Tajlandia doświadczyła kilku niszczycielskich pożarów w klubach nocnych, które pochłonęły dziesiątki ofiar i ujawniły poważne niedociągnięcia w zakresie bezpieczeństwa. Dwie z najbardziej tragicznych katastrof to pożar w klubie Mountain B pod Pattayą w 2022 roku oraz pożar w klubie Santika w Bangkoku w 2009 roku.
Pożar w klubie Mountain B (2022): Tragedia pod Pattayą
Do wybuchu pożaru w klubie nocnym Mountain B, popularnym wśród lokalnej ludności, doszło w nocy z 4 na 5 sierpnia 2022 roku. Klub znajdował się w pobliżu turystycznego miasta Pattaya, w prowincji Chonburi, około 150 km na południe od Bangkoku. Tłum ludzi bawił się w lokalu, gdy ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie, zabijając co najmniej 13 osób i raniąc ponad 40. Ludzie umierali w męczarniach, a ubrania niektórych płonęły podczas panicznej ucieczki.
Przebieg zdarzenia i ofiary
Pożar wybuchł około godziny 1 w nocy czasu lokalnego. Świadkowie mówią o dwóch eksplozjach w pobliżu budki DJ-a, po których pojawiły się iskry, które niemal natychmiast wywołały błyskawiczny pożar. Według relacji ratowników, ściany jednopiętrowego budynku o powierzchni około 4,8 tysiąca metrów kwadratowych były pokryte łatwopalną pianką akustyczną, co sprawiło, że ogień rozprzestrzeniał się wyjątkowo szybko.
Tragedia w klubie nocnym na stacji
Na nagraniach wideo, które pojawiły się w mediach społecznościowych, widać ogarnięty płomieniami budynek, z którego pośród gęstego dymu uciekają przerażeni ludzie przez jedyne otwarte drzwi. Tylne wyjście z klubu było zamknięte, co znacząco utrudniło ewakuację.
W pożarze zginęło co najmniej 13 osób - dziewięciu mężczyzn i cztery kobiety. Wśród ofiar był piosenkarz wynajęty przez klub oraz jedna osoba nieletnia w wieku 17 lat. Jak przekazały służby, wszystkie ofiary śmiertelne to obywatele Tajlandii. 40 osób poszkodowanych w pożarze zostało przewiezionych do lokalnych szpitali, a stan ośmiu z nich był ciężki, z poparzeniami na całej powierzchni ciała.
Akcja ratunkowa i odnalezione ciała
Do walki z ogniem zadysponowano aż 20 wozów strażackich. Akcja gaśnicza była jednak mocno utrudniona, a strażacy ponad dwie godziny walczyli z żywiołem, żeby go opanować. Kiedy straż pożarna przybyła na miejsce, ogień zajął już łatwopalny materiał pokrywający ściany lokalu. Ostatecznie ogień udało się ugasić dopiero około godziny 4 nad ranem.

Widok, jaki służby zastały na miejscu po ugaszeniu pożaru, był przerażający. Ciała zmarłych znajdowano głównie w pobliżu wejścia oraz w toaletach. Portal thepattayanews.com informował, że tuż przed jedynym wyjściem z budynku leżały na sobie cztery zwęglone ciała osób, które próbowały ewakuować się z baru, ale nie zdążyły. "The Bangkok Post" podawał, że cztery zwęglone ciała znaleziono przed klubem, trzy w męskiej toalecie, jedno - w budce DJ-a, a pięć na stanowisku, na którym sprzedawano wejściówki do klubu.
Nieprawidłowości w działaniu klubu
Minister spraw wewnętrznych Anupong Paochinda powiedział, że klub Mountain B nie posiadał stosownej licencji, by móc legalnie działać. Według wstępnych ustaleń służb, klub nocny działał w lokalu zarejestrowanym jako restauracja i nie miał odpowiedniego zezwolenia. Co więcej, nocny klub spłonął zaledwie miesiąc po otwarciu.
Pożar w klubie Santika (2009): Noworoczna tragedia w Bangkoku
Podobna tragedia miała miejsce niemal 13 lat wcześniej, kiedy to 1 stycznia 2009 roku w klubie nocnym Santika przy ulicy Ekkamai w Bangkoku wybuchł pożar. Katastrofa wydarzyła się podczas zabawy sylwestrowej, w której bawiło się łącznie około 1000 osób. W wyniku pożaru śmierć poniosło co najmniej 67 osób, a ponad 200 zostało rannych.
Przebieg i ofiary
Pożar wybuchł około godziny 1 w nocy czasu lokalnego i został opanowany około godziny 4. Ofiary poniosły śmierć głównie od poparzeń, w rezultacie zaczadzenia oraz od ran odniesionych podczas panicznej ucieczki. Klub Santika, podobnie jak Mountain B, miał tylko jedno wejście dostępne dla gości, co znacząco utrudniło ewakuację i przyczyniło się do tak wysokiej liczby ofiar. Wśród zabitych byli również cudzoziemcy; według generała policji Jongraka Jutanonta, zidentyfikowano dotychczas Australijczyków, Nepalczyków, Japończyków i Holendrów.

Przyczyny pożaru
Przyczyna pożaru w klubie Santika nie została od razu ustalona. Zastępca komendanta posterunku policji w tajskiej stolicy Thanat Wongsanga powiedział, że dochodzenie w tej sprawie jest prowadzone. Według lokalnych mediów, powodem mogła być awaria elektryczności. Inną hipotezą było to, że pożar mogły spowodować fajerwerki przyniesione przez gości. Bilans ofiar był prowizoryczny, a ekipy ratownicze nie wykluczały odnalezienia zwłok dalszych ofiar w spalonym budynku klubu.