W ostatnich miesiącach w Polsce doszło do kilku poważnych incydentów związanych z pożarami karetek pogotowia ratunkowego. Zdarzenia te, choć niekiedy dramatyczne w swoim przebiegu, często kończyły się bez ofiar w ludziach dzięki szybkiej reakcji personelu i służb ratunkowych. Poniżej przedstawiamy szczegóły wybranych przypadków.
Pożar karetki w Spalicach (woj. dolnośląskie)
W Spalicach, w województwie dolnośląskim, doszło do pożaru karetki pogotowia ratunkowego. Ogień pojawił się około godziny 20:50 w piątek w komorze silnika karetki, a płomienie szybko zaczęły się rozprzestrzeniać. W pojeździe znajdował się tylko ratownik, który szybko zareagował, wynosząc z wozu sprzęt medyczny. Ratownik, będący jedyną osobą w pojeździe, natychmiast wyciągnął z ambulansu nosze i defibrylator, a następnie wezwał straż pożarną. Straż pożarna interweniowała w trakcie pożaru karetki, który został ugaszony. Policja bada przyczynę zdarzenia.

Incydent na autostradzie A4 w Małopolsce
W czwartek (5 marca) około godziny 19, doszło do groźnego pożaru karetki pogotowia na autostradzie A4 w kierunku Krakowa, na wysokości miejscowości Stanisławice (woj. małopolskie). Karetka transportowa jadąca z Brzeska do Krakowa zajęła się ogniem. W chwili zdarzenia na pokładzie znajdował się pacjent.
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano strażaków, policję oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Na miejsce zadysponowano zastęp Państwowej Straży Pożarnej z Bochni i Ochotniczej Straży Pożarnej Stanisławice, a także służbę autostradową. Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ugaszeniu pożaru. Personel medyczny bezpiecznie opuścił płonącą karetkę.
Wszyscy obecni, w tym pacjent, zostali przetransportowani do zastępczej karetki, a sprzęt będący na wyposażeniu został usunięty. Pożar samochodu został ugaszony przez pracującą na miejscu straż pożarną. W wyniku zdarzenia, na szczęście, nikt nie odniósł obrażeń. Pacjent został bezpiecznie przekazany innemu zespołowi ratownictwa medycznego.
Utrudnienia w ruchu drogowym
W wyniku pożaru ruch drogowy w kierunku Krakowa przez około dwie godziny był całkowicie zablokowany. Podczas prowadzonych działań ratunkowych konieczne było całkowite zablokowanie ruchu na autostradzie w kierunku Krakowa, co było niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa służbom oraz użytkownikom drogi. Służby zajęły się też organizacją ruchu na autostradzie. Przyczyny zdarzenia ustala policja.

Groźny pożar karetki przed Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Nisku (Podkarpackie)
W czwartek 26 czerwca, przed Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Nisku na Podkarpaciu, doszło do groźnego pożaru. Nagle zapaliła się karetka pogotowia ratunkowego. Zdarzenie miało miejsce około godziny 18 na odkrytym podjeździe przeznaczonym dla karetek. Płomienie błyskawicznie objęły cały pojazd. W pojeździe nie znajdował się ani pacjent, ani personel medyczny.
Sytuacja była jednak bardzo poważna, a płomienie błyskawicznie objęły cały ambulans. Ogromny słup czarnego dymu był widoczny z dużej odległości, świadkowie informują, że można go było dostrzec nawet z tzw. górki rozwadowskiej w Stalowej Woli, czyli z odległości około 8 km. Dym i ogień wzbudziły niepokój wśród pacjentów i mieszkańców okolicznych budynków.
Na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej oraz patrol policji. Strażacy, ubrani w aparaty powietrzne, gasili ogień wodą i zabezpieczali miejsce zdarzenia. Po opanowaniu pożaru przelano dogasające elementy ambulansu. Dzięki temu, że pojazd zaparkowany był w części niezadaszonej, udało się uniknąć większego zagrożenia dla infrastruktury szpitala. Policja wszczęła postępowanie mające wyjaśnić przyczynę zapalenia się pojazdu. Szpital w Nisku działa obecnie normalnie, ale zupełnie nowa karetka została zniszczona całkowicie. Najważniejsze jest, że nie było osób poszkodowanych.