W ostatnich miesiącach Podkarpacie zmagało się z licznymi pożarami, które dotknęły domy mieszkalne i inne zabudowania. Tragicznym bilansom towarzyszyły zniszczenia mienia, a nierzadko także utrata życia. Od początku roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do ponad 480 pożarów w domach i mieszkaniach.

Tragiczne zdarzenia i ofiary śmiertelne
Wśród najtragiczniejszych zdarzeń należy wymienić te, w których zginęli ludzie. W nocy w Brzozowie na Podkarpaciu wybuchł pożar domu jednorodzinnego przy ulicy Rzecznej. W momencie pojawienia się ognia w domu przebywały trzy osoby. Po ugaszeniu ognia strażacy znaleźli w domu ciała dwóch mężczyzn. Kobieta, która opuściła płonący dom, trafiła do szpitala.
Inna tragedia wydarzyła się w Jastkowicach, gdzie 52-letni mężczyzna zginął w nocnym pożarze drewnianego domu. Pożar ten wybuchł w sobotę o godzinie 4 nad ranem przy ulicy Majdan. Odnotowano także pożar, którego skutki były tragiczne - nie żyje starsza kobieta.
Pożar domu jednorodzinnego w Gdańsku Orunii | 13/08/2020
Groźne pożary domów jednorodzinnych i kamienic
Pożary domów jednorodzinnych
Groźny pożar domu jednorodzinnego wybuchł przy ulicy Sybiraków w Przemyślu. Choć zgłoszenie dotyczyło początkowo jedynie pożaru sadzy, ogień błyskawicznie przedostał się na konstrukcję dachu. Strażacy odebrali zgłoszenie krótko po godzinie 4:00 rano. Po przyjeździe pierwszych zastępów na miejsce okazało się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza - ogień wydostał się z komina i zaczął się gwałtownie rozprzestrzeniać na poddasze oraz więźbę dachową budynku.
W działaniach uczestniczyły 4 zastępy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu (w tym drabina mechaniczna) oraz ochotnicy z OSP Bolestraszyce i OSP Medyka. Łącznie z żywiołem walczyło 21 ratowników. Strażacy, oprócz bezpośredniego gaszenia płomieni, musieli przeprowadzić prace rozbiórkowe w obrębie dachu, aby dotrzeć do ukrytych zarzewi ognia. Ze względów bezpieczeństwa konieczne było odłączenie instalacji elektrycznej oraz systemu fotowoltaicznego. W wyniku pożaru zniszczeniu uległa więźba dachowa oraz wyposażenie części mieszkalnej. Ponad 20 strażaków gasiło ten pożar domu w Przemyślu.
W powiecie stalowowolskim, w miejscowości Krzaki, na około 1,5 mln złotych oszacowano wstępnie straty powstałe w wyniku pożaru domu jednorodzinnego. Ogień został zauważony przed godziną 14:00 i bardzo szybko się rozprzestrzenił, niszcząc całe wyposażenie domu. Na miejscu pracowało kilkudziesięciu strażaków. W momencie przyjazdu strażaków ogniem objęty był już cały budynek, jak przekazał mł. bryg. Krystian Bąk, oficer prasowy stalowowolskiej straży pożarnej. W zdarzeniu została poszkodowana jedna osoba. W akcji brało udział około 30 strażaków z 12 zastępów straży pożarnej.
Strażacy z czterech jednostek gasili także pożar drewnianego domu przy ul. Zamoyskiego w Przemyślu. Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej.
Pożary w kamienicach i innych obiektach
Pożary dotykały również kamienice. We wtorek po godzinie 16:00 służby ratunkowe interweniowały w jednej z kamienic przy ul. 3 Maja w Przemyślu, gdzie lokator sam ruszył do walki z ogniem. Odnotowano również pożar na poddaszu kamienicy, w którym służby prowadziły akcję gaśniczą.
W Jarosławiu dramatyczne chwile rozegrały się minionej nocy przy ul. 3 Maja, gdzie strażacy uratowali dwóch mężczyzn z płonącego pustostanu.
Nie tylko budynki mieszkalne były celem ognia. W miejscowości Berezka w powiecie leskim doszło do groźnego pożaru garażu, który zagroził domowi. Strażacy walczyli z ogniem przez kilka godzin. W Strzyżowie ogień ogarnął dom w Kożuchowie, gdzie straty sięgnęły 30 tysięcy złotych. W Nienadówce w powiecie rzeszowskim paliły się zabudowania gospodarcze, a suma strat wyniosła około 100 tysięcy złotych, ogień zniszczył siano i urządzenie do dojenia krów. W Brzózie Królewskiej koło Leżajska palił się budynek gospodarczy, w pożarze zginęło pięć prosiaków, a straty wyniosły blisko 6 tysięcy złotych. W Strażowie koło Rzeszowa pożar ogarnął drewniany garaż jednego z mieszkańców, gdzie doszczętnie spłonął zaparkowany w nim ford escort.

Skutki pożarów i potrzeba wsparcia dla poszkodowanych
Wiele rodzin straciło w pożarach swój cały dobytek. Rodzina Kołodziejów z Dynowa straciła wszystko - dom, dobytek i bezcenne pamiątki w zaledwie osiem minut. Ogień zabrał ich dom, ale nie nadzieję. Podobnie pani Janina, 78-letnia samotna mieszkanka Przemyśla, która zmaga się z problemami zdrowotnymi, straciła niemal wszystko. W obu przypadkach rodziny potrzebują wsparcia, aby odbudować swoje życie i domy.
Pożary dotknęły również obiekty rekreacyjne i komercyjne, jak na przykład bacówka „Jaworzec” w gminie Cisna. Spłonęło tam poddasze, a właściciel nazwał to „jednym z najtrudniejszych dni”. Gazda z bacówki zamierza odbudować spaloną „Betlejemkę”, co świadczy o sile i determinacji lokalnych społeczności.
Najczęstsze przyczyny pożarów i apele o bezpieczeństwo
Policja ustala przyczyny pięciu pożarów, do których doszło w ostatnich godzinach na Podkarpaciu. W kilku przypadkach podejrzewano, że pożary były efektem wadliwego działania systemów wentylacyjnych i samych urządzeń grzewczych. Nieszczelne kominy to prawdopodobna przyczyna pożaru drewnianego domu w Narolu koło Lubaczowa, gdzie straty wyniosły około 7 tysięcy złotych. Pożar udało się szybko ugasić.
W mroźne dni, kiedy zapotrzebowanie na ciepło jest ogromne, dogrzewamy się, często zapominając o elementarnych zasadach bezpieczeństwa. Strażacy apelują: pamiętajmy, że każdy grzejnik, kocioł czy piec ma ograniczoną moc; przeciążony staje się śmiertelnie niebezpieczny! Należy pamiętać także o właściwej wentylacji, gdyż czad zabija po cichu.
tags: #pozar #domu #podkarpacie