W poniedziałek, po godzinie 23:00, na drodze krajowej numer 50 w Chynowie, doszło do tragicznego wypadku drogowego, w wyniku którego zapaliła się cysterna przewożąca gaz. W zdarzeniu jedna osoba poniosła śmierć.
Przebieg Wypadku i Pożaru
Służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o zderzeniu i pożarze na DK 50, na obwodnicy Drwalewa (w rejonie Chynowa), około godziny 23:00. Przybyłe na miejsce zdarzenia zastępy straży pożarnej zastały w całości objęty ogniem samochód osobowy oraz cysternę. Z informacji uzyskanych od kierowcy okazało się, że cysterna przewoziła GAZ LPG, co natychmiastowo podniosło stopień zagrożenia.

Zderzył się samochód osobowy z ciężarówką - cysterną. Oba pojazdy stanęły w płomieniach. Do wypadku doszło na terenie niezabudowanym na drodze krajowej numer 50. Zgodnie z ustaleniami, samochód osobowy volvo z nieustalonych przyczyn gwałtownie zjechał na lewy pas ruchu, uderzając w przód ciągnika siodłowego volvo z naczepą. W wyniku zderzenia oba pojazdy zaczęły płonąć, a cysterna z gazem zerwała się.
Akcja Ratunkowa i Gaśnicza
W związku z dużym zagrożeniem wybuchem, natychmiast podjęto decyzję o zadysponowaniu znacznie większych sił i środków. Na cysternę podano prądy piany oraz wody w celu opanowania ognia i schłodzenia zbiornika. Było duże zagrożenie wybuchem, ponieważ paliła się osobówka i ciągnik, ale także podwozie i koła cysterny. Strażacy gasili pożar, jednocześnie przez cały czas schładzając zbiornik, w którym znajdowało się 20 ton gazu propan-butan.
Procedura gaszenia pożaru terminalu naftowego
W akcji gaśniczej uczestniczyło aż 26 jednostek straży pożarnej, w tym ponad 20 wozów strażackich z Grójca, a także specjalistyczne grupy ratownictwa chemicznego oraz technicznego z Warszawy. Około godziny 2 w nocy pożar udało się opanować.
Skutki Wypadku i Utrudnienia w Ruchu
Po zakończeniu akcji gaśniczej, we wraku samochodu osobowego znaleziono spalone szczątki mężczyzny. Początkowo nie było wiadomo, kto jest ofiarą wypadku. Grójeccy policjanci po kilku godzinach ustalili, że zmarły to 21-letni mieszkaniec powiatu piaseczyńskiego. 48-letni kierowca tira samodzielnie opuścił pojazd i nie odniósł obrażeń; był trzeźwy.
Droga krajowa numer 50 była przez cały czas zablokowana. Policjanci kierowali samochody objazdami. Gaz został już przepompowany do innej cysterny, podstawionej przez przewoźnika, a uszkodzony samochód jest usuwany z jezdni. Jednakże, droga została uszkodzona w wyniku pożaru samochodów - asfalt zapadł się w jednym miejscu.

Decyzję o tym, kiedy na krajowej 50 zostanie przywrócony ruch oraz czy wpuścić samochody na ten odcinek, będzie podejmowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, której przedstawiciele są już na miejscu zdarzenia.