Cykliczne pożary traw w Fordonie
Po raz kolejny w tym roku doszło do pożaru traw na pagórkach przy ulicy Pod Reglami. Ogień zauważono po godzinie 13. Zabezpieczono miejsce zdarzenia i ugaszono pożar przy pomocy łopat. Podejrzewano, że sprawcami podpalenia mogły być dzieci biegające po górkach. W warunkach atmosferycznych, jakie panują, wykluczony jest samozapłon.
Spłonęło około 200 metrów kwadratowych traw. Tym razem ogień nie zdołał się rozprzestrzenić na sąsiednie budynki. Strażacy obawiają się jednak, że za którymś razem nie zdążą na czas. Apelują do mieszkańców Fordonu, aby zwracali uwagę na grupki małolatów bawiące się na nieużytkach w rejonie ul. Pod Reglami.

Incydent z 17 kwietnia
Wcześniej, 17 kwietnia, ogień zauważono przy ul. Jasinieckiej, niedaleko Osiedla Eskulap i Centrum Onkologii. W akcji gaśniczej brało udział 11 zastępów straży pożarnej i samoloty gaśnicze. Paliły się 2 hektary poszycia leśnego. Ogień pojawił się po godzinie piętnastej. Około godziny 17 udało się go opanować, co nie oznaczało końca pracy strażaków. Przed nimi były wielogodzinne polewanie wodą pogorzeliska i piekielnie wysuszonej ściółki.
Informacja o pożarze dotarła do służb około godz. 15:00. Na miejsce skierowano 12 zastępów państwowej ochotniczej straży pożarnej z terenu miasta Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego. Pożar został opanowany, jednak przed strażakami była bardzo ciężka praca polegająca na dogaszaniu ognia. Ze względu na palące się poszycie leśne, konieczne było podanie bardzo dużej ilości wody do ściółki.

Skala i skutki pożarów
Wspomniany pożar z 17 kwietnia był kolejnym w tym roku w Fordonie. W akcji gaśniczej brało udział 26 zastępów straży, to jest 93 strażaków PSP i OSP. Wodę do gaszenia ognia dowożono z ujęcia położonego kilka kilometrów od miejsca pożaru. Z powietrza wodę na płonący las zrzucał samolot Lasów Państwowych. Ratownikom udało się zatrzymać ogień kilka metrów przed ogródkami działkowymi.
Straty wstępnie oszacowano na 150 tys. zł. Pożary runa leśnego i lasu powodują śmierć całej fauny i flory podszytu leśnego, tworząc "pustynię biologiczną". W miejscach, gdzie drzewa trzeba będzie wyciąć, leśnicy nie wykluczają nowych nasadzeń. Teren pogorzeliska jest pod ścisłą kontrolą leśników.
Podpalenia - główna przyczyna
Co roku dochodzi do kilkunastu pożarów traw na fordońskich „górkach”. Najczęściej sprawcami są dzieci lub młodzież. Strażacy apelują do mieszkańców o zwracanie uwagi na ich zachowanie. W akcjach gaśniczych brało udział blisko 100 strażaków z 26 zastępów OSP i PSP. Dwa samoloty gaśnicze Dromader wykonały 23 zrzuty wody. Strażakom pomagali leśnicy.
Nierówny teren i bliskość budynków mieszkalnych sprawiły, że akcje gaśnicze były trudne. Strażacy musieli używać kilkusetmetrowych węży gaśniczych. Akcję utrudniał także silny wiatr.

Statystyki i problemy z identyfikacją sprawców
W kwietniu strażacy prawie tysiąc razy wyjeżdżali do pożarów traw w całym województwie. Z tego 90 procent interwencji podejmowano właśnie w kwietniu. Jeden wyjazd kosztuje kilkaset złotych. Wbrew pozorom, wypalanie traw nie jest plagą terenów wiejskich, a groźba utraty dopłat bezpośrednich z Unii Europejskiej powstrzymała wielu rolników przed sięganiem po ogień.
Powiat bydgoski odnotował 67 zdarzeń, tymczasem w samej Bydgoszczy strażacy interweniowali prawie 150 razy. Policja i straż mają duże problemy z ustaleniem sprawców podpaleń. Na gorącym uczynku nikogo nie złapano, ale wiele wskazuje na młodzież, która prawdopodobnie chce zaimponować kolegom lub obserwować akcję gaśniczą. W tym roku nie udało się ująć żadnego ze sprawców takich podpaleń. Podpalenia karane są naganą lub grzywną.
Niebezpieczeństwa wypalania nieużytków
Wypalanie nieużytków niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. W czasie wypalania giną zwierzęta, a po takich "porządkach" ziemia jest wyjałowiona. Prawdziwy problem pojawia się przy nagłej zmianie pogody, która może spowodować szybkie rozprzestrzenianie się ognia.
OSTRA ZADYMA WYBUCH AUTA 🙉🙉ZATOKA SZPIEGÓW AKCJA FILMU 💪💪ZAPRASZAM NA FILM AKCJI 😉💫💣💥
tags: #pozar #fordonskie #gorki