W miejscowości Okoń, położonej w gminie Galewice na terenie powiatu wieruszowskiego, doszło do dramatycznego pożaru domu jednorodzinnego. Zdarzenie, które miało miejsce 6 kwietnia 2021 roku po godzinie 15:00, pochłonęło życie dwóch osób i spowodowało poważne obrażenia u kolejnych dwóch. Wieruszowscy policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą intensywne śledztwo mające na celu ustalenie przyczyn tej tragedii.
Przebieg Zdarzenia i Bilans Ofiar
Pożar wybuchł w jednym z domów jednorodzinnych w miejscowości Okoń. Jak się okazało, w chwili pożaru w wnętrzu budynku przebywały cztery dorosłe osoby. Dariusz Górecki ze straży pożarnej w Wieruszowie relacjonował w rozmowie z Radiem ESKA, że w momencie dojazdu służb praktycznie cały budynek objęty był pożarem.

Niestety, dwie z przebywających w środku osób poniosły śmierć na miejscu. Ofiarami śmiertelnymi są 77-letni mężczyzna i 73-letnia kobieta. Pozostałe dwie osoby, 34-letni mężczyzna i 33-letnia kobieta, doznały rozległych poparzeń ciała. Zostali oni przetransportowani do szpitala. Stan poszkodowanego mężczyzny był na tyle poważny, że został on przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) do centrum leczenia oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Akcja Ratunkowa i Stabilizacja Sytuacji
Na miejscu tragedii we wtorkowe popołudnie pracowało kilkudziesięciu strażaków. Do pomocy rannym i zabezpieczenia miejsca zdarzenia zabezpieczono też kilka zespołów ratowników medycznych, w tym dwa śmigłowce LPR, które odegrały kluczową rolę w transporcie poszkodowanych.
Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej
Strażacy, po intensywnych działaniach, opanowali sytuację i dogaszali miejsce tragedii, informując, że sytuacja jest już opanowana.
Dochodzenie w Sprawie Przyczyn Pożaru
Wieruszowscy policjanci, przy współudziale prokuratora oraz biegłego z zakresu pożarnictwa, wykonali szereg czynności zmierzających do ustalenia przyczyny pożaru. Na miejscu tragedii pracowały wszystkie służby.
Wstępne Hipotezy i Potwierdzenia
Początkowo media informowały o eksplozji gazu jako potencjalnej przyczynie pożaru. Jednak strażacy początkowo nie potwierdzali tych informacji, a ratownicy również nie potwierdzali doniesień o eksplozji i wybuchu gazu. Z domu wyniesiono dwie butle z gazem, które były całe, co początkowo podważało teorię o wybuchu. Spekulowano, że być może rozszczelnieniu uległa instalacja gazowa i to spowodowało pożar.

Mł. bryg. Jędrzej Pawlak z KW PSP w Łodzi, w rozmowie z Radiem ESKA, precyzuje jednak, że doszło do wybuchu gazu w domu jednorodzinnym, którego skutkiem był również pożar tego budynku. Dalsze dochodzenie ma na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności i ostateczne potwierdzenie przyczyny tego tragicznego zdarzenia.