Ogień stanowi poważne zagrożenie dla Grecji, regularnie nawiedzając kraj i zbierając tragiczne żniwo. Najnowsze doniesienia wskazują na liczne ogniska pożarów, które doprowadziły do ofiar śmiertelnych i masowych ewakuacji, zwłaszcza w popularnych regionach turystycznych.

Sytuacja bieżąca i ostatnie zdarzenia
Pożary na Peloponezie i w okolicach Aten
Niepokojące obrazki docierają z południowej Grecji, gdzie agencja AP udostępniła nagrania z akcji gaśniczej lasu w górskim miasteczku Derveni na Peloponezie. Pożar wybuchł w niedzielę rano w pobliżu nadmorskiego, greckiego miasteczka Ksilokastro, w trudno dostępnym, górskim terenie. Z powodu silnego wiatru ogień zaczął bardzo szybko się rozprzestrzeniać na kolejne partie terenu, zbliżając się niebezpiecznie do kurortów w tym regionie. Dym dotarł nad Attykę, a autostrada między Atenami i Patras została zamknięta. Według greckich mediów, front pożaru na Peloponezie rozciąga się na około 30 kilometrów. W gaszeniu wykorzystywane są samoloty gaśnicze, które turyści obserwują z plaż, gdy pobierają wodę z morza.
Samolot gasi pożar we Franklinowie [04.08.2015r]
Tragiczne żniwo pożarów
W poniedziałek w pobliżu miasta Eliniko policja znalazła dwa zwęglone ciała. Jak przekazał zastępca gubernatora Koryntu Anastasios Giolis, odkryte zwłoki należą najprawdopodobniej do dwóch mężczyzn w wieku 35 i 40 lat. Obaj byli mieszkańcami wsi, którzy na motocyklach wyruszyli na pomoc mężczyźnie posiadającemu zagrodę owiec. W północno-wschodniej części Grecji we wtorek strażacy odnaleźli ciała 18 osób. Ciała znaleziono w mieście Aleksandropolis, leżącym na szlaku uczęszczanym przez migrantów między Grecją a Turcją. Rzecznik prasowy greckiej straży pożarnej Ioannis Artopoios przekazał, że badana jest możliwość, iż zmarli w pożarze byli grupą nielegalnie przekraczającą granicę. To już kolejne ofiary nowej fali pożarów w Grecji - wcześniej władze przekazały informacje o śmierci dwóch osób.
Zagrożenie dla kurortów i ewakuacje
Dziesiątki pożarów szaleją na terenie całego kraju, a ich ugaszenie utrudniają silne wiatry i susza. We wtorek władze ewakuowały mieszkańców kilku wiosek oraz gości hoteli na uczęszczanych przez turystów wyspach Zakynthos i Kefalonia. W środę zarządzono kolejne ewakuacje. Ogień pojawił się m.in. na wyspie Chios, a także w okolicy miasta Patras na Półwyspie Peloponeskim. Już tysiące mieszkańców opuściło swoje domy, ale niektórzy próbują ratować swój dobytek. Strażak ochotnik Jorgos Karawanis, cytowany przez TVN24, powiedział: "To wygląda jak dzień Sądu Ostatecznego. Przyjechaliśmy z Aten z naszym stowarzyszeniem ochotników Klejstenis, nie możemy zrobić nic więcej. Niech Bóg ma nas w opiece i pomoże ludziom tutaj."
Sytuacja na Zakynthos
Na wyspie Zakynthos, popularnej wśród turystów z Polski, sytuacja jest dramatyczna. We wtorek rano pożar wybuchł w miejscowości Kiliomenos, a silny wiatr przyczynił się do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Turyści na plaży Laganas mogli obserwować gęste kłęby dymu unoszące się nad wyspą. Pożar jest widoczny również z okolic lotniska. Z żywiołem walczy 60 strażaków z 17 wozami i dwoma samolotami gaśniczymi (to cała dostępna tam straż pożarna). Mieszkańcy i turyści otrzymali alerty na telefony z instrukcjami dotyczącymi zachowania w obliczu pożaru.
