Poważne pożary hal produkcyjnych na Pomorzu

W ostatnich dniach Pomorze stało się miejscem dwóch znaczących pożarów hal produkcyjnych, z których jeden, w miejscowości Kawle, wymagał masowej akcji ratowniczo-gaśniczej i przyniósł tragiczną wiadomość o zaginionym strażaku. Drugi incydent miał miejsce w Kartoszynie.

Thematic photo of firefighters battling a large industrial fire at night, with smoke and flames

Pożar zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach

Początek zdarzenia i skala

Zgłoszenie o pożarze akumulatorowni, zlokalizowanej na poddaszu zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach (gmina Sierakowice, powiat kartuski), wpłynęło do służb 13 sierpnia przed godziną 16:00. Ogień objął halę o powierzchni około 3000 mkw. Rzecznik prasowy komendanta głównego PSP st. bryg. Karol Kierzkowski doprecyzował, że płomienie objęły „akumulatorownię zlokalizowaną na poddaszu zakładu przetwórstwa drobiu”. Wewnątrz magazynu składowano opakowania z mięsem drobiowym w ilości około 3600 ton, na metalowych regałach o wysokości około 10 metrów.

Zaangażowanie służb i działania gaśnicze

W kulminacyjnym momencie w akcję gaśniczą zaangażowanych było 68 zastępów straży pożarnej, w tym 30 PSP (ze Specjalistyczną Grupą Ratownictwa Chemicznego „Gdynia”) oraz 38 OSP, co łącznie stanowiło około 300 strażaków. W czwartek nad ranem płomienie udało się opanować, a działania skupiły się na dogaszaniu pożaru. Kierowanie działaniami ratowniczo-gaśniczymi przejął zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. dr inż. Grzegorz Szyszko. Akcja gaśnicza została podzielona na cztery odcinki bojowe, a teren objęty akcją podzielono na sektory. Działania strażaków trwają szósty dzień.

Zaginiony strażak: Tragedia podczas akcji

Przebieg zaginięcia i poszukiwania

Podczas działań gaśniczych prowadzonych przez jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, przed przybyciem pierwszych zastępów Państwowej Straży Pożarnej, jeden z druhów OSP spadł do wnętrza zadymionej hali z wysokości około 7-8 metrów. Początkowo utrzymywano z nim kontakt głosowy, który niestety się urwał. Natychmiast rozpoczęto intensywną akcję poszukiwawczą. Roty ratownicze prowadziły przeszukiwanie obiektu, wykorzystując specjalistyczne środki techniczne, takie jak kamery wziernikowe na wysięgnikach oraz bezzałogowe statki powietrzne (drony) do monitorowania terenu i szczegółowego rozpoznania wnętrza. Ponownie analizowano również nagrania z monitoringu przemysłowego oraz kamer termowizyjnych w celu doprecyzowania obszaru poszukiwań zaginionego strażaka. Za pomocą dronów strażacy poszukiwali punktu odniesienia, gdzie mógł znajdować się poszukiwany strażak. W akcji poszukiwawczej i dogaszaniu uczestniczy 37 zastępów oraz 120 strażaków z jednostek PSP i OSP, w tym specjalistyczne grupy ratownicze: SGRW Rumia, SGPR Gdańsk oraz strażacy ze Szkoły Podoficerskiej PSP w Bydgoszczy.

Infographic showing the layout of the burned hall, highlighting areas of search and hazards

Kondolencje Komendanta Głównego PSP

Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek, w imieniu całej braci strażackiej, złożył kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego strażaka oraz członkom Ochotniczej Straży Pożarnej w Sierakowicach. To tragiczne wydarzenie podkreśliło ogromne ryzyko i poświęcenie strażaków w walce z żywiołem.

