Pożary ferm drobiu: Akcje strażaków i skala strat

W ostatnich miesiącach odnotowano kilka poważnych pożarów, które dotknęły fermy drobiu oraz zakłady przetwórstwa drobiarskiego w Polsce. Zdarzenia te angażowały liczne siły straży pożarnej, prowadząc do znacznych strat materialnych i utraty zwierząt, a w niektórych przypadkach również do poszukiwań zaginionych ratowników. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące wybranych incydentów.

Pożar fermy drobiu w Starym Polichnie (powiat gorzowski)

13 zastępów straży pożarnej brało udział w akcji związanej z gaszeniem pożaru, który w nocy wybuchł na fermie drobiu w Starym Polichnie (powiat gorzowski). W wyniku zdarzenia spłonął jeden z kurników, a w nim około sześciu tysięcy młodych indyków.

W pożarze nie ucierpieli ludzie oraz udało się uratować sąsiadujący z kurnikiem budynek mieszkalny. Płomienie uszkodziły jedynie fragment jego dachu. „Na uratowanie samych ptaków nie było szans, gdyż ogień błyskawicznie objął cały kurnik, w którym składowanych było także kilkadziesiąt balotów słomy” - poinformował PAP rzecznik lubuskiej PSP mł. bryg. Arkadiusz Kaniak. Dodał, że przyczyna pożaru nie jest obecnie znana, a jej ustaleniem zajmie się biegły z zakresu pożarnictwa i policjanci.

Zgłoszenie o pożarze strażacy przyjęli w sobotę, przed godziną 2. Kiedy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, ogień obejmował już całkowicie jeden z kurników, w którym było kilka tysięcy młodych indyków. Płomienie zagrażały także sąsiadującemu z budynkiem gospodarczym domowi. Po kilku godzinach walki z żywiołem pożar został opanowany.

Zastępy straży pożarnej gaszące pożar w nocy na fermie drobiu, z widocznymi płomieniami i dymem

Pożar zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach

W Kawlach na Kaszubach trwało dogaszanie pożaru zakładu przetwórstwa drobiu, do którego doszło w środę w godzinach popołudniowych. W związku z tym zdarzeniem nadal systematycznie trwały poszukiwania zaginionego strażaka.

Incydent w Strzelewie: Płonący kurnik i duże straty

Zapalenie się słomy leżącej przy urządzeniu grzewczym - to prawdopodobna przyczyna pożaru w Strzelewie. Strażacy wycenili straty na 500 tysięcy złotych.

Pożar w Strzelewie wybuchł około godziny 7. Z ogniem walczyło kilkudziesięciu strażaków. „Cały kurnik, około tysiąca metrów, był objęty pożarem” - mówił Arkadiusz Skrzypczak, zastępca komendanta powiatowego komendy w Goleniowie. „Konstrukcja dachu złożyła się do środka. Istniało zagrożenie, że pożar przeniesie się na inne, położone bardzo blisko zabudowania, ale strażacy opanowali ogień.”

Zdjęcie przedstawiające zniszczony kurnik po pożarze, z widocznymi uszkodzeniami dachu i spaloną konstrukcją

tags: #pozar #fermy #drobiu #radio #zachod