Sytuacja na Krecie
Na Krecie pożary występują w południowo-zachodniej części wyspy w regionie Lasiti, w okolicy miejscowości Ierapetra. Większość turystów korzystających z ofert biur podróży przebywa na północnym wybrzeżu, które pozostaje w pełni bezpieczne. Kreta to największa z greckich wysp - jej powierzchnia wynosi ponad 8 tys. km kw. Oferuje podróżnym wiele bezpiecznych miejsc wypoczynku. Hotele w innych regionach wyspy - zarówno na Krecie Wschodniej, jak i na Krecie Zachodniej - funkcjonują bez zakłóceń, umożliwiając swoim gościom komfortowy pobyt. Również lotniska w Heraklionie i Chanii działają normalnie, realizując wszystkie zaplanowane połączenia. Biura podróży monitorują sytuację, aby informować klientów o ewentualnych zmianach w rezerwacjach, tymczasowo wyłączając z oferty hotele położone na obszarach dotkniętych pożarami.
Reakcja biur podróży na Rodos i Korfu
Pożary na greckiej wyspie Rodos i w innych częściach Grecji pustoszą naturę, powodując szereg problemów, m.in. związanych z podróżami. TUI i Rainbow odwołały loty na Rodos. TUI anulowało wycieczki na Rodos z zaplanowanym wylotem na 28 lipca i obiecało bezpośredni kontakt z turystami. W tym dniu samoloty poleciały także po klientów tego biura podróży, aby zabrać ich z wyspy do Polski. Sytuacja związana z pożarami na wyspie Rodos jest bardzo dynamiczna, a ich skutki zarówno dla infrastruktury, jak i bezpieczeństwa obiektów hotelowych, są nieprzewidywalne. Wycieczki na Rodos, zaplanowane na poniedziałek do pięciu hoteli, odwołało także biuro Rainbow. Pozostałe obiekty z ich oferty na Rodos nie były zagrożone. Pracownicy biura zapewniali w mediach społecznościowych, że klienci przebywający w strefach zagrożonych pożarem są bezpieczni i pod opieką. Przebywali w miejscach zbiórki zorganizowanych przez lokalne władze, mieli zapewnione jedzenie, napoje i miejsce do spania. Grecos i Itaka również nie polecą na południe Rodos. Podobną decyzję podjęło Grecos Holiday, odwołując loty 28 lipca na południe wyspy, podczas gdy loty na północ odbyły się. Cały zespół Grecosa, przy współudziale lokalnych partnerów, zaangażowany był w zapewnienie opieki dla ewakuowanych klientów na Rodos. Wówczas starano się zabezpieczyć miejsca w hotelach dla tych klientów, którzy chcieli kontynuować pobyt wakacyjny na północy wyspy, w miejscach bezpiecznych, a także zapewnić dodatkowe samoloty powrotne do Polski wszystkim, którzy wyrazili chęć wcześniejszego powrotu. Z informacji przekazanych w niedzielę 23 lipca Polskiej Agencji Prasowej przez ministra Pawła Jabłońskiego wynikało, że szacowana liczba turystów z Polski na terenie zagrożonym pożarami na Rodos to około 1200 osób. Ewakuacja miała miejsce także na wyspie Korfu, ale tam - jak informują przebywający na miejscu pracownicy biura podróży Itaka - sytuacja się uspokoiła, a klienci Itaki powrócili do hoteli.

