Według opinii prokuratury zdarzenie miało charakter nieszczęśliwego wypadku wynikającego z zabawy małoletnich. Jednocześnie prokuratura prowadzi dalsze czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie, czy tekstylia były składowane przy ul. Łokietka w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami.