Specyfika pożarów w obiektach motoryzacyjnych
Pożary w hurtowniach i magazynach części samochodowych stanowią poważne zagrożenie ze względu na specyfikę składowanych materiałów. W tego typu obiektach często znajdują się łatwopalne substancje, takie jak siedzenia, tapicerki, tworzywa sztuczne, lakiery, farby, opony oraz butle z gazem, przeznaczonym do napełniania klimatyzacji. Taki skład materiałów sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia i intensywnemu zadymieniu, co utrudnia akcje gaśnicze. Przyczyny pożarów bywają różnorodne, od zaprószenia ognia podczas prac remontowych, po nieprawidłowości związane z systemami grzewczymi.

Incydenty i akcje gaśnicze w Polsce
Pożar warsztatu w Cichej Górze
We wtorek, 8 grudnia 2020 r. o godz. 9:44 wpłynęło zgłoszenie o pożarze warsztatu samochodowego w miejscowości Cicha Góra. Do działań zadysponowane zostały zastępy z JRG Nowy Tomyśl, OSP Boruja Kościelna oraz OSP Bukowiec. Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że do pożaru doszło w hali, w której magazynowane były części z rozbiórki samochodów osobowych. Pożarem objęta była połowa hali, a paliły się głównie siedzenia oraz tapicerki, w związku z czym panowało silne zadymienie. Właściciel w pierwszej fazie pożaru próbował samodzielnie stłumić płomień, o czym świadczyło 5 zużytych gaśnic proszkowych, znajdujących się w pogorzelisku przy piecu.
Jak wynika z informacji uzyskanych od właściciela obiektu, do pożaru doszło podczas próby rozpalenia w piecu, którym ogrzewana była hala. W odległości około 100 metrów znajdował się staw, z którego pobrano wodę do celów gaśniczych. W wyniku oddziaływania wysokiej temperatury pęknięciu uległa ściana budynku oraz odkształciła się stalowa konstrukcja dachu, dlatego na miejsce przyjechali przedstawiciele nadzoru budowlanego.
Pożary magazynów części samochodowych w Bytomiu
W Bytomiu odnotowano dwa znaczące pożary magazynów części samochodowych. W nocy z 24 na 25 maja 11 zastępów straży pożarnej gasiło pożar magazynu części samochodowych przy ul. Wolskiego. "Pierwsze zgłoszenia były dramatyczne, bo osoby, które dzwoniły, mówiły, że pożarem objęty jest cały budynek, w którym prawdopodobnie znajdują się części samochodowe" - przekazał przedstawiciel straży pożarnej. Łącznie w akcji uczestniczyło 11 zastępów i 37 strażaków. Dach i strop budynku uległy przepaleniu. Nie było osób poszkodowanych.
Inny pożar wybuchł w sobotni wieczór w części magazynowej hurtowni motoryzacyjnej Inter Cars przy ulicy Dmowskiego. Ogień objął fragment dachu o powierzchni kilkunastu metrów kwadratowych, powodując poważne zniszczenia. Na miejscu pracowały liczne zastępy straży pożarnej. W magazynie składowano m.in. dużą ilość tworzyw sztucznych oraz butle z gazem przeznaczonym do napełniania klimatyzacji, co znacznie utrudniało akcję gaśniczą. Strażacy prowadzili działania z wykorzystaniem samochodu z drabiną mechaniczną. W wyniku pożaru spalona została część elewacji, dachu oraz niewielka część wewnętrzna budynku. Straty materialne oszacowano jako bardzo duże. Na miejscu obecna była także policja oraz pogotowie gazowe, jednak przyczyna zdarzenia nie została jednoznacznie ustalona.