Międzynarodowy kontekst i pomoc
Walkę z żywiołem utrudnia pogoda, przede wszystkim wysokie temperatury i silny wiatr. Obecnie z pożarami walczy prawie 5 tys. strażaków. Do pomocy przybyło 56 strażaków z Rumunii, którzy pomagali w opanowaniu pożaru w pobliżu Szpitala Uniwersyteckiego w mieście Aleksandropolis. Jak informuje BBC, w poniedziałek zarządzono tam ewakuację - 65 pacjentów, w tym noworodki, zostało przetransportowanych na prom. We wtorek rumuńscy ratownicy przeniesieni zostali do obszaru Dadia, aby pomóc dalej w zwalczaniu żywiołu. W Grecji silne wiatry nadal podsycały płomienie. Kraj formalnie zwrócił się o pomoc do Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności o sześć samolotów gaśniczych.
Z pożarami od początku tygodnia walczą też strażacy w Hiszpanii, Portugalii, a także w Albanii i Czarnogórze. We wszystkich tych krajach temperatura sięga 40 stopni Celsjusza i ma się utrzymywać na tym poziomie do końca tygodnia. Grecja zmaga się z dużymi pożarami w całym kraju w czasie ostrej fali upałów, choć strażakom udało się opanować wiele ognisk zarówno w Atenach, jak i poza nimi. Ekstremalne upały jednak nie ustępują. W niedzielę termometry w środkowej Grecji osiągnęły 42,4 °C. Strażacy pracowali nad pięcioma dużymi frontami pożarów późnym niedzielnym wieczorem: na Peloponezie na zachód od Aten oraz na wyspach Eubea (Evia), Kithira i Krecie. Tymczasem w sąsiedniej Turcji odnotowano najwyższą w historii temperaturę, a pożary szalały w kilku regionach. Turecki minister leśnictwa, Ibrahim Yumakli, powiedział, że obszary dotknięte pożarami przechodzą przez „niebezpieczne chwile" i że potrzeba kilku dni, by całkowicie je opanować. W sobotę tureckie ministerstwo środowiska poinformowało, że meteorolodzy odnotowali temperaturę 50,5 °C w południowo-wschodnim mieście Silopi, co pobiło poprzedni rekord 49,5 °C. Agencja AFP doniosła, że strażacy stawiają czoła czterodniowej walce z pożarem w prowincji Karabük na północy, a wcześniej w pożarze w prowincji Eskişehir na północnym zachodzie zginęło 10 osób. Niektóre lokalne władze wprowadziły ograniczenia w zużyciu wody, między innymi w kurorcie Çeşme na zachodzie Turcji.
Historyczne pożary w Grecji
Przegląd największych katastrof
W Grecji pożary lasów są powszechne, szczególnie w okresie letnim, kiedy panują upały, susze i silne wiatry. W tym czasie występują wysokie temperatury, przekraczające 30°C - a czasem nawet 40°C - oraz niskie opady deszczu, co powoduje suszę na obszarach leśnych i trawiastych. Warunki te sprzyjają prędkiemu rozprzestrzenianiu się ognia, zwłaszcza jeśli upałom towarzyszy wiatr.
- Pożary na Półwyspie Peloponeskim w 2007 r.: Najbardziej niszczycielskie i śmiercionośne pożary wybuchły 23 sierpnia, szybko się rozprzestrzeniły i wymknęły spod kontroli; ostatecznie ugaszono je na początku września. Dotknęły one głównie zachodni i południowy Peloponez, a także południową część wyspy Eubea. Infrastruktura uległa poważnemu uszkodzeniu. Niektóre zostały spowodowane czynnikami środowiskowymi, inne wzniecono celowo, między innymi aby obejść zakaz budowania na terenach leśnych.
- Pożary lasów w 2009 r.: Zaczęły się 21 sierpnia w Grammatiko, około 40 km na północny wschód od Aten, i szybko rozprzestrzeniły na przedmieścia, obejmując 14 miast w ciągu następnych trzech dni. Z obszaru ewakuowano 10 mieszkańców. Do ugaszenia pożaru wysłano około 600 strażaków i żołnierzy, 12 samolotów gaśniczych i dziewięć helikopterów. Powszechnie zaczęto wtedy zwracać uwagę na fakt, że tak tragiczna sytuacja może być skutkiem utracenia przez służbę leśną kontroli nad ochroną przeciwpożarową i gaszeniem pożarów lasów w 1998 r. (według ustawy 2612 z 1998 r. rolę tę przejęła straż pożarna; nie ustanowiono w tym zakresie skutecznej koordynacji pomiędzy służbą leśną a strażą pożarną), a także zawieszenia kar za samowolne niszczenie lasów i budowę na ich terenach.
