Pożar w Czeskiej Szwajcarii: Walka z żywiołem i nietypowe wyzwania

W Parku Narodowym Czeska Szwajcaria, malowniczym regionie położonym na zachodzie Czech, w pobliżu granicy z Polską, wybuchł rozległy pożar lasu. Strażacy ogłosili nadzwyczajny stopień alarmowy, angażując w walkę z żywiołem jednostki z całego kraju. Akcja gaśnicza, prowadzona w trudnym, górzystym terenie, napotyka na wiele wyzwań, w tym ogień rozprzestrzeniający się pod ziemią i wysokie temperatury.

Zdjęcie satelitarne pożaru w Czeskiej Szwajcarii z widocznym słupem dymu

Charakterystyka i skala pożaru

Pożar wybuchł w sobotnie popołudnie w Rynarticach, będących częścią gminy Jetřichovice, na terenie Parku Narodowego Czeska Szwajcaria. Początkowe szacunki wskazywały na około 100 hektarów objętych ogniem, jednak lokalne media donosiły o rozprzestrzenieniu się na 900 hektarów. Pożar objął nie tylko korony drzew, ale także warstwę gleby z igliwiem i liśćmi, rozprzestrzeniając się również pod powierzchnią ziemi.

To zjawisko jest szczególnie problematyczne, ponieważ na dotkniętym obszarze pojawia się wiele odrębnych ognisk, co znacznie komplikuje lokalizowanie wszystkich miejsc, w których ogień wciąż się tli. Rzecznik administracji rezerwatu Tomáš Salow zwrócił uwagę, że ogień szybko objął znaczący obszar, a tego typu zagrożenia zazwyczaj udaje się wykryć znacznie wcześniej.

Przebieg akcji gaśniczej

Zaangażowane siły i środki

Do walki z żywiołem skierowano około pięćdziesiąt jednostek straży pożarnej, w tym posiłki z Pragi i innych regionów wyposażone w cysterny. W akcji gaśniczej wykorzystywane są również cztery śmigłowce, w tym maszyny policyjne i wojskowe, a w kulminacyjnym momencie nawet siedem śmigłowców wspierających około 500 strażaków. Zarząd parku narodowego wykorzystuje drony z kamerą termowizyjną do precyzyjnego ustalania miejsc pożaru i przekazywania współrzędnych strażakom, szczególnie w akcjach nocnych.

Zdjęcie z lotu ptaka przedstawiające akcję gaśniczą śmigłowca nad lasem

Wyzwania i utrudnienia

Strażacy walczą z ogniem w trudnym, górzystym terenie, co utrudnia dojazd i rozmieszczenie sprzętu gaśniczego. Dodatkowo, akcję utrudniają wysokie temperatury, susza i silny wiatr, który sprzyja rozprzestrzenianiu się płomieni. W celu zapewnienia bezpieczeństwa śmigłowcom biorącym udział w gaszeniu, w rejonie akcji ustanowiono bezlatającą strefę, obejmującą również zakaz używania dronów przez osoby postronne.

Obszar objęty żywiołem został podzielony na sektory - początkowo trzy, potem cztery. Straż pożarna informowała, że w dwóch z nich ogień jest pod kontrolą, natomiast sytuacja w pozostałych dwóch pozostaje problematyczna. Akcja koncentruje się przede wszystkim na ognisku pożaru w okolicy nazywanej Na Tokani, gdzie znajduje się zespół zabytkowych drewnianych chat, oraz na odcinku w pobliżu domu opieki w Dolni Chřibskiej. Rzecznik straży pożarnej Tomasz Kalvoda przekazał, że obecnie nie ma konieczności ewakuowania pensjonariuszy.

Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej

Monitoring i prognozy

Czeskie Ministerstwo Środowiska zapewnia, że monitoruje sytuację i pozostaje w stałym kontakcie ze strażą pożarną oraz kierownictwem parku narodowego, będąc gotowym do zwołania sztabu kryzysowego w razie potrzeby. Według strażaków i meteorologów, w gaszeniu pożaru powinny pomóc deszcze zapowiadane na noc z wtorku na środę.

Nietypowe aspekty i porównanie z przeszłością

Pożar w Czeskiej Szwajcarii był tak rozległy, że jego widok został zarejestrowany nawet z kosmosu. Czeski Instytut Hydrometeorologiczny (ČHMÚ) opublikował zdjęcie satelitarne z orbity geostacjonarnej (ponad 35 000 km nad powierzchnią Ziemi), wykonane przez satelitę MTG, na którym słup dymu sięgał aż do Saksonii.

Czeskie media przypomniały również tragiczne wydarzenia z lata 2022 roku, kiedy to w tym samym parku narodowym doszło do największego pożaru w historii Czech. Wówczas ogień objął obszar przekraczający 1000 hektarów. Przez 21 dni z płomieniami walczyło 6 tysięcy strażaków, mających do dyspozycji 400 sztuk sprzętu. W gaszeniu ognia pomagali m.in. polscy piloci śmigłowców, a konieczna była ewakuacja mieszkańców niektórych gmin. Policja uznała wówczas, że przyczyną było podpalenie, jednak sąd apelacyjny uchylił wyrok ze względu na niewystarczające dowody.

Ostrzeżenia i prewencja

Pożar w Czeskiej Szwajcarii, choć zlokalizowany około 30 kilometrów w linii prostej od granicy z Polską i Dolnym Śląskiem, nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla terytorium Polski. Niemniej jednak, ze względu na zwiększone ryzyko rozprzestrzeniania się pożarów, meteorolodzy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności.

W związku z suszą i zagrożeniem pożarowym, mieszkańcy oraz turyści są wzywani do:

  • nie rozpalania ognisk, zwłaszcza w lasach,
  • unikania wyrzucania niedopałków papierosów na ziemię,
  • nie używania przenośnych kuchenek w miejscach do tego nieprzeznaczonych.

Straż pożarna dodatkowo wzywa do przestrzegania wszelkich rozporządzeń i zakazów, które gminy i miasta mogą wydać w związku z aktualnym zagrożeniem pożarowym.

tags: #pozar #czeska #szwajcaria