W ostatnich dniach Jastrzębie-Zdrój stało się miejscem dwóch poważnych zdarzeń pożarowych. Jedno z nich dotyczyło galerii handlowej, drugie zaś - tragicznego pożaru domu jednorodzinnego, który pochłonął życie pięciu osób. Służby prowadzą intensywne działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności obu incydentów.
Pożar w Galerii przy ulicy Harcerskiej
Wczoraj, około godziny 18:10, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju otrzymał zgłoszenie o pożarze, który wybuchł w jednej z galerii handlowych przy ulicy Harcerskiej w Jastrzębiu-Zdroju. Na miejsce zdarzenia natychmiast udali się policjanci oraz kilkanaście jednostek straży pożarnej.
Koszmar strażaka – pożar na Boyd Street
Dzięki sprawnej współpracy służb mundurowych, mieszkańcom Jastrzębia-Zdroju nie zagrażało niebezpieczeństwo. Aktualnie śledczy z jastrzębskiej jednostki, z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa oraz technika policyjnego, wyjaśniają okoliczności pożaru. Przeprowadzane oględziny mają na celu ustalenie szczegółowych przyczyn i okoliczności zdarzenia.
Tragiczny pożar domu jednorodzinnego w Ruptawie
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Ruptawie, dzielnicy Jastrzębia-Zdroju, gdzie pożar domu jednorodzinnego na zawsze odmienił los kochającej się rodziny. Pożar, który miał być banalny - od zwykłego żelazka - w jeden dzień zabrał pięć osób: matkę i czwórkę jej dzieci.

Ofiary i ocaleni z tragedii
W wyniku pożaru zginęli: Joanna Perzyńska (40 l.), matka, oraz czwórka jej dzieci: Agnieszka P. (4 l.), Marcin P. (10 l.), Małgorzata P. (13 l.) i Justyna P. (18 l.). Z pożaru uratował się jedynie Wojtek (17 l.), który razem z ojcem rodziny, Dariuszem P. (41 l.), będzie musiał stawić czoła nowej rzeczywistości.
Tło i okoliczności zdarzenia
Mieszkańcy Ruptawy wciąż nie potrafią pojąć ogromu tragedii, pytając, czy nad rodziną ciążyło jakieś fatum. Okazało się, że nie był to pierwszy pożar w ich domu - dwa lata wcześniej również z dymem poszedł majątek, na który ciężko pracowali. Tym razem rodzina nie miała tyle szczęścia.
Przygotowania do uroczystości pogrzebowych
Na cmentarzu przy parafii w Ruptawie trwają intensywne przygotowania do pogrzebu. Paweł Wódkowski z miejscowego Zakładu Pogrzebowego wyraził swoje głębokie poruszenie: „Nigdy jeszcze nie chowałem za jednym razem tylu ludzi. Jest nam bardzo przykro, to wyjątkowo przejmujące ostatnie pożegnanie”. Bliscy podjęli decyzję, że dzieci zostaną pochowane w białych trumnach, ozdobionych bielusieńkimi różami. Pracownicy cmentarza od dwóch dni kopią ogromny grobowiec, który zostanie wzmocniony cementem, aby pomieścić wszystkich zmarłych.
Ceremonia pożegnania
Pogrzeb najpewniej rozpocznie się w sobotę o godzinie 14:15. W uroczystościach ostatniego pożegnania wezmą udział tłumy: mieszkańcy, znajomi i przyjaciele rodziny. Obecny będzie również metropolita katowicki, arcybiskup Wiktor Skworc, co podkreśla skalę i tragizm wydarzenia. „To będzie najsmutniejsza ceremonia, w jakiej uczestniczyłem” - dodał przedstawiciel Zakładu Pogrzebowego, zaznaczając, że każdą trumnę będą niosły cztery osoby.
tags: #pozar #debowa #jastrzebie