- Pożar lasu na wyspie Chios w 2012 r.: Wybuchł 18 sierpnia, zagrażając bazie wojskowej w pobliżu Vessas. Do wieczora 20 sierpnia ewakuowano łącznie dziewięć wiosek, a zniszczeniu uległo 7000 ha lasów i pól uprawnych.
- Pożary lasów w 2018 r.: Seria pożarów miała miejsce podczas europejskiej fali lipcowych upałów i rozpoczęła się na obszarach przybrzeżnych Attyki. Płomienie były tak intensywne, że uwięziły i spaliły ludzi w ich domach i samochodach - niektórych zaledwie kilka metrów od plaży. W śledztwie wykazano, że zaczęło się od zaprószenia ognia przez jednego z mieszkańców, a sytuację pogorszyły nielegalnie postawione budynki, słabo rozwinięta infrastruktura, zaniedbane linie energetyczne zwisające z drewnianych słupów, a także brak koordynacji działań poszczególnych służb. W wyniku pożarów we wsi Mati zginęły 104 osoby.
- Pożar na wyspie Eubea (dawniej Evia) w 2019 r.: Pożar wybuchł w lipcu, wraz z silnym wiatrem przenosząc się szybko przez lasy, niekoszone nieużytki (również częsty problem w Grecji) i tereny wiejskie, zmuszając mieszkańców do ewakuacji. Ogień spowodował straty w drzewostanie i zniszczenie siedlisk dzikich zwierząt, a także zagrażał gospodarstwom rolnym i infrastrukturze. Ponownie obwiniano władze za powolną reakcję i słabą koordynację. Po tragicznych pożarach poprzedniego roku greckie siły ochrony ludności obiecały wysyłać ostrzeżenia do wszystkich obywateli w całym kraju 24 godz.
- Pożary lasów w Grecji w 2021 r.: Te wielokrotne pożary lasów zaczęły się w sierpniu, gdy Grecja doświadczyła najgorszej fali upałów od 1987 r. Temperatury sięgały 47,1°C. Zginęły trzy osoby, co najmniej 20 innych zostało rannych. Spaleniu uległy setki domów. Władze ewakuowały kilka wiosek i miasteczek. Pod względem obszaru były to najgorsze pożary w Grecji od czasu pożarów lasów w 2007 r. Pochłonęły 270 tys. ha.
- Ostatnia fala pożarów lasów: Zginęło 28 osób, a ponad 75 zostało rannych. Na Rodos temperatury sięgały aż 45°C. Rannych zostało 74 strażaków. Tysiące ludzi musiało ewakuować się z zagrożonych terenów, często korzystając z łodzi lub promów. Prawie 20 tys. osób - głównie turystów - zostało zmuszonych do opuszczenia hoteli na Rodos, wyspie najbardziej dotkniętej pożarami, w ciągu jednego dnia. Operacja została opisana jako największa, jaką kiedykolwiek przeprowadzono w Grecji. Zginęły setki domowych i dzikich zwierząt, zniszczeniu uległa infrastruktura.

