Przyczyny zatonięcia houseboata w Mikołajkach

W 2023 roku na jednym z mazurskich jezior doszło do zderzenia żaglówki z przycumowanym jachtem typu houseboat, w wyniku czego ten ostatni zatonął wraz z pełnym wyposażeniem. Sprawa ta wywołała wiele kontrowersji prawnych i stała się przedmiotem postępowania sądowego, które ostatecznie dotarło do Sądu Najwyższego.

Oskarżenie i postępowanie sądowe

Obywatel został obwiniony o to, że sterując żaglówką, wykroczył przeciw przepisom w zakresie warunków ruchu statków. Spowodowało to zderzenie z przycumowanym do pomostu jachtem typu houseboat, co doprowadziło do jego zatonięcia. Uznano to za wykroczenie z art. 62 ust. Kodeksu wykroczeń.

Sąd Rejonowy, wydając wyrok nakazowy w dniu 20 lutego 2024 r., orzekł w sprawie w trybie szczególnym unormowanym w przepisach Rozdziału 16. Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia - Postępowanie nakazowe.

Interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich

Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) zaskarżył orzeczenie Sądu Rejonowego na korzyść ukaranego, wskazując na rażące naruszenie prawa procesowego, tj. art. 93 § 2 k.p.w., które miało istotny wpływ na treść wyroku. Zgodnie z tym przepisem, orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Jest ono zastrzeżone do najbardziej oczywistych przypadków, w których materiał dowodowy jest tak jednoznaczny, że nie nasuwa żadnych zastrzeżeń co do winy i okoliczności czynu.

Wątpliwości RPO

  • Obwiniony nie przyznał się do zarzucanego mu wykroczenia.
  • W wyjaśnieniach obwiniony nie negował faktu zderzenia, ale zaprzeczał, aby to on sterował żaglówką w momencie zderzenia, twierdząc, że za sterami stał jego kolega.
  • Wskazał, że przed uderzeniem wyskoczył i próbował wyhamować impet żaglówki, a samo uderzenie nie było znaczne.
  • Obwiniony wyjaśnił, że nie doszło do uderzenia łodzi opisanej w zarzucie, a technicznie niemożliwe było, aby żaglówka mogła doprowadzić do zatonięcia jachtu typu houseboat.

Uchylenie wyroku przez Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy (sygn. akt IV KK 310/24) uchylił 26 listopada 2024 r. wyrok nakazowy, uznając kasację Rzecznika Praw Obywatelskich za oczywiście zasadną. Słusznie w kasacji wskazano, że w sprawie brak było warunków do wydania wyroku w trybie przewidzianym przez przepisy Rozdziału 16. Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia - Postępowanie nakazowe.

Rozstrzyganie na posiedzeniu w trybie nakazowym bez udziału stron jest możliwe tylko wtedy, gdy brak wątpliwości, o których mowa w art. 93 § 2 k.p.s.w., ma oparcie w załączonym do wniosku o ukaranie materiale dowodowym, uznanym przez sąd za ujawniony. Brak wskazanych wątpliwości oznacza, że nie ma ich zarówno odnośnie do sprawstwa danego czynu, jak i winy obwinionego, z uwzględnieniem jego wyjaśnień oraz innych dowodów przeprowadzonych w toku czynności wyjaśniających.

Stanowisko judykatury

W judykaturze wskazuje się, że nie należy orzekać wyrokiem nakazowym, gdy obwiniony nie przyznaje się do winy i przedstawia odmienne okoliczności zdarzenia (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2009 r., IV KK 60/09, SIP «Lex» nr 524058, czy 22 czerwca 2016 r., sygn.).

W świetle dowodów wskazanych we wniosku o ukaranie, nie można było bez bezpośredniego przeprowadzenia dowodów uznać, że okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Uchybienia na etapie czynności wyjaśniających nie zostały naprawione w postępowaniu sądowym i doprowadziły do przedwczesnej decyzji o wyroku nakazowym. Rażące naruszenie art. 93 § 2 k.p.s.w. miało istotny wpływ na treść wyroku.

Szczegóły zdarzenia według obwinionego

Obwiniony podał, że 7 października 2023 r. płynął po jeziorze Guzianka Wielka wskazaną w zarzucie łódką, ale za sterami statku wodnego stał jego kolega. Obwiniony był odpowiedzialny za łódkę, ponieważ została ona wypożyczona na jego nazwisko, a oprócz niego płynęły jeszcze trzy osoby posiadające patent żaglarza jachtowego. Podczas sterowania przez kolegę doszło do zderzenia z jachtem.

Obwiniony wskazał, że przed uderzeniem wyskoczył z łódki i próbował wyhamować impet, z jakim płynęła łódź. Mimo to łodzie dotknęły się, lecz nie było to znaczne uderzenie, gdyż na jego łódce było tylko zarysowanie. Wyjaśnił także, że nie doszło do uderzenia drugiej łodzi podanej w zarzucie, a nawet - w jego opinii - nie było możliwości technicznej, aby łódka, którą płynęli, mogła doprowadzić do zatonięcia jachtu typu houseboat.

tags: #pozar #houseboata #mikolajki