Przebieg zdarzenia
W nocy z 24 na 25 maja doszło do pożaru w remontowanej kamienicy położonej na rogu ulic Miodowej i Bożego Ciała w Krakowie. Ogień pojawił się po godzinie 23:00. Na miejsce skierowano 5 zastępów straży pożarnej, łącznie 22 strażaków, których akcja trwała do godziny 2:14. W wyniku zdarzenia doszczętnie spłonęło poddasze budynku.

Sytuacja prawna i stanowisko właściciela
Inwestor planował przekształcić budynek w hotel, prowadząc wcześniej rozbiórkę części obiektu. Mimo upływu trzech miesięcy od pożaru, przyczyna wybuchu ognia pozostaje nieznana. Policja umorzyła dochodzenie, a decyzję tę zatwierdził prokurator. Jak wyjaśnia prokurator Janusz Hnatko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, z materiałów zgromadzonych w aktach sprawy nie wynikało, aby zachodziło uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.
Właściciel nieruchomości, Michael Burowski, w relacji po zdarzeniu stwierdził, że nie poniósł żadnych strat w związku z pożarem i nie był zainteresowany dalszym prowadzeniem postępowania, dlatego nie złożył wniosku o ściganie. Przedstawiciele właściciela odmówili udzielania jakichkolwiek wywiadów na temat zaistniałej sytuacji.
Kontrowersje i spekulacje społeczne
Brak wyjaśnienia przyczyn incydentu wywołał krytykę ze strony radnego Jacka Balcewicza, przewodniczącego Komisji ds. Ochrony Zabytków i Środowiska. Radny dziwi się, że sprawa nie została wszczęta z urzędu dla dobra miasta i jego mieszkańców. Zapowiedział on przygotowanie projektu uchwały, która ma wyegzekwować od policji dokładne zbadanie przyczyn pożaru.
Mieszkańcy Kazimierza od początku spekulowali na temat możliwych przyczyn zdarzenia:
- Nieumyślne zaprószenie ognia przez robotników lub bezdomnych przebywających w budynku.
- Wybryki osób wracających z wieczornych zabaw.
- Pojawiły się również głosy sugerujące celowe działanie: „lepiej spalić, niż dostosowywać do wymogów konserwatora”.

Historia budynku
Zabytkowa kamienica przy ul. Miodowej 10 / Bożego Ciała 4 została wzniesiona jako dom mieszkalny w latach 1835-1840 według projektu Augusta Pluszczyńskiego. W późniejszym okresie budynek był wielokrotnie przebudowywany. Do czasów II wojny światowej nieruchomość pozostawała własnością rodziny żydowskiej. Warto zaznaczyć, że stowarzyszenie Miasto Wspólne, badające procesy reprywatyzacji w Krakowie, zgłosiło ten obiekt do prokuratury, sugerując możliwe nieprawidłowości przy jego przejmowaniu lub sprzedaży.
tags: #pozar #kamieniy #zamoyskiegie