Przyczyny i czynniki sprzyjające pożarom
Naturalne warunki
Pożary lasów w Grecji są powszechne, szczególnie w okresie letnim, kiedy panują upały, susze i silne wiatry. Niskie opady deszczu powodują suszę na obszarach leśnych i trawiastych, co w połączeniu z wysokimi temperaturami i silnymi wiatrami sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Czynniki ludzkie i zaniedbania systemowe
Na przykładach z ostatnich dwóch dekad widać, że do powstawania greckich pożarów przyczyniają się nie tylko upały i przesuszona nieskoszona roślinność, ale także działalność człowieka. Część pożarów jest spowodowana podpaleniami terenów - na przykład w celu zniszczenia konkurencyjnych upraw. Inne przyczyny to nieostrożność podczas grillowania i palenia ognisk, a także uszkodzenia linii elektrycznych, które mogą wywołać iskrzenie podczas silnych wiatrów. Być może najpoważniejszym z czynników - a na pewno takim, który świadczy o rażących zaniedbaniach - są nieuczciwi deweloperzy, którzy podpalają lasy, aby budować na ich terenie osiedla lub hotele. Grecja długo była jedynym państwem w Unii Europejskiej, które nie prowadziło pełnego rejestru terenów leśnych. I choć w lesie oficjalnie nie można było budować, to kawałek lasu, który się spalił i nie było już na nim drzew, przestawał być lasem. A skoro nie był lasem, to aż prosił się o nowy hotel lub osiedle, zwłaszcza w atrakcyjnych lokalizacjach blisko plaż. Bez dokumentacji ciężko było wnioskować o ponowne zalesienie, a często ziemia była wręcz „do zagarnięcia”, szczególnie gdy w grę weszli skorumpowani urzędnicy. Również w przypadku ostatniej fali pożarów podejrzewa się, że chęć pozyskania gruntów pod budowę była jedną z przyczyn celowych podpaleń. Warto mieć na uwadze, że według greckich specjalistów aż 667 miejsc zapłonęło tego lata przez zaniedbanie lub celowe podpalenie. Rząd planuje w związku z tym wprowadzić surowsze kary za podpalenia.

Wpływ prawodawstwa i koordynacji służb
Od czasu ustawy 2612/1998 r. za gaszenie pożarów lasów odpowiada w Grecji straż pożarna; wcześniej (od 1914 r.) była to straż leśna. Zawodowa grecka straż pożarna podlega Ministerstwu Ochrony Ludności. Za tragiczne skutki pożarów w latach 1998, 2000, 2007 i 2021, a także ostatniej fali, często uważa się właśnie ustawę nr 2612/1998 - tę samą, która odebrała należącym wówczas do Ministerstwa Rolnictwa służbom leśnym kompetencje w obszarze zapobiegania pożarom lasów i gaszenia ich, przekazując je w całości straży pożarnej. Jak mówi Antigone Karadonta, profesor leśnictwa na Uniwersytecie w Tesalii, dzisiaj w Grecji flota wozów strażackich ustawia się na głównych drogach i czeka, aż dotrze do nich ogień. Ponieważ pożar nie zostaje powstrzymany w początkowym stadium, osiąga tak wielką dynamikę, że nie można go już okiełznać, zwłaszcza jeśli na swojej drodze napotka hektary przesuszonych nieużytków i drewniane słupy, z których luźno zwisają kable, a także - niestety - mozaikę willi, hoteli i prywatnych domów budowanych bez zezwoleń na trudno dostępnych terenach.
Działania prewencyjne i walka z żywiołem
Greckie służby przeciwpożarowe i wsparcie
Powszechnie uważa się, że liczba samolotów gaśniczych jest niewystarczająca. Ponadto w 1991 r. powołano ochotniczą straż pożarną. Stało się tak na mocy przepisów greckiej ustawy z 1951 r., z naciskiem na to, że ochotnicy mogą podejmować niepłatny wolontariat w zakresie gaszenia pożarów i ratownictwa, ale wyłącznie pod zwierzchnictwem i w ramach regulaminu krajowej zawodowej greckiej straży pożarnej. Ochotnicy przeszkoleni są przez akademię pożarniczą, gdzie uczą się wszyscy greccy strażacy, także zawodowi. Na zakończenie szkolenia otrzymują certyfikat i identyfikator strażaka ochotnika, jednolite w całym kraju. W 2011 r. grecki parlament na mocy ustawy nr 4029 uznał duże znaczenie wolontariatu w greckiej straży pożarnej.
