Pożar hali z trocinami pod Raciborzem
W środę, 24 grudnia, nad ranem doszło do pożaru hali przy ulicy Gamowskiej w Pawłowie, w powiecie raciborskim. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło w godzinach dziennych. Ogień objął halę, w której składowane były trociny. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano liczne zastępy straży pożarnej, które podjęły intensywną akcję gaśniczą. W akcji uczestniczyła również policja, która zabezpieczyła teren i dbała o bezpieczeństwo osób postronnych.
Policja apelowała do mieszkańców o niezbliżanie się do miejsca pożaru oraz o stosowanie się do poleceń wydawanych przez służby ratownicze. "Policjanci zabezpieczają teren zdarzenia i apelują o niezbliżanie się do miejsca pożaru oraz stosowanie się do poleceń służb" - przekazała raciborska policja.
Na chwilę obecną nie podano informacji o przyczynach pożaru. Prawdopodobnie nie było osób poszkodowanych. Służby skupiły się na opanowaniu sytuacji i zabezpieczeniu terenu.

Groźny pożar hali z wyrobami drewnianymi w Raciborzu
W sobotę, 13 stycznia, nad ranem zapaliła się hala z wyrobami drewnianymi przy ulicy Łąkowej w Raciborzu. Zdarzenie miało miejsce tuż po godzinie 4 rano. Kilka minut po zgłoszeniu na miejscu pojawiły się pierwsze jednostki straży pożarnej, które natychmiast rozpoczęły działania gaśnicze. Pożar objął budynek o imponujących wymiarach 36 na 76 metrów.
Z płonącego obiektu ewakuowano pięć osób, z czego dwie wymagały hospitalizacji. Według informacji przekazanych przez raciborskich policjantów, życiu poszkodowanych nie zagrażało niebezpieczeństwo. Po dojeździe na miejsce zdarzenia, pożar obejmował całą halę produkcyjną. Działania strażaków polegały na podaniu prądów wody w natarciu i w obronie na sąsiednią, zagrożoną halę.
Na miejscu zdarzenia obecne było kierownictwo Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej (KP PSP) w Raciborzu, grupa operacyjna Komendy Wojewódzkiej PSP w Katowicach wraz ze śląskim komendantem wojewódzkim. Straty wstępnie oszacowano na kilka milionów złotych. Sytuacja została opanowana około godziny 7 rano, jednak cała akcja gaśnicza trwała do późnych godzin popołudniowych ze względu na konieczność dogaszenia zarzewi ognia.

Pożar zakładu ślusarskiego w Siemianowicach Śląskich
Również w sobotę, 13 stycznia, około godziny 7 rano, doszło do pożaru w zakładzie ślusarskim przy ulicy Moniuszki w Siemianowicach Śląskich. Pożar objął dwukondygnacyjny budynek, a ogień rozprzestrzenił się na powierzchni około trzech metrów kwadratowych dachu w rejonie komina.
Na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Jedna osoba samodzielnie ewakuowała się z budynku przed przybyciem służb ratunkowych. Około godziny 8:30 trwała rozbiórka spalonej części dachu. Dokładne przyczyny pożaru będzie wyjaśniała policja.
Pożar hali magazynowej w Katowicach - Załężu
W sobotę, 4 kwietnia, wieczorem wybuchł wielki pożar hali magazynowej w Katowicach, na osiedlu Załęże. Strażacy prowadzili akcję gaśniczą przez kilka godzin. W działaniach brało udział kilkanaście zastępów straży pożarnej, w tym 12 zastępów Państwowej Straży Pożarnej z Katowic oraz trzy jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP).
Paliła się dwukondygnacyjna hala magazynowa, w której znajdowały się różne materiały, między innymi makulatura. Strażacy skupiali swoje działania na zlokalizowaniu źródła pożaru i jego opanowaniu. "Obecnie pożar się nie rozwija. Cały czas z nim walczymy. Przyjeżdżają nowe zastępy, które dowożą wodę" - informował kapitan Adam Kryla, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach.
Pożar został opanowany około godziny 20:30. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany.
