W Raciborzu, przy ulicy Łąkowej, doszło do potężnego pożaru, który strawił dwie hale produkcyjne prywatnej firmy. Akcja gaśnicza, w której uczestniczyły dziesiątki zastępów straży pożarnej, trwała niemal cały dzień.
Chronologia zdarzeń i akcja ratownicza
Wybuch ognia i ewakuacja
Ogień pojawił się nad ranem w sobotę, 13 stycznia, około godziny 4:09. Strażacy z KP PSP Racibórz przyjęli zgłoszenie o pożarze hali zakładu produkcyjnego przy ulicy Łąkowej i natychmiast wysłali jednostki na miejsce.
Gdy pojawił się ogień, w zakładzie pracowało pięć osób. Wszyscy pracownicy opuścili miejsce pożaru o własnych siłach, jak potwierdziła sierżant sztabowy Justyna Wiszowaty, rzecznik policji w Raciborzu. Na miejscu strażacy potwierdzili zgłoszenie i podjęli działania ratowniczo-gaśnicze. Ustalono, że pożar objął całkowicie jednokondygnacyjną halę produkcyjną o wymiarach 73m x 36m. Wcześniej wskazywano, że pożar objął sporą powierzchnię zakładu o wymiarach 30 na 30 metrów, co mogło dotyczyć jednej z hal lub początkowego obszaru.

Skala działań straży pożarnej
W niemal całodniowej akcji gaśniczej uczestniczyło 36 zastępów strażackich z KP PSP Racibórz oraz okolicznych miejscowości. Działania strażaków skupiły się na lokalizacji pożaru, a także obronie sąsiedniego obiektu. Obecne było również kierownictwo raciborskiej komendy PSP, a także grupa operacyjna z KW PSP Katowice oraz śląski komendant wojewódzki PSP.
Przebieg akcji gaśniczej
Akcja gaśnicza polegała na podawaniu kilku prądów wody z linii gaśniczych, zarówno z poziomu gruntu, jak i z wykorzystaniem wysięgników. Pożar zlokalizowano jeszcze przed południem. Jęzory ognia udało się ugasić, jednak na miejscu wciąż trwały intensywne działania. Strażacy dogaszali pożar tlących się pomieszczeń i przeszukiwali pogorzelisko. Akcja ratownicza trwała co najmniej do godzin południowych, a strażacy zakończyli ją pod wieczór.
Ofiary i straty materialne
Poszkodowani pracownicy
W wyniku zdarzenia dwie osoby zostały poszkodowane. Dwóch pracowników zgłosiło dolegliwości, skarżąc się na ból i kaszel. Zostali oni odwiezieni do szpitala.
Wstępne szacowanie strat
Znaczna część konstrukcji hali uległa zawaleniu. W środku, oprócz drewnianych płyt, składowano maszyny, farby i lakiery, co przyczyniło się do intensywności pożaru. Wartość strat powstałych wskutek pożaru oszacowano na około 13,5 miliona złotych. Wartość uratowanego mienia to ok. (dane niepełne).

Przyczyny pożaru i dalsze śledztwo
Dochodzenie policji i straży
Co było przyczyną powstania ognia - czy było to podpalenie, czy nieszczęśliwy wypadek - to wyjaśni śledztwo. Na pogorzelisku, oprócz strażaków, pracowali też policyjni dochodzeniowcy, którzy ustalają okoliczności i przyczyny powstania pożaru. Wstępne ustalenia wskazują, że pożar mógł powstać od iskry zainicjowanej podczas obróbki drewna.