Pożar i podpalenie obiektu sakralnego na Zakarpaciu

W ostatnich latach obserwuje się wzrost zainteresowania regionalnym dziedzictwem, lecz równocześnie miejsca o bogatej historii i znaczeniu kulturowym, takie jak obiekty sakralne, stają się celem niszczycielskich działań. Na Ukrainie, w regionie Zakarpacia, doszło do incydentów, które budzą poważne obawy o bezpieczeństwo i ochronę dziedzictwa narodowego.

Tematyczne zdjęcie przedstawiające spaloną cerkiew lub klasztor na tle krajobrazu Zakarpacia, z widocznymi zniszczeniami i śladami pożaru.

Podpalenie cerkwi greckokatolickiej w Paładzi Komariwci

Szczegóły incydentu

W zamieszkanej przez etnicznych Węgrów wsi Paładzi Komariwci (węg. Palágykomoróc) na Zakarpaciu na Ukrainie doszło do podpalenia greckokatolickiego kościoła, należącego do lokalnej węgierskiej wspólnoty. Pożar wybuchł w cerkwi w godzinach nocnych. Na miejsce szybko przybyli strażacy, dzięki czemu udało się zapobiec całkowitemu zniszczeniu budynku.

Na murach kościoła odnaleziono napisy o antywęgierskim charakterze, takie jak „Węgrzy pod nóż” (oryg. „Madiariw na nożi”, dosł. „Madziarów na noże”, wzgl. „Na noże z Madziarami”) oraz „Węgrzy, wynocha!”. Incydent ten, będący aktem podpalenia, miał miejsce w środę wieczorem. Węgrzy stanowią około 80% mieszkańców wsi Paład-Komariwici.

Reakcje polityczne i kontekst

Zdarzenie wywołało gwałtowną reakcję polityków na Węgrzech. Premier Węgier, Viktor Orban, skomentował incydent, pisząc: „Przymus, zabójstwo, podpalenie kościoła, szantaż i zastraszanie. Wszystko to spotyka Węgrów na Zakarpaciu. Nie zawiedziemy was, możecie na nas liczyć!”

Rzeczniczka rządu Alexandra Szentkirályi odniosła się również do sprawy, stwierdzając: „Serce się kraje. Czy narody Kotliny Karpackiej nie wycierpiały już dość? W 2025 roku tylko dlatego, że jesteśmy Węgrami i mówimy po węgiersku, chcą nas zabijać i wypędzać z miejsca, w którym żyjemy od 1100 lat?” Deputowany Lorinc Nacsa z kolei zauważył, że „jest bardzo niewiele dowodów, bo świadkowie boją się zeznawać w obawie przez ukraińskimi służbami bezpieczeństwa”.

Szef węgierskiej dyplomacji, Peter Szijjarto, oświadczył, że Węgry złożyły formalny wniosek o umieszczenie przez Unię Europejską na liście sankcyjnej trzech osób z ukraińskiego ministerstwa obrony i sił zbrojnych Ukrainy. Minister nie podał nazwisk tych polityków i wojskowych, zaznaczając jedynie, że to oni odpowiadają za „przymusowy pobór”. Węgry wystąpiły z wnioskiem o nałożenie unijnych sankcji wobec ukraińskich urzędników po tym, jak doszło do śmierci węgierskiego obywatela podczas mobilizacji wojskowej na Ukrainie; mężczyzna miał zostać pobity na śmierć metalowymi prętami za odmowę wstąpienia do ukraińskiej armii.

Placówka węgierska kategorycznie odrzuciła wszelkie zarzuty dotyczące przymusowego poboru do wojska, znęcania się lub łamania praw człowieka, podkreślając: „To nie my odebraliśmy prawa mniejszości ukraińskiej na Węgrzech. To nie my wstrzymaliśmy transportów ropy w zeszłym roku. To nie na Węgrzech podpalane są ukraińskie świątynie.”

tags: #pozar #klasztoru #na #zakarpaciu