Pożary w powiecie sieradzkim: Złoczew i Grójec Mały

W powiecie sieradzkim, w okolicach Złoczewa, doszło do dwóch poważnych pożarów, które wymagały intensywnych działań służb ratunkowych. Oba zdarzenia miały miejsce w lutym i charakteryzowały się różnym przebiegiem oraz konsekwencjami.

Tragiczny pożar w Złoczewie

Pożar kontenera sanitarnego

W Złoczewie, w powiecie sieradzkim, wczoraj, tuż przed godziną 23:00, strażacy interweniowali siłą trzech zastępów przy ul. Wyzwolenia. Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu otrzymało zgłoszenie o pożarze niezamieszkanego obiektu - metalowego kontenera sanitarnego. Po dotarciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali rozwinięty pożar pustostanu.

Ofiary pożaru

Po opanowaniu pożaru i przystąpieniu do przeszukania pomieszczeń, funkcjonariusze odnaleźli zwęglone zwłoki około 40-letniego mężczyzny. Natknęli się też na zwęglone szczątki psa. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają teraz policjanci pod nadzorem prokuratora.

zdjęcie spalonego kontenera sanitarnego

Pożar gospodarstwa rolnego w Grójcu Małym

Przebieg zdarzenia

W poniedziałek, 9 lutego, około godziny 10:30 w miejscowości Grójec Mały w powiecie sieradzkim wybuchł pożar w jednym z gospodarstw rolniczych. Do gminy Złoczew natychmiast zadysponowano znaczne siły i środki straży pożarnej. Ze zgłoszenia wynikało, że doszło do pożaru budynku warsztatowo-inwentarskiego.

Po dojeździe pierwszych zastępów na miejsce strażacy zastali w pełni rozwinięty pożar części warsztatowej obiektu. Sytuacja była bardzo dynamiczna i wymagała natychmiastowych działań ratowniczych.

Pożar gospodarstwa: spłonęły budynki, maszyny i zwierzęta (FILM)

Akcja ratowania zwierząt

Jak relacjonuje st. kpt. mgr Marcin Zwierzak, dowodzący akcją z KP PSP w Sieradzu, dzięki szybkiej interwencji strażaków i mieszkańców uratowano 100 sztuk bydła, wyprowadzając zwierzęta na zewnątrz. Akcja ratowniczo-gaśnicza nie należała do najłatwiejszych, ponieważ w budynku znajdowały się byki, zwierzęta znane ze swojego hardego charakteru. Mimo ekstremalnych warunków i silnego stresu, zwierzęta zachowały się spokojnie, co umożliwiło ich bezpieczną ewakuację.

„W tym stresie te byki naprawdę były zdyscyplinowane, to był ostatni moment na to, by te zwierzęta uratować ze względu na to, że obora już cała była wypełniona dymem, więc te zwierzęta zaczęły się dusić. Szczęśliwie zostały wyprowadzone na świeże powietrze w ostatniej chwili” - dodaje st. kpt. mgr Marcin Zwierzak.

zdjęcie ewakuowanych byków

Ogromne straty materialne

Niestety, straty materialne są ogromne. Spaleniu uległy maszyny rolnicze, w tym kombajny do kukurydzy, ciągniki, opryskiwacz, a także dwa samochody - osobowy i dostawczy. Zniszczeniu uległ również inny sprzęt rolniczy i gospodarczy.

„Liczone w milionach, wstępne nasze szacunki to 3-3,5 miliona zł” - dodaje st. kpt. Zwierzak. Na obecnym etapie jest zbyt wcześnie, by jednoznacznie wskazać przyczyny powstania pożaru.

infografika przedstawiająca szacowane straty finansowe

Siły i środki

W działaniach udział bierze łącznie 24 zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, w sile około 100 strażaków. Na tę chwilę sytuacja jest opanowana.

tags: #pozar #kolo #zloczewa