Dobrodzień, miasto położone na Górnym Śląsku w województwie opolskim, ma bogatą i często trudną historię. Przez wieki był świadkiem wielu wydarzeń, które kształtowały jego rozwój, a wśród nich znaczącą rolę odegrały liczne pożary. Niszczycielska siła ognia wielokrotnie zmieniała oblicze miasta, paradoksalnie przyczyniając się również do jego modernizacji i odbudowy.
Pożary w okresie Wojny Trzydziestoletniej
Dobrodzień został wyjątkowo ciężko doświadczony na skutek Wojny Trzydziestoletniej (1618-1648). Miasto było wówczas kilkakrotnie plądrowane, a część mieszkańców wymordowana. Dobrobyt miasta zmąciła wojna, podczas której Dobrodzień został splądrowany i spalony przez obce wojska. Nie obyło się też bez pożarów. Już w 1625 roku wielki pożar zniszczył Dobrodzień, a na jego miejscu w 1630 roku wzniesiono drewniany kościół cmentarny pod wezwaniem Świętego Walentego, który przetrwał do dziś, będąc jednym z najstarszych zabytków miasta.
Wielki pożar Dobrodzienia w 1846 roku
Przebieg i skala zniszczeń
Jedno z największych nieszczęść w historii Dobrodzienia wydarzyło się 1 czerwca 1846 roku, w drugi dzień Zielonych Świątek. W wielkim ogniu spłonęło niemal całe miasto. Ksiądz Augustin Weltzel w swojej kronice "Geschichte der Stadt und Herrschaft Guttentag" ("Historia miasta i majątku Dobrodzień") zanotował, że ogień wybuchł po południu, około godziny 16:00, w stodole w północnej części miasta, gdzie zapaliło się 60 kop niemłóconego zboża. Silny wiatr w ciągu godziny przeniósł ogień na większość budynków w mieście.
Domy w połowie XIX wieku w większości były drewniane i pokryte słomianą strzechą, co sprzyjało szybkiemu rozprzestrzenianiu się pożaru. W ciągu godziny w płomieniach stanęło 136 budynków mieszkalnych i 145 budynków gospodarczych (stajni, stodół, szop). Płomienie strawiły katolicki kościół parafialny, nowo wybudowaną plebanię z budynkami gospodarczymi, ratusz wraz z więzieniem i sądem miejskim, zaplecze poczty, a także obydwie masywne gospody. Ogień objął nawet leżący nad stawem folwark zamkowy i okazałą gorzelnię. Jak opisywał ksiądz Weltzel, ogień szalał z taką siłą, że nowe masywne domy nie tylko wypalały się do gruntów, lecz również mury pękały i zawalały się. Z gruzów i popiołów, jakie zostały z miasta, wystawały tylko kominy oraz mury kościoła, plebanii, ratusza i jednego domu prywatnego. Całe centrum miasta leżało w zgliszczach. Ocalało tylko 109 domów na przedmieściach, co sprawiło, że 1500 mieszkańców Dobrodzienia zostało bez dachu nad głową. Straty spowodowane pożarem oszacowano na 200-300 tysięcy talarów. Na szczęście, dzięki temu, że pożar wybuchł po południu, a nie w nocy, nie było ofiar śmiertelnych.

Ocalone obiekty i pomoc w odbudowie
Spośród ważnych obiektów, wielki pożar z 1846 roku cudem przetrwał zabytkowy drewniany kościół pod wezwaniem św. Walentego, który do dziś jest ozdobą miasta. Kościół ten, zbudowany w 1630 roku, był kilkakrotnie odnawiany i ocalał, mimo że strawił prawie całe miasto, pozostawiając jedynie nieliczne zabudowania na obrzeżach.
Już 9 czerwca 1846 roku rada miejska złożyła wniosek o opracowanie planu odbudowy miasta. Pomoc zaoferowały sąsiednie miasta, a także właściciel dobrodzieńskiego majątku ziemskiego książę Wilhelm August von Braunschweig-Lüneburg-Öls oraz król pruski Fryderyk Wilhelm IV.
Odbudowa i modernizacja Dobrodzienia
Zmiana urbanistyczna i nowe budownictwo
Paradoksalnie, pożar w dłuższej perspektywie wyszedł miastu na korzyść, przyczyniając się do jego rozbudowy i modernizacji. Jak opowiada Paweł Mrozek, znawca historii miasta, pruskie prawo budowlane zabraniało wznoszenia budynków drewnianych, dlatego Dobrodzień odbudowano w całości murowany. Odbudowa trwała zaledwie kilka lat, cegła po cegle, przekształcając miasto z drewnianego w murowane. Wytyczono również większy rynek z szeregiem ulic oraz zmodyfikowano średniowieczny układ urbanistyczny miasta.
Roboty budowlane prowadził Lorenc Goska, mistrz murarski, będący jednocześnie radnym i wiceburmistrzem Dobrodzienia. Pieniądze ofiarowane na odbudowę podzielono między mieszkańców, a najbiedniejszym przyznano nieoprocentowane pożyczki na odbudowę domów.
Kluczowe obiekty odbudowane po pożarze
- Wiosną 1847 roku zbudowano już 20 pierwszych domów.
- W 1848 roku dobrodzieńscy Żydzi wznieśli nową synagogę.
- W 1849 roku ukończono budowę ratusza i zamku.
- W latach 1848-1851 zbudowano kościół ewangelicki.
- Pięć lat po pożarze, w 1851 roku, rozebrano ruiny spalonego kościoła na rynku i rozpoczęto odbudowę świątyni katolickiej. Nowy kościół pw. św. Marii Magdaleny poświęcono 15 listopada 1854 roku, a ostatecznie budowę zakończono w 1860 roku. Wcześniej barokowe rzeźby świętych przeniesiono tutaj z drewnianej cmentarnej świątyni.

Swoje zakłady odbudowywali również dobrodzieńscy rzemieślnicy. Już trzy lata po pożarze w mieście działały 153 zakłady rzemieślnicze. W 1855 roku utworzono w mieście pierwszą szkołę zawodową. Odbudowa po wielkim pożarze z 1846 roku, mimo początkowych wyrzeczeń mieszczan, przyczyniła się do gospodarczego rozwoju i modernizacji Dobrodzienia.
Pożar synagogi podczas Nocy Kryształowej (1938)
Pożary nawiedzały Dobrodzień również w XX wieku. Niechlubnym wyjątkiem były wydarzenia tzw. Nocy Kryształowej w 1938 roku. W dniach 9 i 10 listopada 1938 roku hitlerowskie bojówki spaliły w Dobrodzieniu synagogę i jeden ze sklepów należących do rodziny Siednerów. Innne źródło wskazuje, że spalono wówczas jedynie sklep Siednerów, a synagoga, która wcześniej (z uwagi na znaczący odpływ ludności żydowskiej w latach 30. XX w.) została już oddana w użytkowanie powszechnej kasie oszczędności, została rozebrana dopiero po wydarzeniach z listopada 1938 roku.
Płonące synagogi i szkło na ulicach. Jak przebiegała Noc Kryształowa?
Powstanie Ochotniczej Straży Pożarnej
Doświadczenia z licznymi pożarami z pewnością wpłynęły na potrzebę organizacji skuteczniejszej ochrony przeciwpożarowej. W 1884 roku grupa dobrodzienian założyła Freiwillige Feuerwehr Guttentag, czyli Ochotniczą Straż Pożarną w Dobrodzieniu. Był to ważny krok w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom i mienia miasta przed kolejnymi zagrożeniami ognia.
tags: #pozar #dobrodzienia #historyczny