Sytuacja pożarowa w Polsce jest bardzo poważna, o czym świadczą zdarzenia w Puszczy Solskiej w województwie lubelskim oraz w Nadleśnictwie Dobieszyn.
Pożar w Puszczy Solskiej - trudna sytuacja i nasilony wiatr
Minister Marcin Kierwiński podczas konferencji prasowej podkreślił, że sytuacja w Puszczy Solskiej nadal jest bardzo trudna. Po godzinie 12.00 wiatr gwałtownie się nasilił, co doprowadziło do powstania nowych ognisk pożaru i znacznie skomplikowało działania służb. W odpowiedzi na rozwój sytuacji podjęto decyzję o skierowaniu dodatkowych sił, w tym jednostek lotniczych.
Apel do obywateli
Minister zaapelował do wszystkich o ścisłe przestrzeganie poleceń służb i podporządkowanie się ich wskazaniom. W konferencji uczestniczyli również przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej oraz wojewoda Krzysztof Komorski.

Specjalistyczne moduły GFFF w akcji
Na miejsce skierowano wyspecjalizowane grupy strażaków - moduły GFFF (Ground Forest Fire Fighting), przygotowane do walki z pożarami lasów w najtrudniejszych warunkach. W działaniach biorą udział m.in. moduł GFFF z województwa podkarpackiego oraz moduły GFFF Poznań i GFFF Łódź.
Moduły GFFF to jedne z najbardziej zaawansowanych i wymagających formacji w strukturach Państwowej Straży Pożarnej. Działają bez użycia pojazdów, docierając tam, gdzie nie ma żadnych dróg dojazdowych. Cały sprzęt niosą na plecach i poruszają się pieszo głęboko w lesie, często w ekstremalnych warunkach.
Metody walki z ogniem
Ich działania polegają na bezpośredniej walce z ogniem. Strażacy ręcznie tworzą pasy przeciwpożarowe, usuwając roślinność i ściółkę, by zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia. Gaszą pożar z bardzo bliskiej odległości przy użyciu przenośnego sprzętu, a w razie potrzeby stosują także tzw. przeciwogień, czyli kontrolowane wypalanie terenu przed frontem pożaru. Po przejściu ognia patrolują teren i dogaszają zarzewia, które mogą ponownie doprowadzić do wybuchu pożaru. To praca wymagająca ogromnej siły fizycznej, odporności i perfekcyjnej współpracy w zespole.
Zmiana organizacji akcji
Ze względu na zaangażowanie śmigłowców punkt dowodzenia został przeniesiony bliżej miejsca ich lądowania i tankowania. Ma to usprawnić koordynację działań i skrócić czas reakcji służb.
Śmigłowce szturmowe w akcji nad jeziorem Shannon
Apel do mieszkańców regionu
Służby apelują do mieszkańców regionu o rozwagę i nieutrudnianie pracy strażaków. Kluczowe jest także korzystanie wyłącznie z oficjalnych komunikatów i niepowielanie niepotwierdzonych informacji.
Duży pożar w Nadleśnictwie Dobieszyn
5 kwietnia w niedzielę Wielkanocną, po godzinie 14:00, duży pożar wybuchł w miejscowości Podlesie Duże w gminie Stromiec, w powiecie białobrzeskim. Ogień objął nieużytki oraz teren leśny.
Przebieg zdarzenia i działania służb
Spłonęło kilkadziesiąt hektarów, jednak strażakom udało się zatrzymać front pożaru przed zabudowaniami. W kulminacyjnym momencie w działaniach uczestniczyło 15 zastępów straży pożarnej. Do akcji skierowano także samoloty gaśnicze Dromader, które wykonały sześć zrzutów wody na objęty ogniem teren. Całe zdarzenie wpisuje się w coroczne zagrożenie związane z pożarami traw i nieużytków.

Prawdopodobne przyczyny i konsekwencje
Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia podczas wypalania pola. Silny wiatr sprzyjał błyskawicznemu rozprzestrzenianiu się płomieni z nieużytków na kolejne fragmenty terenu, w tym las. Nadleśnictwo Dobieszyn, Lasy Państwowe, poniosło straty w postaci kilkunastu hektarów spalonego lasu. Trzeba powiedzieć to wprost: większość takich tragedii powodują ludzie - wypalanie traw, niedopałki, ogniska, iskra i ludzka lekkomyślność.
Sankcje prawne za wypalanie roślinności
PSP podkreśla również, że za wypalanie roślinności grożą sankcje prawne, w tym grzywna do 30 tys. zł, a w poważniejszych przypadkach także odpowiedzialność karna.