Pożar w kędzierzyńskich zakładach. Ewakuowano 41 osób
Straty i odporność biznesowa: Przykład AD Stachura w Krakowie
22 lipca w magazynie części zamiennych hurtowni motoryzacyjnej AD Stachura w Krakowie wybuchł pożar. Według słów Prezesa Franciszka Stachury, pożar mogło spowodować wszystko, nawet spalona żarówka, a jego przyczyny do dnia dzisiejszego nie są w pełni znane. Specjalnie powołana komisja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Spaleniu uległ główny magazyn z częściami zamiennymi. Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji Straży Pożarnej, nowy budynek biurowy oraz środki transportu zostały nienaruszone. Błyskawiczne działanie pracowników firmy pozwoliło na uchronienie sprzętu komputerowego z bazami danych oraz wszelkiej dokumentacji. Najważniejszy jest fakt, iż nikt z pracowników nie ucierpiał, zaledwie kilku strażaków odniosło niewielkie obrażenia.
Całkowita suma poniesionych strat jest trudna do oszacowania, jednak mówi się, że mogły one osiągnąć 18 mln złotych. Magazyn z częściami zamiennymi był objęty polisą ubezpieczeniową. Zarząd AD Polska poczynił daleko idące kroki w celu jak najszybszego uzyskania środków pieniężnych z tytułu poniesionych szkód.
Incydent ten, który dotknął "tylko" jedną z hurtowni partnerskich AD, pokazał kapitalne rozwiązanie struktury holdingowej AD Polska. Struktura ta gwarantuje stabilność, przewidywalność i wiarygodność, ponieważ Autodistribution w Polsce to trzy kapitałowo połączone hurtownie oraz pięć stowarzyszonych umowami. AD Polska, poza większym wysiłkiem skierowanym ku odbudowie pozycji AD Stachura z Krakowa, pracuje swoim normalnym, standardowym trybem. Jest to dowód na to, że stabilna struktura firmy może zapobiec katastrofalnym konsekwencjom podobnego zdarzenia.
Intensywna walka z ogniem w Łodzi
W Łodzi, przy ul. Przybyszewskiego, strażakom udało się opanować pożar, który wybuchł w hurtowni części samochodowych. Ogień strawił około 300 metrów kwadratowych hali, a dach budynku zawalił się. Strażacy dostali informację o pożarze hali o godzinie 9. Ogień objął wnętrze i dach budynku o stalowej konstrukcji. Na miejsce wezwano około 120 strażaków. Ściągnięto także cysternę, bo zabrakło wody w hydrantach i w wozach strażackich.
Ogień był wyjątkowo trudny do opanowania, bo paliły się łatwopalne środki chemiczne. Chwilami płomienie sięgały nawet 10 metrów. Strażacy walczyli z pożarem ponad 4 godziny. Spaliło się około 300 metrów kwadratowych hali, zawalił się dach oraz ściany: frontowa i działowe. Na szczęście udało się uratować wartą kilkaset tysięcy złotych lakiernię, która sąsiadowała z magazynem, gdzie wybuchł pożar. Nie ma także informacji o ofiarach. Niewykluczone, że przyczyną pożaru w magazynie firmy motoryzacyjnej było zaprószenie ognia, bo wcześniej w tych pomieszczeniach prowadzono prace remontowe. Od iskry mogły zapalić się farby, lakiery i opony, składowane w magazynie. W hali dawnego Polmozbytu mieściły się firmy motoryzacyjne i hurtownie części samochodowych.

Wnioski i zagrożenia
Przedstawione przypadki pożarów hurtowni części samochodowych w Cichej Górze, Bytomiu, Krakowie i Łodzi dobitnie pokazują skalę zagrożeń związanych z magazynowaniem łatwopalnych materiałów. Wysoka temperatura, silne zadymienie, a także obecność substancji chemicznych i gazów, sprawiają, że akcje gaśnicze są niezwykle wymagające. Konsekwencje takich zdarzeń to nie tylko ogromne straty materialne, często liczone w milionach złotych, ale również poważne uszkodzenia konstrukcji budynków, prowadzące do zawalenia się dachów i ścian. Podkreślają one również znaczenie szybkich działań ratowniczych, odpowiedniego ubezpieczenia oraz, w przypadku większych podmiotów, stabilnych struktur organizacyjnych, które pozwalają na amortyzację skutków kryzysu i kontynuację działalności.