Wyzwania i zagrożenia na miejscu pożaru

Toksyczne substancje i ich monitoring

W trakcie pożaru spaliło się około dwóch ton amoniaku, co stanowiło poważne zagrożenie. Grupa ratownictwa chemicznego nieustannie monitorowała powietrze i ryzyko uwolnienia niebezpiecznych substancji, zwłaszcza ze względu na znajdujący się w hali zbiornik z amoniakiem oraz rozprzestrzeniającą się chmurę dymu. Na tę chwilę nie ma zagrożeń związanych z amoniakiem, a grupa chemiczna cały czas prowadzi badania skażenia strefy.

Niestabilna konstrukcja i trudności w dogaszaniu

Akcja gaśnicza i poszukiwawcza jest niezwykle trudna ze względu na niestabilność konstrukcji hali magazynu wysokiego składowania oraz regałów wypełnionych towarem. Całe wyposażenie magazynu oraz towar uległy zniszczeniu, nadpaleniu lub osłabieniu konstrukcji. Dodatkowym zagrożeniem są materiały składowane na paletach, których fragmenty opadają na posadzkę. Wysoka temperatura nagrzanych elementów stalowej konstrukcji oraz gęste zadymienie utrudniają wprowadzanie ratowników do wnętrza obiektu. Trwa usuwanie części poszycia hali oraz zawartości za pomocą ciężkiego sprzętu. Działania realizowane są w warunkach podwyższonego ryzyka, z zachowaniem najwyższych środków bezpieczeństwa.

Firefighters Using Drones For Rescues

Przebieg akcji i zarządzanie kryzysowe

Dowodzenie i koordynacja

W akcję zaangażowała się grupa operacyjna komendanta głównego PSP. W siedzibie Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego odbyła się odprawa z Wojewodą Pomorskim Beatą Rutkiewicz, w której uczestniczyli m.in. Zastępcy Komendanta Głównego PSP: nadbryg. dr inż. Grzegorz Szyszko i nadbryg. Józef Galica, a także Pomorski Komendant Wojewódzki PSP st. bryg. Na miejscu obecni byli również wójt gminy Sierakowice, starosta kartuski oraz wicewojewoda pomorski Emil Rojek.

Długotrwałe działania i usuwanie skutków

Pożar został opanowany i nie stanowi już zagrożenia dla sąsiednich obiektów, jednak działania gaśnicze i poszukiwawcze są kontynuowane. Ratownicy sukcesywnie dogaszają zarzewia ognia oraz przeszukują obszar objęty pożarem. Rozpoczęto prace związane z częściową rozbiórką ścian i konstrukcji nośnej magazynu wysokiego składowania. Działania są zintensyfikowane w celu najszybszego dotarcia do zaginionego ratownika. W godzinach porannych nastąpiła podmiana pracujących na miejscu ratowników, a rozbiórka hali przy użyciu ciężkiego sprzętu jest kontynuowana.

Śledztwo w sprawie przyczyn pożaru

Przyczyny pożaru będzie wyjaśniała policja, która wspólnie z prokuraturą (Prokuratura Rejonowa w Kartuzach) wkroczy do akcji po zakończeniu prac na dachu hali. Z wykorzystaniem skanera 3D przeprowadzone zostaną czynności dochodzeniowe. Każdy z możliwych scenariuszy będzie analizowany.

Inny znaczący pożar na Pomorzu: Kartoszyno

Na Pomorzu doszło również do poważnego pożaru hali produkcyjnej we wsi Kartoszyno, położonej w powiecie puckim. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb we wtorek po godzinie 20:20. Płonąca hala miała wymiary 100 na 80 metrów, a ogień objął dach o powierzchni kilku tysięcy metrów kwadratowych. Pomimo intensywnej walki z żywiołem, dach hali i część jej ścian spłonęły. W akcji gaśniczej brało udział 21 zastępów straży pożarnej. Na szczęście, w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał.

Apel i ostrzeżenia dla mieszkańców

Z powodu pożaru w Kawlach zamknięta jest droga wojewódzka nr 211 w Gowidlinie. Dla kierowców wyznaczono objazdy: z Gowidlina należy kierować się w stronę Sulęczyna, z Puzdrowa - w kierunku Kościerzyny. Policja apeluje o stosowanie się do poleceń służb biorących udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych.

tags: #pozar #hali #na #pomorzu