Pożar w Domu Pomocy Społecznej w Białogardzie: Sprawna ewakuacja i walka z ogniem

Gdyby nie błyskawiczna reakcja strażaków i personelu, pożar Domu Pomocy Społecznej (DPS) w Białogardzie mógłby się skończyć wielką tragedią. Zdarzenie to, które miało miejsce w poniedziałek, 28 sierpnia, po godzinie 20:00, postawiło mieszkańców i służby ratunkowe przed ogromnym wyzwaniem. Ogień, który pojawił się na poddaszu, objął niemal całe skrzydło budynku przy ul. Świętego Brata Alberta, ale dzięki skoordynowanym działaniom udało się uniknąć ofiar śmiertelnych.

Pożar poddasza Domu Pomocy Społecznej w Białogardzie

Dramat na poddaszu: Wykrycie i rozwój pożaru

W godzinach wieczornych, kiedy pensjonariusze szykowali się już do spokojnego snu, pracownicy DPS-u zauważyli dym na zamieszkałym poddaszu. Alarm potwierdziły również czujki przeciwpożarowe, co natychmiast uruchomiło procedury awaryjne.

Henryk Dworak (78 l.), jeden z pensjonariuszy DPS-u, wspomina dramatyczną noc: „Już spałem, gdy obudziło mnie trzaskanie drzwi na korytarzu i dym. Po chwili do mojego pokoju wpadł strażak i kazał mi się ubierać”. Pożar był potężny i rozprzestrzeniał się szybko, zajmując niemal całe poddasze jednego ze skrzydeł domu.

Błyskawiczna akcja ratunkowa i ewakuacja

Mobilizacja służb i personelu

Strażacy przyjechali krótko po uruchomieniu czujki przeciwpożarowej. Na miejsce zadysponowano jednostki straży pożarnej z powiatu białogardzkiego oraz koszalińskiego. Na interwencję przybyło aż 19 jednostek straży pożarnej, a w kulminacyjnym momencie w akcji brało udział 69-70 strażaków. Wśród nich byli funkcjonariusze z JRG Białogard, JRG w Koszalinie oraz ochotniczych straży pożarnych:

  • OSP Karlino
  • OSP Pomianowo
  • OSP Stanomino
  • OSP Kościernica
  • OSP Rogowo
  • OSP Daszewo
  • OSP Warnino
  • OSP Biesiekierz

Oprócz służb ratowniczych, na miejscu pojawili się praktycznie wszyscy pracownicy placówki. Dyrektor DPS-u, Wiesław Czurko, z dumą podkreślił ich postawę: „Ludzie informowali jeden drugiego i przyjeżdżali na czym kto mógł i od razu ruszali do akcji. Jestem z nich dumny.”

Przebieg ewakuacji pensjonariuszy

Jednocześnie z akcją gaśniczą przeprowadzano ewakuację pensjonariuszy z budynku. Czterdziestu sześciu pensjonariuszy ewakuowano w szybkim tempie z zagrożonego pożarem budynku. W sumie ewakuowano ponad 50 osób. Niezdolnych do poruszania się o własnych siłach wynoszono na krzesłach, wózkach inwalidzkich i deskach ortopedycznych. Przeszukiwano pomieszczenia mieszkańców, wydobywając ich ze strefy zagrożenia.

Akcja była szczególnie skomplikowana, ponieważ w jednej z części obiektu odciętych od drogi ewakuacji było 8 osób, które udało się uwolnić dopiero po oddymieniu kondygnacji. Dodatkowo, przy ewakuacji konieczne było użycie strażackiego podnośnika ze względu na problemy niektórych mieszkańców z samodzielnym poruszaniem się. Dwoma autobusami komunikacji miejskiej pensjonariuszy przewieziono do szpitala przy ul. Chopina w Białogardzie, którego dyrekcja zaoferowała pomoc w zapewnieniu schronienia. Noc spędzili oni w szpitalu. Warto zaznaczyć, że 15 osób, w tym leżący i podłączeni do respiratorów, pozostało w niespalonej części budynku na parterze pod opieką strażaków i służb medycznych.

Ewakuacja zakażonych pacjentów kaliskiego DPS-u

Skutki pożaru: Straty materialne i medyczne

Bilans ofiar i poszkodowanych

Najważniejszym aspektem zdarzenia było to, że całe zajście obyło się bez ofiar śmiertelnych. Pomocy medycznej udzielono ośmiu osobom, które doznały lekkiego podtrucia dymem. Burmistrz Białogardu Krzysztof Bagiński potwierdził, że kilka osób podtruło się dymem i wymagało pomocy medycznej, jednak dzięki sprawnym działaniom nie było poważniejszych konsekwencji zdrowotnych.

Ocena strat materialnych i przyszłość budynku

Mimo braku ofiar, straty materialne po pożarze są znaczne. Wstępnie wyceniono je na pół miliona złotych. Dach oraz poddasze natychmiastowo wymagają gruntownego remontu. W tej chwili w białogardzkim DPS pracuje nadzór budowlany i policja. Służby nadzoru budowlanego przeglądają obiekt, aby stwierdzić, czy nadaje się on do dalszego użytku. Remontu na pewno wymaga dach i poddasze, które można szybko naprawić.

Przyczyny pożaru wciąż jeszcze nie zostały ustalone, choć specjaliści mają już kilka hipotez. W tej sprawie najprawdopodobniej zostanie powołany biegły. Dyrektor DPS Wiesław Czurko poinformował, że pensjonariusze do środy będą mogli wrócić do Domu Pomocy Społecznej. Obiekt jest porządkowany, aby mógł z powrotem przyjąć swoich mieszkańców.

Zniszczenia poddasza po pożarze w DPS Białogardzie

Klucz do sukcesu: Znaczenie ćwiczeń i profesjonalizm

Pożar został opanowany w zaledwie 40 minut, a wszyscy ze strefy bezpośredniego zagrożenia zostali ewakuowani. Zastępca komendanta KP PSP w Białogardzie, Jacek Twardoń, ocenił akcję jako „jedną z najlepiej wykonanych” i „wykonaną bezbłędnie”, dziękując wszystkim za sprawne działanie.

Burmistrz Białogardu Krzysztof Bagiński podkreślił, że sprawny przebieg akcji był zasługą licznych ćwiczeń: „To, że akcja przebiegła sprawnie jest zasługą licznych ćwiczeń. Było ich sporo i czasami ludzie się denerwowali, że zostają oderwani od pracy, ale w takich sytuacjach widać, że podobne akcje mają sens. Każdy wie, co ma robić”. Słowa burmistrza potwierdził zastępca komendanta KP PSP w Białogardzie, Jacek Twardoń, zaznaczając profesjonalizm i przygotowanie służb oraz personelu DPS.

tags: #pozar #dom #pomocy #spolecznej #w #bialogardzie