Kluczowa rola Sekretariatu Generalnego Ochrony Ludności
Za mobilizację i koordynację podmiotów państwowych w momencie wystąpienia zdarzenia odpowiedzialny jest Sekretariat Generalny Ochrony Ludności. Odpowiada on za wydawanie odpowiednich przepisów i postanowień dotyczących ochrony przeciwpożarowej, informowanie i uświadamianie obywateli w kwestiach ochrony lasów przed pożarami, organizowanie patroli w razie potrzeby, monitorowanie lasów za pomocą środków naziemnych i powietrznych, rozdzielanie sił gaśniczych, współpracę z innymi władzami i agencjami i strzeżenie obszaru, w którym wybuchł pożar, w celu zapobiegania ponownym zapłonom. Ponadto sporządza mapy ryzyka pożarów lasów i zawiadomienia w sezonie pożarów oraz ma moc prawną do wydawania nakazów ewakuacji podczas klęski żywiołowej. Grecki rząd pod unijną presją pracuje nad poprawą sytuacji: korzysta z systemu monitorowania opartego na europejskim systemie informacji o pożarach lasów EFFIS (który za pomocą danych satelitarnych, meteorologicznych i naziemnych śledzi i ocenia pożary leśne), aktualizuje mapy lasów i weryfikuje (teoretycznie) prawny status ziemi. Wciąż jednak panuje w tej kwestii chaos.
Potrzeba skutecznej prewencji i edukacji
Należy zwrócić uwagę na fakt, że wydatki Grecji na ogólną ochronę przeciwpożarową na 1000 ha terenu niezurbanizowanego sięgają poniżej średniej wśród południowych krajów UE. Co prawda w okresie letnim na obszarach szczególnie narażonych na pożary rozmieszczone są dodatkowe jednostki straży pożarnej, wciąż brakuje jednak sprzętu, odpowiedniej koordynacji i przede wszystkim prewencji. Ponadto przez lata Grecja nie prowadziła systematycznych działań informacyjnych i edukacyjnych dotyczących wartości i funkcji lasów oraz związanych z nimi zagrożeń. Kilka inicjatyw mają na koncie jedynie organizacje pozarządowe, takie jak WWF Grecja, która organizuje warsztaty, seminaria i kampanie medialne na temat ochrony lasów i prewencji pożarowej.
Przykłady dobrych praktyk i rekomendacje
W ostatnim czasie Grecja stale zmuszona jest do korzystania z pomocy międzynarodowej. Po pożarze na wyspie Kythira w 2017 r., który pochłonął prawie 9% jej całkowitej powierzchni, greccy specjaliści podkreślali potrzebę wdrażania programów prewencyjnych (zwracając szczególną uwagę na usuwanie nadmieru materiałów organicznych i suchych roślin, które mogą służyć jako paliwo dla pożarów), a także tworzenia pasów przeciwpożarowych. Te ostatnie w Grecji istnieją, specjaliści podkreślają jednak, że są zbyt wąskie, jest ich niewiele, a przede wszystkim są niewystarczające, aby powstrzymać ognie lotne przenoszące pożar na dziesiątki kilometrów. W ostatnich latach Hellenic Society for the Protection of Nature (najstarsza narodowa ekologiczna organizacja pozarządowa w Grecji) połączyła siły z Institute of Mediterranean & Forest Ecosystems (Instytutem Ekosystemów Śródziemnomorskich i Leśnych) w projekcie mającym na celu poprawę zapobiegania pożarom poprzez mobilizację i współpracę ludności. W jego ramach przeprowadzono szczegółową analizę statystyk pożarów na wyspie, opracowano mapę paliw leśnych i planowanie prewencji dla wybranych osiedli na podstawie modelowania pożarów i oceny podatności na ogień 610 budynków. Nacisk położono na informowanie mieszkańców, w tym uczniów, przez wykłady i warsztaty, jak zapobiegać pożarom lasów i przygotować się na takie zdarzenie. Raport komisji Goldammera, powołanej w 2018 r. przez premiera Grecji, przedstawia zalecenia dotyczące poprawy systemu zarządzania ryzykiem w kraju. Raport ten podkreśla, że Grecja stoi w obliczu rosnącego zagrożenia pożarowego z powodu zmian klimatu, degradacji lasów, niewystarczającej prewencji i edukacji, a także braku skutecznej koordynacji między instytucjami i służbami odpowiedzialnymi za ochronę lasów i ludności. Na uwagę zasługuje program RAPCA, realizowany od 2009 r. przez rząd regionalny Andaluzji we współpracy z rolnikami i organizacjami pozarządowymi. Mógłby okazać się przydatny także w Grecji, której nieobca jest hodowla zwierząt. Polega on na wypasaniu zwierząt hodowlanych na terenach potencjalnie łatwopalnych, co pozwala na utrzymanie niskiego poziomu biomasy i zmniejszenie ryzyka pożaru.
