Wybuch pożaru i jego skala
Groźny pożar supermarketu w Halinowie pod Warszawą wybuchł w sobotnie popołudnie. Do zdarzenia doszło przy ulicy Jana Pawła II w Halinowie, w powiecie mińskim. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb o godzinie 15:20, choć niektóre źródła podają, że służby zostały wezwane o godzinie 15:17 lub około 15:15.
Płonął sklep Top Market. Ogień objął znaczną część budynku handlowego, łącznie około 1500 metrów kwadratowych powierzchni. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się, co sprawiło, że sytuacja przez długi czas była nieopanowana. Kłęby gęstego dymu unosiły się nad miastem, a dym był widoczny nawet z Warszawy.

Akcja gaśnicza i zaangażowanie służb
Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej, a akcja gaśnicza była skomplikowana i długotrwała. W pierwszej fazie działań na miejscu działało początkowo siedem zastępów, jednak natychmiast kierowano kolejne siły - przekazywał młodszy brygadier Kamil Płochocki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mińsku Mazowieckim. Ostatecznie do działań skierowano 12 do 13 zastępów straży pożarnej, co przełożyło się na obecność około 80 strażaków. Do gaszenia zaangażowali się także strażacy ochotnicy z całej okolicy.
CIOS w most Putina! WYSADZONO przeprawę kerczeńską. Na Krymie jest GŁOŚNO!
Na miejscu pracowali również policjanci oraz służby energetyczne, które zabezpieczały teren i odłączały zasilanie. Nad bezpieczeństwem w rejonie pożaru czuwali policjanci, którzy zabezpieczali teren oraz kierowali ruchem. Na czas prowadzenia akcji gaśniczej zablokowane zostały pobliskie ulice.
Trudności podczas działań
Ogień objął przede wszystkim dach budynku o wymiarach około 20 na 30 metrów. Płonęło około 600 metrów kwadratowych konstrukcji dachowej, która częściowo zawaliła się do środka obiektu. Zawaleniu uległo około 400 mkw. dachu. Taka sytuacja znacząco utrudniała prowadzenie działań gaśniczych i zwiększała ryzyko dla ratowników. Akcja gaśnicza przebiegała w bardzo trudnych warunkach, a sytuacja na miejscu przez długi czas była nieopanowana i dynamiczna.

Brak poszkodowanych i ochrona otoczenia
Mimo poważnej skali pożaru, służby potwierdziły, że nie ma osób poszkodowanych. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nikt nie ucierpiał. Pracownicy ewakuowali klientów z budynku; dym w sklepie zauważyli klienci, co umożliwiło szybką reakcję.
Kluczowym elementem akcji było zabezpieczenie sąsiednich obiektów, aby ogień nie przeniósł się na kolejne budynki. Strażakom udało się skutecznie ograniczyć rozprzestrzenianie się pożaru poza teren supermarketu. Przedstawiciel straży pożarnej podkreślał: „Nie ma zagrożenia dla mieszkańców. Udało się obronić sąsiednie zabudowania”. Okoliczne budynki nie były zagrożone, choć sklep znajdował się w dość gęstej zabudowie.
Opanowanie ognia i dalsze czynności
Pożar został opanowany po dwóch godzinach akcji gaśniczej, jednak akcja strażaków potrwa jeszcze przez dłuższy czas. Trwały prace mające na celu przelanie ewentualnych zarzewi ognia i pozostałości, które się dopalały, ze względu na to, że większość dachu złożyła się do budynku. Przyczyny oraz dokładne okoliczności pożaru nie są obecnie znane.