Rodzina z Gowidlina (gmina Sierakowice) poszkodowana w pożarze może liczyć na wsparcie dobrych ludzi. Dziś po południu sąsiedzi, mieszkańcy Gowidlina, ale i przypadkowe osoby pomagały w usuwaniu skutków pożaru. Wielkie poruszenie wywołał przyjazd strażaków z OSP w Kaplicy (gmina Somonino), którzy także ruszyli z pomocą.
Przebieg pożaru i jego skutki
Pożar budynku mieszkalnego przy ul. Jana Pawła II w Gowidlinie wybuchł 30 września. Ogień pojawił się w garażu, ale szybko rozprzestrzenił się na cały budynek. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin. Mieszkańcom - panu Robertowi i jego rodzinie - na szczęście nic się nie stało, ale ogień zrujnował niemal cały dom.
Właściciel budynku próbował ratować, co się da. Mówi, że będzie próbował mieszkać z rodziną w części domu, której nie zniszczyły płomienie. Niestety, budynek wymaga poważnego remontu. Konieczna jest przede wszystkim wymiana dużej połaci dachu.

Wsparcie społeczności lokalnej
Radny gminy Sierakowice Robert Jakubek wraz z mieszkańcami zaapelował o pomoc pogorzelcom. Chodziło o wsparcie w uprzątnięciu pogorzeliska. Po południu na miejscu zjawili się sąsiedzi, mieszkańcy Gowidlina i zupełnie przypadkowe osoby.
- Przyjechał na rowerze młody Ukrainiec, który mówił, że nic nie ma, ale chce pomóc i pokazał na rękawice robocze, które ze sobą zabrał. Takie chwile są nie do opisania - mówi radny Robert Jakubek.
Na jego apel odpowiedzieli też strażacy z odległej Kaplicy. Przyjechali całą ekipą, profesjonalnie zabezpieczyli teren przy budynku i ruszyli do pracy przy sprzątaniu pogorzeliska. Praca poszła bardzo sprawnie.
Pożar Puszczy Solskiej - działania strażaków - 6.05.2026 r. - Biłgoraj
Zbiórka środków i odbudowa dachu
Na miejscu pojawiły się też osoby, które zadeklarowały pomoc w przygotowaniach do naprawy dachu budynku. Na ten cel została uruchomiona zbiórka.
Trwa zbiórka pieniędzy na pomoc dla rodziny z Gowidlina, która pod koniec ubiegłego miesiąca straciła dom w pożarze. - Założyliśmy, że potrzebne będzie około 20 tys. złotych i ku naszej radości udało się już zebrać ponad 10,5 tys. zł - informuje radny. Dzięki zebranym środkom udało się odbudować więźbę dachową, wykonać deskowanie i położyć papę. Wszystko to odbyło się sprawnie w ciągu kilku godzin w sobotę. Dostarczono deski, a silna ekipa położyła dach. Obecnie zbierane są środki na zakup blachy.

tags: #pozar #dimku #w #gowidlinie