Porady dla podróżujących do Grecji
Znaczenie podróżowania z biurem turystycznym
Warto pamiętać, że jeśli biuro podróży nie jest w stanie zrealizować wycieczki zgodnie z zawartą umową - na przykład w wyniku wystąpienia nagłych i nieuniknionych okoliczności w miejscu wypoczynku lub jego bezpośrednim sąsiedztwie, które uniemożliwiają skorzystanie z oferty - wówczas, zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych, ma obowiązek zaproponować inne rozwiązanie. Może to być na przykład inny hotel, inny kierunek podróży lub zwrot kosztów. Natomiast w przypadku wyjazdu organizowanego samodzielnie, gdy osobno rezerwuje się noclegi i bilety lotnicze, należy samemu kontaktować się zarówno z właścicielem obiektu noclegowego, jak i liniami lotniczymi. W takiej sytuacji może się zdarzyć, że nie wszystkie rezerwacje uda się odwołać bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Również podczas pobytu na miejscu klienci mogą liczyć na pomoc przedstawicieli organizatora, którzy w razie nagłych zdarzeń wspierają ich na przykład w zorganizowaniu wcześniejszego powrotu do kraju lub zmianie planu wycieczki.
Zalecenia dla turystów
Ambasada RP w Atenach i Departament Konsularny MSZ na bieżąco monitorują sytuację w Grecji. Ambasada informuje o zagrożeniach i działaniach służb miejscowych za pośrednictwem mediów społecznościowych oraz poprzez udostępniony telefon alarmowy +30 693 655 46 29 (całą dobę). Loty do Polski odbywają się regularnie. W przypadku utraty dokumentów podróży, nadal można wrócić do Polski. Jeżeli bagaże zostały pozostawione w hotelu i nie ma możliwości ich odebrania, należy skontaktować się ze swoim biurem podróży. Ministerstwo informuje, że wysoki poziom zagrożenia pożarowego w Grecji będzie się utrzymywał przez najbliższe tygodnie. Zawsze należy skontaktować się z organizatorem swojej wycieczki i zapytać o planowany lot do Polski. Większość przewoźników przygotowuje specjalne połączenia lotnicze, które umożliwią wcześniejszy powrót z wakacji. Warto pamiętać, aby w każdej sytuacji w pierwszej kolejności stosować się do wskazówek lokalnych służb. Przed wyjazdem sprawdź, czy miejsce, do którego się udajesz, nie jest zagrożone. Podczas pobytu śledź lokalne media i bądź w kontakcie z gospodarzem swojego obiektu noclegowego. Za bezpieczeństwo pobytu na miejscu i powrotu odpowiada organizator wyjazdu. Jeśli przebywasz na Rodos lub na Korfu, zachowaj szczególną ostrożność i bezwzględnie stosuj się do poleceń służb porządkowych.